Dołącz do czytelników
Brak wyników

Growth hacking w praktyce – niestandardowe, nieszablonowe i niekoniecznie drogie pomysły na reklamę i promocję online

Artykuł | 21 października 2018 | NR 39
152

Na każdym kroku marketerzy słyszą o kolejnych innowacyjnych metodach niezbędnych w ich pracy. Zazwyczaj nowa technika marketingowa ma angielską groźnie brzmiącą nazwę, np. real time bidding, social media thrilling albo realitme video marketing automation, i przyznam się, że kiedy pierwszy raz spotkałem się z frazą growth hacking, to odebrałem ją podobnie. Pochyliłem się jednak bardziej nad literaturą tematu, zgłębiłem przykłady i muszę przyznać, że podejście skupiające się na wzroście jest bardzo skuteczne. Mam nadzieję, że po lekturze tego artykułu zgodzisz się z tym.

Czym jest growth hacking?

W dużym skrócie jest to technika, która polega na ściągnięciu nowych użytkowników na stronę internetową danej firmy czy usługi, bez użycia tradycyjnych form reklamowych. Ważne jest też utrzymanie zainteresowania użytkowników daną usługą, tak by po krótkim czasie z niej nie zrezygnowali, a wręcz odwrotnie – byli na tyle zadowoleni, że sami staną się nośnikiem reklamy. Celem growth hackera jest doprowadzenie do tego, aby coraz więcej użytkowników polecało innym konkretne narzędzie i w ten sposób generowało ruch.

Problem obecnego marketingu i jego roli w funkcjonowaniu firmy

Marketerzy nie mają łatwo, często uważani są za manipulatorów, którzy wykorzystując chwyty marketingowe albo sztuczki, nakłaniają odbiorców, aby ci kupili produkt. Wewnątrz organizacji ich dział postrzegany jest jako ten, który generuje największe koszty, albo jego rola sprowadzona jest do zamieszczania postów na Facebooku, wydruku wizytówek i raz do roku stworzenia kalendarza firmowego. Tymczasem Peter Drucker, ojciec zarządzania, mówił, że każda firma ma tylko dwie funkcje: innowacje i marketing. Podejście growth hackingu obejmuje Kotlerowskie 4P, czyli zarówno pracę na produkcie, operowanie ceną i modyfikowanie dystrybucji, jak i najbardziej kojarzone z marketingiem działania promocyjne.

Zwinne podejścia, czyli ciągłe eksperymenty

Growth hacking bardzo często kojarzony jest ze start-upami, a te z metodologią lean start-up. Warta polecenia jest książka Lean startup autorstwa Eric Riesa, a jeszcze bardziej jej kontynuacja Metoda lean analytics. Zbuduj sukces startupu w oparciu o analizę danych autorstwa Alistair Croll, Benjamin Yoskovitz. Nawet jeżeli nie planujesz założyć własnego start-upu, te dwie książki przekażą Ci wiedzę, jak podejść „zwinnie” do swoich przedsięwzięć marketingowych. W dużym skrócie chodzi o iteracyjne podejście i wielokrotne przeprowadzanie eksperymentów, które dostarczają konkretnych danych, aby udoskonalać procesy.

Metodologia lean może być wykorzystana również w działach marketingu, które zamiast przeprowadzać jedną dużą kampanię raz na rok, przeprowadzą serię mniejszych działań, które udoskonalą produkt. Właśnie iteracyjne podejście i seria wielu drobnych udoskonaleń jest esencją growth hackingu. Bardzo często niewielkie zmiany w cenniku lub modyfikacje na stronie zakupu mogą poprawić ostateczną konwersję.

Rys. 1. Źródło: amazon.com

Trzy filary growth hackingu

Jeżeli chcesz zostać hakerem wzrostu, musisz posiąść kompetencje w trzech obszarach:

1. Eksperymenty i wnioskowanie na podstawie danych

Haker wzrostu to nie Don Draper ze słynnego serialu Mad Men, który popijając whisky, wymyśla kolejny genialny slogan. Zamiast tego haker wzrostu spędza godziny przy Excelu, Google Analytics czy narzędziach takich jak HotJar, szukając drobnych rzeczy, które można udoskonalić, aby chociaż o kilka punktów procentowych podnieść konwersję. Projektuje niekończące się testy A/B, aby każdy istotny element strony internetowej był w optymalnej pod kątem konwersji wersji.

2. Inżynieria i automatyzacja procesów

Haker stara się zautomatyzować wszystko, co tylko możliwe, aby nie poświęcać czasu na powtarzalne działania. Pomagają mu w tym różnego rodzaju narzędzia, część z nich znajdziesz w niezbędniku growth hackera. Aby zostać growth hackerem, nie musisz być programistą, ale umiejętności techniczne bardzo się przydają. Aaron Grin definiuje growth hacking poprzez cel: Ostatecznym celem każdego hakera wzrostu jest zbudowanie samonapędzającej się maszyny marketingowej, która bez niczyjej pomocy dotrze do miliona klientów. Aby zbudować tę maszynę, spróbuj zostać inżynierem marketingu.

Rys. 2. Źródło: //www.ticketsolve.com/

3. Kreatywny marketing

To myślenie out of the box. Haker wzrostu nie stara się naśladować działań konkurencji, ale próbuje znaleźć „inne wyjście”, podchodząc do różnych działań marketingowych poza utartymi schematami. Niestety często kończy się to nieudanymi eksperymentami, ale dzięki iteracyjnemu podejściu może zrealizować dużo eksperymentów, aby odnaleźć ten jeden, który sprawdzi się w konkretnej branży.

Najsłynniejsze haki

Hotmail i link w każdym e-mailu, czyli wykorzystaj swój produkt jako narzędzie reklamowe

W roku 1996 Hotmail pojawił się na rynku jako pierwsza darmowa poczta elektroniczna. Nie mając zbyt dużo pieniędzy na promocję, marketerzy postanowili wykorzystać to, co już mieli – dotychczasowych użytkowników. Firma Hotmail dodawała do każdego wysyłanego e-maila podpis: Get Your Free E-mail at Hotmail z linkiem kierującym na stronę, na której można było zarejestrować nowe...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Masz już prenumeratę? Zaloguj się, aby przeczytać artykuł.
Zaloguj się
Nie masz jeszcze prenumeraty? Nic straconego! Dołącz do grona stałych Czytelników już dziś i miej pewność, że żadne treści już Cię nie ominą.
Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy