Stronie sprzedażowej przyświeca jeden cel: konwersja. Można osiągnąć to tylko przez przyciągnięcie uwagi użytkownika. Można jednak prześcigać się w projektach, tworzyć abstrakcyjne grafiki, stawiać na interaktywność, a nie sprzedawać w ogóle. Dlaczego? W całej tej gonitwie za oryginalnością zapomina się bowiem o podstawowych zasadach projektowania. A tymczasem to właśnie najprostsze rozwiązania i elementy okazują się najskuteczniejsze.
Dział: Temat numeru
Często podchodzimy do tematu optymalizacji stron docelowych, nie dysponując należytą wiedzą, opierając się na złych przesłankach, które zazwyczaj zapożyczyliśmy z internetu. W niniejszym artykule przedstawię Ci trzy najpopularniejsze pomysły dotyczące optymalizacji stron docelowych, z którymi spotykasz się w sieci, a które mogą zrujnować Twój biznes.
Big Data to termin pobudzający wyobraźnię marketerów, jednak jego pojemność wykracza poza proste schematy. Wychodząc od najważniejszych rodzajów danych, podzielonych pod kątem źródeł pozyskania – zwyczajowo nazywanych 1st, 2nd i 3rd party data – warto zastanowić się, które z nich będą nam najbardziej potrzebne w zależności od branży i grupy docelowej. Sprawdź, jak przekuć wiedzę i świadomość modnego tematu w praktyczne wskazówki dla Twojej firmy.
Wszelkiego rodzaju porównania są nam znane od tysiącleci. Pobudzają naszą wyobraźnię, pozwalają na określenie pozycji, ocenę możliwości i dostarczają motywacji do rozwoju. Komercyjny benchmarking narodził się w drugiej połowie XX w. i z niewielkimi zmianami funkcjonuje do dzisiaj.
Biznes, który nie wykorzystuje look-a-like audience, jest jak sprzedawanie samochodu cały czas tej samej osobie i dziwienie się, że nie kupuje ona auta codziennie. Jest po prostu nieracjonalne. Dlaczego? Ponieważ mamy do czynienia z zupełnie innym światem, innym typem konsumentów.
Analizować czy nie analizować? Oto jest pytanie, którego… żaden marketer nigdy nie powinien zadać. Optymalizacja i analiza swoich działań marketingowych pozwala na prowadzenie bardziej efektywnej komunikacji o wysokiej jakości, a z finansowego punktu widzenia – na zredukowanie kosztów i odpowiednią alokację budżetów na efektywne akcje w mediach społecznościowych. Wielu marketerów nadal jednak boi się analityki, nie sprawdzając efektów w ogóle, mierząc nieodpowiednie wskaźniki lub ograniczając analitykę do sprawdzenia podstawowych wskaźników w Google Analytics lub FacebookInsights, jednocześnie marnując ogromny potencjał, który leży w danych.
Dane to najważniejsze paliwo performance marketingu. To zdanie nigdy nie było tak bardzo aktualne, jak teraz. W zasadzie nie sposób prowadzić jakichkolwiek działań performance bez głębokiej analityki.
W tym artykule chciałbym przybliżyć działanie narzędzia, o którym jest coraz głośniej, a które może stanowić doskonałe uzupełnienie testów Twoich stron docelowych bez konieczności każdorazowego angażowania programisty. Google Optimize pozwoli Ci w oparciu o dane Google Analytics i proste testy sprawdzić różne wersje przekazu, wykorzystując zaawansowane modele statystyczne. Nieważne, czy chodzi o zwykły tekst na przycisku dodawania do koszyka, czy zupełnie inną wersję strony domowej – jeśli tylko widzisz potencjał na ulepszenie, zabierz się do testów.
Miewasz problemy z tworzeniem raportów w panelu Google AdWords lub Google Analytics? Masz trudności z uwzględnieniem wszystkich interesujących Cię danych i przedstawieniem ich w przejrzysty sposób? Skomplikowane formuły w Excelu Cię przerażają? Koniec Twoich problemów jest bliski, a to za sprawą nowego narzędzia do wizualizacji danych.
Remarketing istnieje jako narzędzie marketingu internetowego już od kilku lat, a wielu ekspertów wciąż odnosi wrażenie, że firmy nie potrafią z niego korzystać lub optymalnie go ustawić. Podzielę się więc z Wami kilkoma pomysłami na to, jak można używać remarketingu w Google AdWords.
Generowanie leadów wciąż spędza sen z powiek niejednemu marketerowi. I niby udostępniamy interesujący content, robimy angażujące kampanie w social mediach, przeprowadzamy badania i tworzymy raporty, wideo, eventy, reklamy, mailingi. I niby jest o nas głośno. Mimo to wciąż słyszymy: „Więcej leadów! Więcej leadów!”. W tym całym zamieszaniu łatwo zapomnieć o najprostszych rozwiązaniach, które, jeśli tylko połączymy ze zdrowym rozsądkiem, przyniosą oczekiwane i mierzalne efekty.
Kto inny, jeśli nie artysta, może sprawić, że marketing i strategia staną się sztuką? Crowdsourcing, user-generated content, model freemium, marketing doświadczeń… to tylko kilka koncepcji, które Trent Reznor w pionierski sposób połączył ze swoją twórczością.