Dołącz do czytelników
Brak wyników

Growth hacking – 7 sprytnych sposobów na ruch i sprzedaż w kanale online

Artykuł | 8 listopada 2018 | NR 40
159

Czy jednym z celów Twojej strategii marketingowej na rok 2018 jest wzrost ruchu i konwersji w sklepie internetowym? Czy mimo tego, że jest już praktycznie połowa roku to Twoje statystyki ledwo drgnęły w górę, a realizacja celu wydaje się niemożliwa? Czy masz wrażenie, że wypróbowałeś już każdego sposobu i narzędzia, aby przyciągnąć nowych klientów i zwiększyć częstotliwość ich odwiedzin? Jeśli tak, to jeszcze nic straconego. W tym artykule przedstawiam 7 sposobów, które ułatwią Ci drogę do celu, czyli zwiększenie ruchu i sprzedaży w kanale online. Sposoby te, zwane growth hackami, są prostymi trikami, które prawdopodobnie pokochasz – właśnie przez ich prostotę i skuteczność.

Poznaj niezawodne triki

Growth hacki to metody, zwane często trikami, które w nieszablonowy sposób pozwalają na osiągnięcie konkretnego celu – np. zwiększenie ruchu czy konwersji. Zwykle nie wymagają dużych nakładów finansowych, rozbudowanych kampanii promocyjnych, a ich sukces tkwi w sprytnym i niestandardowym podejściu. Metody te bardzo często są tak oczywistym działaniem, że wielu o nich zapomina i skupia się na zaawansowanych testach A/B lub skomplikowanych narzędziach. 

Jak się zapewne domyślasz, działanie polegające na wykorzystaniu tych sprytnych trików, określamy mianem growth hackingu. Mówi się o nim, że jest techniką osiągania wyznaczonego celu rozwiązując proste problemy i wykorzystując po prostu wiedzę o produkcie i potrzebach klientów. Upraszczając, w e-commerce wykorzystasz do tego analizę serwisu i zachowań klientów, przy wsparciu Twojej wiedzy marketingowej. 

7 growth hacków, które zwiększą ruch i sprzedaż w kanale online:

1. Zaprzyjaźnij się z Google Analytics i poznaj utm-y

Jeśli analizujesz źródła ruchu i transakcji w Twoim sklepie internetowym to bardzo dobrze. Jednak nie zapominaj, że to podstawowe informacje jakie możesz wyciągnąć z narzędzia do analizy danych od Google.

Poznaj więcej jego możliwości i analizuj także takie dane, jak: 

  • urządzenia i przeglądarki z jakich korzystają odwiedzający stronę sklepu, 
  • które strony mają największy współczynnik odrzuceń, 
  • ile dni mija od pierwszej interakcji użytkownika ze stroną do konwersji, 
  • najważniejsze ścieżki konwersji (Rys. 1).

Może się okazać, że Twoja strona niepoprawnie wyświetla się na konkretnej przeglądarce, a duży odsetek klientów z niej korzysta. A może dowiesz się, że konwersja z mediów społecznościowych jest dużo większa niż wcześniej uważałeś i warto zainwestować w to medium więcej czasu i pieniędzy.

Ponadto skorzystaj ze znaczników utm dodawanych do linków. Są one standardowo dodawane do łączy w większości systemów do e-mail marketingu, ale nic nie stoi na przeszkodzie, abyś dodawał je też do innych odnośników kierujących do Twojej strony. Pozwoli Ci to na lepszą analizę treści np. z Facebooka lub z blogów, z którymi współpracujesz. Więcej o utm-ach znajdziesz w pomocy Google, a także w ramce poniżej.

2. Retargetujesz? Retargetuj poprawnie

Retargeting to inaczej docieranie z przekazem reklamowym do użytkowników, którzy odwiedzili już Twoją stronę. Nie jest on niczym nowym, jednak wciąż jest niepoprawnie wykorzystywany. Sklepy internetowe zamiast zachęcać odwiedzających witrynę sklepu oraz klientów do zakupów częściej ich zniechęcają, zyskując tym samym odwrotny od zamierzonego efekt. Oprócz tego, że śledzą użytkownika za długo i wyświetlają reklamy produktów zbyt często to jeszcze reguły na podstawie, których produkty są wyświetlane zostały niepoprawnie skonfigurowane. Retargeting ma na celu cross-selling (dokupienie produktów komplementarnych), ponowne zakupy lub sprowadzenie użytkownika ponownie do sklepu i zakup przeglądanych produktów. Niestety często spotykanym błędem jest wyświetlanie produktów, które przed chwilą zakupili. W dodatku jaki jest sens wyświetlać patyczki do uszu, skoro często koszt przekliku przewyższa wartość samych patyczków?

