Big Data to termin pobudzający wyobraźnię marketerów, jednak jego pojemność wykracza poza proste schematy. Wychodząc od najważniejszych rodzajów danych, podzielonych pod kątem źródeł pozyskania – zwyczajowo nazywanych 1st, 2nd i 3rd party data – warto zastanowić się, które z nich będą nam najbardziej potrzebne w zależności od branży i grupy docelowej. Sprawdź, jak przekuć wiedzę i świadomość modnego tematu w praktyczne wskazówki dla Twojej firmy.
Dział: Temat numeru
Wszelkiego rodzaju porównania są nam znane od tysiącleci. Pobudzają naszą wyobraźnię, pozwalają na określenie pozycji, ocenę możliwości i dostarczają motywacji do rozwoju. Komercyjny benchmarking narodził się w drugiej połowie XX w. i z niewielkimi zmianami funkcjonuje do dzisiaj.
Biznes, który nie wykorzystuje look-a-like audience, jest jak sprzedawanie samochodu cały czas tej samej osobie i dziwienie się, że nie kupuje ona auta codziennie. Jest po prostu nieracjonalne. Dlaczego? Ponieważ mamy do czynienia z zupełnie innym światem, innym typem konsumentów.
Analizować czy nie analizować? Oto jest pytanie, którego… żaden marketer nigdy nie powinien zadać. Optymalizacja i analiza swoich działań marketingowych pozwala na prowadzenie bardziej efektywnej komunikacji o wysokiej jakości, a z finansowego punktu widzenia – na zredukowanie kosztów i odpowiednią alokację budżetów na efektywne akcje w mediach społecznościowych. Wielu marketerów nadal jednak boi się analityki, nie sprawdzając efektów w ogóle, mierząc nieodpowiednie wskaźniki lub ograniczając analitykę do sprawdzenia podstawowych wskaźników w Google Analytics lub FacebookInsights, jednocześnie marnując ogromny potencjał, który leży w danych.
Dane to najważniejsze paliwo performance marketingu. To zdanie nigdy nie było tak bardzo aktualne, jak teraz. W zasadzie nie sposób prowadzić jakichkolwiek działań performance bez głębokiej analityki.
W tym artykule chciałbym przybliżyć działanie narzędzia, o którym jest coraz głośniej, a które może stanowić doskonałe uzupełnienie testów Twoich stron docelowych bez konieczności każdorazowego angażowania programisty. Google Optimize pozwoli Ci w oparciu o dane Google Analytics i proste testy sprawdzić różne wersje przekazu, wykorzystując zaawansowane modele statystyczne. Nieważne, czy chodzi o zwykły tekst na przycisku dodawania do koszyka, czy zupełnie inną wersję strony domowej – jeśli tylko widzisz potencjał na ulepszenie, zabierz się do testów.
Miewasz problemy z tworzeniem raportów w panelu Google AdWords lub Google Analytics? Masz trudności z uwzględnieniem wszystkich interesujących Cię danych i przedstawieniem ich w przejrzysty sposób? Skomplikowane formuły w Excelu Cię przerażają? Koniec Twoich problemów jest bliski, a to za sprawą nowego narzędzia do wizualizacji danych.
Remarketing istnieje jako narzędzie marketingu internetowego już od kilku lat, a wielu ekspertów wciąż odnosi wrażenie, że firmy nie potrafią z niego korzystać lub optymalnie go ustawić. Podzielę się więc z Wami kilkoma pomysłami na to, jak można używać remarketingu w Google AdWords.
Generowanie leadów wciąż spędza sen z powiek niejednemu marketerowi. I niby udostępniamy interesujący content, robimy angażujące kampanie w social mediach, przeprowadzamy badania i tworzymy raporty, wideo, eventy, reklamy, mailingi. I niby jest o nas głośno. Mimo to wciąż słyszymy: „Więcej leadów! Więcej leadów!”. W tym całym zamieszaniu łatwo zapomnieć o najprostszych rozwiązaniach, które, jeśli tylko połączymy ze zdrowym rozsądkiem, przyniosą oczekiwane i mierzalne efekty.
Kto inny, jeśli nie artysta, może sprawić, że marketing i strategia staną się sztuką? Crowdsourcing, user-generated content, model freemium, marketing doświadczeń… to tylko kilka koncepcji, które Trent Reznor w pionierski sposób połączył ze swoją twórczością.
Określenie growth hacking pojawiło się na rynku wraz z modelem eksponencjalnego – czyli wykładniczego – wzrostu biznesu. Na wielu konferencjach pokazywane są przypadki Airbnb czy Ubera. Niekiedy te dwa określenia – growth hacking i wzrost wykładniczy – są używane zamiennie lub mylone ze sobą. Aby to uporządkować, można przyjąć, że growth hacking jest sposobem na wykorzystanie dystrybucji innego kanału czy firmy do uzyskania własnego wzrostu – właśnie w wykładniczym, geometrycznym postępie.
Obecność marki na Instagramie to niewątpliwe wyzwanie. Odbywa się tam codzienna walka o uwagę użytkowników. Nie trudno zginąć pośród treści tworzonych przez influencerów i marki premium. Nawet „zwykły” użytkownik potrafi doprowadzić do perfekcji zdjęcia, które udostępnia na kanale. Gdy dodamy do tego nawykowe scrollowanie i wrodzony filtr w oczach ludzi, który przesiewa niewarte czyjejś uwagi treści, otrzymujemy, od strony wizualnej, zdecydowanie bardziej wymagający kanał społecznościowy. Charakter tego medium to zarówno wyzwanie, jak okazja. Stwierdzenie, że kupujemy oczami jest znanym nam wszystkim truizmem, ale… zgadzamy się z nim, nawet jeśli swoje przekonanie opieramy wyłącznie o własne doświadczenie. Obrazem powiemy więcej, obraz przyswoimy szybciej, obraz pobudzi wyobraźnię. Dlatego, jeśli szukasz wskazówek dotyczących sprzedaży na Instagramie, w istocie potrzebujesz również odpowiedzi na pytanie… Jak sprzedawać za pomocą obrazu?