Określenie growth hacking pojawiło się na rynku wraz z modelem eksponencjalnego – czyli wykładniczego – wzrostu biznesu. Na wielu konferencjach pokazywane są przypadki Airbnb czy Ubera. Niekiedy te dwa określenia – growth hacking i wzrost wykładniczy – są używane zamiennie lub mylone ze sobą. Aby to uporządkować, można przyjąć, że growth hacking jest sposobem na wykorzystanie dystrybucji innego kanału czy firmy do uzyskania własnego wzrostu – właśnie w wykładniczym, geometrycznym postępie.
Dział: Temat numeru
Obecność marki na Instagramie to niewątpliwe wyzwanie. Odbywa się tam codzienna walka o uwagę użytkowników. Nie trudno zginąć pośród treści tworzonych przez influencerów i marki premium. Nawet „zwykły” użytkownik potrafi doprowadzić do perfekcji zdjęcia, które udostępnia na kanale. Gdy dodamy do tego nawykowe scrollowanie i wrodzony filtr w oczach ludzi, który przesiewa niewarte czyjejś uwagi treści, otrzymujemy, od strony wizualnej, zdecydowanie bardziej wymagający kanał społecznościowy. Charakter tego medium to zarówno wyzwanie, jak okazja. Stwierdzenie, że kupujemy oczami jest znanym nam wszystkim truizmem, ale… zgadzamy się z nim, nawet jeśli swoje przekonanie opieramy wyłącznie o własne doświadczenie. Obrazem powiemy więcej, obraz przyswoimy szybciej, obraz pobudzi wyobraźnię. Dlatego, jeśli szukasz wskazówek dotyczących sprzedaży na Instagramie, w istocie potrzebujesz również odpowiedzi na pytanie… Jak sprzedawać za pomocą obrazu?
Czy media społecznościowe sprzedają? Mogą. Sprzedaż może być wygenerowana bezpośrednio z pomocą kanałów społecznościowych, np. Facebooka, Instagrama czy LinkedIna, ale bardzo często platformy mogą odgrywać też rolę „wspomagacza” na rozbudowanej ścieżce klienta.
Nowy rok to dla większości agencji w Polsce czas układania strategii i mediaplanów. Chcąc przygotować najlepszy z możliwych dla swoich klientów, warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych aspektów. Ich uwzględnienie nie tylko ułatwi nam pracę, ale pozwoli przygotować bardziej adekwatny plan działania. Swoją pracę możemy podzielić na kilka głównych obszarów, dzięki którym będziemy pewni, że skupiliśmy się na najważniejszych rzeczach. Są nimi analiza sytuacji wyjściowej, odpowiednie przygotowanie mediaplanu oraz finalne sprawdzenie zawartych elementów.
Aby przygotować skuteczne kampanie w wyszukiwarce, należy przede wszystkim zastanowić się, co chcemy dzięki nim osiągnąć na poziomie biznesowym. Dopiero wtedy można podjąć decyzję, w jakie działania SEO i SEM warto zainwestować. Gdy uwzględnisz oba kanały w strategii, najłatwiej będzie Ci zrealizować założone cele i doprowadzić do jak największej liczby konwersji.
Raczej trudno sobie wyobrazić, że człowiek, który przyszedł do Twojego sklepu stacjonarnego po buty, poprosi żebyś zadzwonił do niego, kiedy wybrany model będzie objęty wyprzedażą. Tak samo dziwne byłoby dla potencjalnego kupca butów, gdybyś zatrzymywał go w drzwiach, pytając, czy zostawi adres e-mail, żebyś mógł mu wysłać informacje o innych produktach. Gdy potencjalny kredytobiorca rzuca na wyjściu, że jeszcze musi przemyśleć swoją decyzję – nie wiesz, czy wróci. Gość dzwoniący do hotelu z pytaniem o wolny pokój i jego cenę, nie stoi w Twoim lobby z walizką, możliwe nawet, że jeszcze nie zaczął się pakować. Twoje możliwości wpłynięcia na takiego klienta są dość ograniczone. W internecie jest prościej – zacznij z tego efektywnie korzystać.
Klasyczny mailing się skończył. Jako masowy „druk bezadresowy” stracił moc i wiarygodność, trafiając w stos obojętnych powiadomień czy nawet spamu. Nawet jego automatyzacja nie spowoduje wzrostu sprzedaży, jeśli nie potraktujesz odbiorcy wystarczająco osobiście. Co to znaczy? Jakie aspekty mailingu warto zoptymalizować w Twoim przekazie i jak to zrobić, żeby wzmocnić relację z klientem?
Twoja strona internetowa działa dla Ciebie 24/7, pod warunkiem że jest odpowiednio zoptymalizowana. Jednak dostosowanie jej tak, aby generowała sprzedaż oraz leady, to niełatwe zadanie. Blisko 63% marketingowców przyznaje, że pozyskiwanie leadów to jedno z ich najtrudniejszych wyzwań. Badanie przeprowadzone przez Baymard Institute wykazało, że 69% kupujących porzuca koszyki. Przekłada się to na straty w potencjalnych zyskach, które sięgają nawet 260 mld dolarów na rynku amerykańskim oraz europejskim.
Tradycyjnej reklamie banerowej wróżono koniec. Natłok treści, jakie mamy w internecie, coraz większa świadomość użytkowników, korzystanie z adblocków czy zmiany w przepisach unijnych – to wszystko miało spowodować, że tradycyjna reklama internetowa straci na znaczeniu. Ale tak się nie stało. Choć dysponujemy teraz wieloma możliwościami reklamowania się w internecie, takimi jak wideo, posty sponsorowane, reklama natywna, to jednak kreacje banerowe nadal są najczęściej wykorzystywaną formą reklamy.
Celem kampanii efektywnościowych jest zazwyczaj osiągnięcie, jak największej liczby konwersji przy zachowaniu satysfakcjonującego kosztu konwersji (CPA). Niektórzy reklamodawcy, których budżet reklamowy nie jest elastyczny, będą starali się uzyskać jak najwięcej konwersji w ramach określonego budżetu, czyli wydania określonej sumy pieniędzy z jak najniższym CPA.
Jak wiadomo, stajemy się coraz bardziej odporni na klasyczne reklamy. Firmy od lat szukają więc sposobu na tworzenie treści reklamowych, które nie będą irytowały odbiorców, a może nawet wywołają ich zaangażowanie. Projekty branded content mają w tym zakresie ogromne możliwości i mogą dawać spektakularne efekty.
W dzisiejszych realiach biznesowych budowanie wizerunku marki w internecie to prawdopodobnie najmniej doceniany i rozumiany czynnik sukcesu.
Często marketerzy wydają tysiące złotych, by zwiększyć ekspozycję marki w grupie docelowej i generować leady. Nie zdają sobie jednak sprawy, że znacząca część tych budżetów zostanie najprawdopodobniej zmarnowana poprzez niedostatecznie atrakcyjny wizerunek marki, który stworzył się w głowach odbiorców.