Link building, czyli pozyskiwanie odnośników do swojej strony z innych serwisów internetowych, to jeden z kluczowych elementów procesu pozycjonowania w Google. Z porad zawartych w tym artykule skorzystają zarówno przedsiębiorcy, jak i marketerzy działający w sektorach B2C oraz B2B.
Dział: SEM/SEO
Sam biję się w pierś, ponieważ komu nie zdarzyło odpowiedzieć na wiadomość od klienta „chyba damy radę”, „tego nie da się ocenić”, „zobaczymy, jak będzie” – a to wszystko na pytanie zamawiającego o to, ile mu to da. Tak, w mojej branży są ludzie, którzy na hasło „magik” lub ewentualnie „czarodziej od SEO”, stają na baczność w zadumie nad tym, jak są ważni i jak nieobyczajne wręcz w pojmowaniu są arkana ich wiedzy. Wszystko to, byle zasłonić rzeczywistą efektywność za grubą kotarą braku podstaw biznesowych.
Nawet najlepiej zaprojektowany sklep internetowy, z atrakcyjną ofertą, nie będzie sprzedawał, jeśli nie pozyska najpierw klientów. Słuszną decyzją jest więc inwestycja w pozycjonowanie sklepu w Google. Pozycjonowanie w zestawieniu z cyklicznie prowadzoną optymalizacją konwersji nie tylko zwiększy liczbę odwiedzin w sklepie, ale przede wszystkim wygeneruje sprzedaż. O czym warto pamiętać, decydując się na SEO dla witryny e-commerce?
Jak wiadomo, nie od dziś w działaniach SEO linki prowadzące do domeny odgrywają dość istotną rolę. Choć od kilku lat ich wartość nieco się dewaluuje, to nadal niekiedy ciężko bez ich udziału przeprowadzić udaną kampanię SEO. Sposobów na pozyskiwanie linków jest bardzo wiele, niektóre z nich na przestrzeni ostatnich lat i aktualizacji algorytmu Google przestały mieć wartość, dlatego w tym artykule przedstawię Ci sposoby, które obecnie wydają się być najkorzystniejszą opcją.
W czasach data driven marketerów ważna jest umiejętność analizy danych i podejmowania decyzji na podstawie wniosków z nich płynących. W przypadku SEO łatwo wpaść w pułapkę powierzchownej analizy, która prowadzi do błędnych wniosków i co za tym idzie – błędnych decyzji. W tym artykule przybliżę, w jaki sposób analizować dane płynące z kampanii SEO. Dowiesz się, jakie metryki monitorować, jakich narzędzi przy tym użyć oraz jakie wnioski z tych metryk mogą płynąć.
Co do zasady nie przepadam za artykułami w stylu „5 cudownych tricków, które zwiększą Twoją sprzedaż”. Wiadomo, dobrze się klikają, są chętnie czytane, bo wiele osób oczekuje recepty na tzw. quick win. Jest to naiwna postawa i chociaż istnieje pewnie mnóstwo działań, które można wdrożyć stosunkowo łatwo, to zawsze stanowią one zaledwie dodatek względem fundamentu, na którym musi opierać się wzrost Twojego biznesu.
12 miesięcy temu niejedna osoba zakładała, że 2016 r. w wyszukiwarce będzie miała miejsce mała rewolucja związana z wprowadzeniem aktualizacji algorytmu Pingwin. Jak się jednak okazało, nie był on rewolucją w wyszukiwarce, a ewolucją wynikającą z nadanego jej kierunku rozwoju. Czego możemy spodziewać się w 2017 r.?
Według guru marketingu internetowego Neila Patela, wpisy gościnne to jedna z najskuteczniejszych strategii tzw. marketingu inbound. Stwierdzenie to stoi jednak w opozycji do tego, co Matt Cutts, ex-Googler, twierdził w poście na swoim blogu w styczniu 2014 r. Napisał on wówczas, że wpisy gościnne jako taktyka marketingowa są nieskuteczne. Wiązało się to z wieloma nadużyciami, które stały w sprzeczności z tzw. dobrymi praktykami pozycjonerskimi sugerowanymi przez Google. Postaram się wyjaśnić, dlaczego warto stosować wpisy gościnne i jak nie narazić się na kary manualne nakładane przez Google.
Termin ten, w kontekście SEO, obejmuje wszystkie zmienne, które wynikają wprost z zachowania użytkowników w wynikach organicznych wyszukiwania oraz w interakcji ze stroną internetową. Żeby lepiej zrozumieć, o czym mowa, przeanalizujmy poniższy przykład.
Od Kwietnia 2016 r. możemy obserwować pewną zmianę w polskich wynikach wyszukiwania. To, co za oceanem Google wprowadził już w zeszłym roku, zawitało również do Polski. Mowa tu o nowym snippecie „direct answer”. Dzięki niemu po wpisaniu do wyszukiwarki pytania otrzymujemy odpowiedź bezpośrednio w wynikach wyszukiwania.
Serwis YouTube w Polsce odwiedzany jest miesięcznie przez ponad 16 mln realnych użytkowników. Natomiast z jego wewnętrznej wyszukiwarki, która jest drugą największą na świecie po Google, korzysta 2,1 mln polskich internautów (wg badania Megapanel z 2015 r.). YouTube jest więc platformą dającą olbrzymie możliwości monetyzacji contentu wideo, oczywiście pod warunkiem jego skutecznej promocji.
Od kilku lat liczba urządzeń mobilnych na świecie rośnie w dynamicznym tempie. W 2014 r. przekroczyła liczbę wszystkich ludzi żyjących na świecie, a jest już ich ponad 7,2 miliarda. Według ostatniego raportu „Digital in 2016” w Polsce mamy 28,4 miliona użytkowników korzystających z urządzeń przenośnych. Oznacza to, że co czwarty obywatel naszego kraju posiada przynajmniej jedno urządzenie mobilne. Jak zatem powinni do tego podejść właściciele serwisów, by utrzymać ruch w serwisie i zadbać o wysokie pozycje w Google?