W ciągu ostatnich sześciu lat wzrosło znaczenie zakupu kampanii w mediach społecznościowych. Zarówno podejście marketerów, jak i rozwój możliwości samego zakupu kampanii w social mediach, uległo ogromnej zmianie. W Polsce stało się tak głównie za sprawą Facebooka, utrzymującego od lat dominujące miejsce wśród mediów społecznościowych, zwłaszcza w przypadku działań płatnych.
Dział: Temat numeru
Czy jednym z celów Twojej strategii marketingowej na rok 2018 jest wzrost ruchu i konwersji w sklepie internetowym? Czy mimo tego, że jest już praktycznie połowa roku to Twoje statystyki ledwo drgnęły w górę, a realizacja celu wydaje się niemożliwa? Czy masz wrażenie, że wypróbowałeś już każdego sposobu i narzędzia, aby przyciągnąć nowych klientów i zwiększyć częstotliwość ich odwiedzin? Jeśli tak, to jeszcze nic straconego. W tym artykule przedstawiam 7 sposobów, które ułatwią Ci drogę do celu, czyli zwiększenie ruchu i sprzedaży w kanale online. Sposoby te, zwane growth hackami, są prostymi trikami, które prawdopodobnie pokochasz – właśnie przez ich prostotę i skuteczność.
Rola słowa pisanego w e-commerce to temat pozornie błahy. Tekst obok zdjęć produktów to jeden z fundamentalnych elementów interfejsu (na razie) sklepu internetowego. Jednak czy poświęcasz mu odpowiednio dużo uwagi? Czy przypadkiem większość osób prowadzących biznes w sieci nie wychodzi z założenia, że tekst to coś tak prostego w przygotowaniu, że każdy poradzi sobie we własnym zakresie? Ci bardziej świadomi i zainteresowani słyszeli, że trzeba zadbać o unikalne opisy produktów (chociaż i z tą „zasadą” można dyskutować, o czym w dalszej części tekstu). W artykule znajdziesz kluczowe zasady rządzące operowaniem treściami tekstowymi w sklepie internetowym, dzięki którym możesz poprawić skuteczność swojego biznesu.
Dziś rynek e-commerce rozwija się z niesamowitą dynamiką. Również zbiory danych o użytkownikach z każdym dniem stają się coraz większe. Obecnie mamy możliwości zbierania coraz większej ilości danych identyfikujących i opisujących użytkowników oraz ich zachowania i preferencje w niezwykle precyzyjny sposób. Prawdziwym wyzwaniem staje się już nie tylko gromadzenie i przetwarzanie takiej ilości danych, ale przede wszystkim efektywne ich analizowanie i wyciąganie wniosków oraz zależności. Szczególnie takich, które dla nas i naszych umysłów nie wydają się oczywiste i trywialne.
Często myślenie o kampaniach w e-commerce sprowadzamy do prostego rozważania – ile sprzedam wydając daną kwotę na media. I słusznie! Zapominamy jednak o drobnych elementach, o których trzeba pamiętać, kiedy staramy się zaplanować i kupić media tak, żeby faktycznie zwrot z inwestycji był jak najwyższy. Artykuł dotyczy planowania mediów digitalowych – ponad 65% wydatków na reklamę w e-commerce jest przeznaczanych na media cyfrowe.
Dla przedsiębiorców najważniejszym wskaźnikiem, który mierzy opłacalność ich biznesu jest zwykle współczynnik konwersji, mówiąc prościej, wykonanie przez użytkownika określonej, założonej wcześniej aktywności.
Jednak każdy skutek musi mieć swoją przyczynę. Dlaczego użytkownik dokonał konwersji? Jak trafił na nasz sklep? Co go zainteresowało? Na takie pytania trzeba sobie odpowiedzieć na długo przed konwersją.
Generowanie ruchu w dowolnym sklepie online jest łatwe. Cała trudność jednak leży w słowie „jakościowy”, bo generowanie jakościowego ruchu w sklepie online już jest trudniejsze. Dlaczego? Każdy sklep jest inny, każdy zawierać może inny asortyment, a co za tym idzie – każdy docierać może do innej grupy docelowej. Jak zatem generować odpowiedni ruch w swoim sklepie?
Na każdym kroku marketerzy słyszą o kolejnych innowacyjnych metodach niezbędnych w ich pracy. Zazwyczaj nowa technika marketingowa ma angielską groźnie brzmiącą nazwę, np. real time bidding, social media thrilling albo realitme video marketing automation, i przyznam się, że kiedy pierwszy raz spotkałem się z frazą growth hacking, to odebrałem ją podobnie. Pochyliłem się jednak bardziej nad literaturą tematu, zgłębiłem przykłady i muszę przyznać, że podejście skupiające się na wzroście jest bardzo skuteczne. Mam nadzieję, że po lekturze tego artykułu zgodzisz się z tym.
Znaczny budżet przeznaczony na prowadzenie kampanii marketingowych to przedmiot pożądania każdego marketera – bezsprzecznie dysponowanie znaczną ilością gotówki ułatwia dywersyfikację działań ze względu na cel, kanał czy formaty reklamowe, umożliwia widoczność na witrynach z kategorii premium, pozwala na pojawianie się na pierwszych pozycjach w wynikach wyszukiwania – ale czy na pewno nie można zrealizować tych założeń, dysponując niewielkim budżetem?
Znaczny budżet przeznaczony na prowadzenie kampanii marketingowych to przedmiot pożądania każdego marketera – bezsprzecznie dysponowanie znaczną ilością gotówki ułatwia dywersyfikację działań ze względu na cel, kanał czy formaty reklamowe, umożliwia widoczność na witrynach z kategorii premium, pozwala na pojawianie się na pierwszych pozycjach w wynikach wyszukiwania – ale czy na pewno nie można zrealizować tych założeń, dysponując niewielkim budżetem?
W jednym z opublikowanych przez Google badaniu dotyczącym ścieżki zakupowej znalazło się stwierdzenie, że ludzie są bardziej lojalni wobec swoich potrzeb w danym momencie niż wobec konkretnej marki. Jeff Bezos, założyciel Amazona, potwierdził to założenie: „Nasi klienci są lojalni wobec nas aż do momentu, gdy ktoś zaoferuje im lepszą usługę”.
Żyjemy w czasach, w których reklama digitalowa stoi przez coraz większą liczbą wyzwań. Już od dawna „display” nie jest nowością, a reklama w wyszukiwarkach z roku na rok wyczerpuje swój potencjał. Użytkownicy są także coraz bardziej świadomymi konsumentami treści i nauczyli się unikać reklam w klasycznej ich odsłonie (mowa tu o zjawisku powszechnie znanym jako banner blindness). Badania pokazują, że aż 86% użytkowników nie dostrzega już reklam bannerowych.