Przemyśl swoją strategię retargetingu i marketing automation, tak aby faktycznie spełniały swoje przeznaczenie.

3. Wykorzystuj strony typu Thank You Page

Po zapisie do newslettera lub po zrealizowaniu transakcji zapewne przekierowujesz użytkownika na stronę z podziękowaniem i potwierdzeniem, że wszystko przebiegło poprawnie. Są to z punktu widzenia sprzedaży tak naprawdę puste strony, które nie dają Ci żadnej wartości. Warto je wykorzystać w celu zachęcenia użytkownika do dokonania kolejnej akcji. W przypadku zapisu na newsletter, na stronie z podziękowaniem dodaj CTA ze specjalną promocją, z której można skorzystać tylko teraz. Innym pomysłem może być zachęta do odwiedzenia bloga lub dołączenia do społeczności na Facebooku. Nie rozpisuj się tylko i dodaj wyraźny przycisk oraz wyjaśnij dlaczego warto w niego kliknąć. Pamiętaj też o najważniejszej zasadzie – jedno CTA na jeden landing page – nie więcej.

4. Ogranicz liczbę „nowoczesnych rozwiązań”

Sprzedaż internetowa rozwija się dynamicznie, z roku na rok powstaje coraz więcej nowych sklepów, a i coraz więcej ludzi przekonuje się do zakupów online. Jednocześnie powstaje coraz więcej rozwiązań i narzędzi mających na celu wsparcie sprzedaży. Wszystkie są interesujące, ich twórcy w przekonujący sposób potrafią zachęcić do skorzystania z nich, a Ty być może gubisz się w morzu możliwości i opcji, jakie są

Tobie proponowane. W efekcie, zamiast wzrostu konwersji, możesz spowodować jej spadek. 

Wskazówka

Zamiast wzrostu konwersji spowodujesz jej spadek gdy:

  • źle wdrożysz dane narzędzie lub system i nie przetestujemy wszystkiego dokładnie, a na niektórych przeglądarkach integracja blokuje jej poprawne wyświetlenie,
  • duża ilość kodów zewnętrznych powoduje zwolnienie witryny, co przy wolnych łączach internetowych może skutecznie zniechęcać klientów do zrobienia zakupów,
  • ilość wyskakujących okienek i powiadomień utrudnia przeglądanie produktów i finalizację zakupów i jednocześnie irytuje klienta,
  • wykorzystując wszystkie możliwości danego systemu, skutecznie zniechęcasz do siebie – przykładem może być jednoczesne wdrożenie: pop up-ów po wejściu na stronę, pop up-ów przy opuszczaniu strony, pojawianiu się pop up-u przy każdym przeładowaniu strony, jednoczesnym stosowaniu powiadomień push i licznych scenariuszy e-mail marketing automation (Rys. 2).

Rys. 1. Widok ścieżek jakie prowadzą do konwersji. Znajdziesz je w panelu Google Analytics: Konwersje – Ścieżki wielokanałowe – Najważniejsze ścieżki konwersji

Zastanów się co chcesz wykorzystać, przetestuj różne możliwości i wybierz te najlepiej działające. Pamiętaj, przesada w każdą stronę nie jest dobra, znajdź złoty środek.

5. Wykorzystaj znaczniki schema

Znaczniki schema pomagają robotom wyszukiwarek  lepiej zrozumieć zawartość strony internetowej, przypisać ją do odpowiedniej kategorii, a użytkownikom zaprezentować lepiej dopasowane wyniki oraz więcej informacji. Mają one zatem istotny wpływ na SEO oraz na zmniejszenie współczynnika odrzuceń – ruch organiczny będą stanowiły w większości osoby faktycznie zainteresowane produktami, które sprzedajesz.

Znaczniki schema powodują, że w wyszukiwarce oprócz standardowych informacji (np. tytuł czy adres url) widoczne są także dane rozszerzone, np. średnia ocen, ich ilość oraz cena lub stan magazynowy produktu.

Wszystkie dostępne schematy możesz znaleźć na stronie: //schema.org/Product, a informacje dotyczące ich wdrożenia: //schema.org/docs/faq.html .

6. Spraw by

...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Masz już prenumeratę? Zaloguj się, aby przeczytać artykuł.
Zaloguj się
Nie masz jeszcze prenumeraty? Nic straconego! Dołącz do grona stałych Czytelników już dziś i miej pewność, że żadne treści już Cię nie ominą.
Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy