Kampanie performance koncentrują się na osiągnięciu konkretnych, mierzalnych efektów. To działania długofalowe, wymagające ciągłej optymalizacji, poprzez badania, testy i analizy. Nie zrealizujemy skutecznej kampanii bez ścisłej współpracy z klientem. Jak pokazują badania, efekt naszych działań będzie w dużej mierze zależał od administrowania bazami danych, oferty i strony docelowej, czyli czynników zależnych od naszego partnera biznesowego.
Dział: Temat numeru
W
dobie sztucznej inteligencji oraz uczenia maszynowego optymalizacja mediowa oraz dotarcie do grupy docelowej przestaje być największym wyzwaniem. Mamy coraz skuteczniejsze dane, skuteczniejsze algorytmy optymalizujące, ale kreacja jest czymś, co jeszcze długo pozostanie ludzką domeną. Nawet jeżeli optymalizacja kreacji już teraz realizowana jest przez algorytmy, to podstawową bazę projektuje nadal człowiek. W przyszłości to kreacja i komunikacja będą największym wyróżnikiem kampanii i będą najbardziej wpływać na konwersję.
Optymalizacja wskaźnika konwersji jest przedmiotem zainteresowania zarówno marketingu (jego wzrost przy niezmiennych kosztach przyczynia się do zwiększenia obrotów), jak i działu sprzedaży. Większa liczba dobrej jakości leadów procesowanych w dalszej kolejności przez zespoły handlowe przekłada się na konkretne korzyści finansowe. Istnieją branże, dla których wzrost konwersji o 1 punkt procentowy wiąże się z benefitem w postaci dodatkowych kilkuset milionów przychodu. Zapraszam do lektury tekstu pokazującego 10 przykładów niestandardowych działań optymalizacyjnych, które zwiększą Twój wskaźnik konwersji.
Zasad i wskazówek związanych z tym, jak postępować, planując skuteczną strategię, digitalową jest w zasadzie nieskończoność. Jeszcze niespełna 5 lat temu powszechne w agencjach komunikacyjnych było podejście „ATL-first”, a „digital jakoś się dorobi”. Dziś w ramach samego digitalu mamy o wiele więcej punktów styku niż w tradycyjnie pojmowanej komunikacji cross-channel.
Dzisiejsza rzeczywistość obraca się wokół internetu. To tutaj szukamy rozrywki, informacji, komunikacji czy ofert zakupowych. Obecnie cały świat mamy na wyciągnięcie ręki, a nawet, dzięki urządzeniom mobilnym, trzymamy go w ręce. Właśnie to sprawia, że ogromny procent działań marketingowych przeniósł się do sieci.
Na SEO wpływa coraz więcej czynników związanych z użytecznością, jak chociażby dostosowanie do wyświetlania na urządzeniach mobilnych, bezpieczeństwo czy szybkość strony. Wiele wskazuje ponadto, że na znaczeniu w SEO zyskiwać będą takie czynniki, jak CTR z wyników wyszukiwania czy współczynnik odrzuceń.
W czasach data-driven marketingu zarówno specjaliści, jak i osoby na stanowiskach kierowniczych mają dostęp do coraz większej ilości danych. Jednak spośród setek wskaźników trudno wybrać akurat te, które są najbardziej wartościowe i najlepiej pokazują, jakie elementy biznesu można optymalizować.
Poniżej zostały przedstawione te najważniejsze, wskazujące mocne i obnażające słabe strony zarówno e-commerce’ów, jak i landing page’ów mających na celu pozyskiwanie leadów.
Stronie sprzedażowej przyświeca jeden cel: konwersja. Można osiągnąć to tylko przez przyciągnięcie uwagi użytkownika. Można jednak prześcigać się w projektach, tworzyć abstrakcyjne grafiki, stawiać na interaktywność, a nie sprzedawać w ogóle. Dlaczego? W całej tej gonitwie za oryginalnością zapomina się bowiem o podstawowych zasadach projektowania. A tymczasem to właśnie najprostsze rozwiązania i elementy okazują się najskuteczniejsze.
Często podchodzimy do tematu optymalizacji stron docelowych, nie dysponując należytą wiedzą, opierając się na złych przesłankach, które zazwyczaj zapożyczyliśmy z internetu. W niniejszym artykule przedstawię Ci trzy najpopularniejsze pomysły dotyczące optymalizacji stron docelowych, z którymi spotykasz się w sieci, a które mogą zrujnować Twój biznes.
Big Data to termin pobudzający wyobraźnię marketerów, jednak jego pojemność wykracza poza proste schematy. Wychodząc od najważniejszych rodzajów danych, podzielonych pod kątem źródeł pozyskania – zwyczajowo nazywanych 1st, 2nd i 3rd party data – warto zastanowić się, które z nich będą nam najbardziej potrzebne w zależności od branży i grupy docelowej. Sprawdź, jak przekuć wiedzę i świadomość modnego tematu w praktyczne wskazówki dla Twojej firmy.
Wszelkiego rodzaju porównania są nam znane od tysiącleci. Pobudzają naszą wyobraźnię, pozwalają na określenie pozycji, ocenę możliwości i dostarczają motywacji do rozwoju. Komercyjny benchmarking narodził się w drugiej połowie XX w. i z niewielkimi zmianami funkcjonuje do dzisiaj.
Biznes, który nie wykorzystuje look-a-like audience, jest jak sprzedawanie samochodu cały czas tej samej osobie i dziwienie się, że nie kupuje ona auta codziennie. Jest po prostu nieracjonalne. Dlaczego? Ponieważ mamy do czynienia z zupełnie innym światem, innym typem konsumentów.