Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sztuka copywritingu – jak skłonić do akcji online?

Artykuł | 21 października 2018 | NR 39
98

Najważniejszy jest ten pierwszy klik. Odpalacie aplikację, przygotowujecie najlepsze zdjęcia i dodajecie niebanalny opis. Potem określacie wiek, płeć i miejsce zamieszkania interesujących Was osób. I zaczynacie działać. Zaczepka, e-mail powitalny, sprytna gra słów, komplemencik albo drobny prezent. Swipe right, swipe left i czekacie na swoje matche. Mija godzina, dzień, tydzień. I nic. A nawet, jak ktoś Was polubi, to nie odpowiada na wiadomości. Tak wygląda właśnie… 

Reklama online 

Przypomina Wam to coś? Na przykład pewną aplikację, w której podobno nikt nie ma konta? A już na pewno nikt z Waszych znajomych? Nic dziwnego. Bo reklama online jest właśnie jak podrywanie na serwisach randkowych. Ktoś kiedyś powiedział, że reklama to sztuka sprzedawania marzeń. Dla mnie to raczej sztuka uwodzenia odbiorcy. Kuszenia jego lub jej uwagi. Aby na chwilę skupić na sobie wzrok i wywołać sprzężenie zwrotne głowy z ruchem palca na myszce czy tablecie, który zakończy się akcją „OK. Dam szansę”. Bo tylko wtedy będziemy mogli zaprezentować w pełni naszą ofertę i rozkochać w sobie konsumenta. 

Sztuka jest sztuka 

Jak powiedział kiedyś porucznik Arek vel Bogusław Linda w końcowej scenie Krolla. I tą sztuką dziś jest odpowiednie zaprezentowanie się w oczach odbiorcy. Niezależnie od tego, co Wam mówią wszyscy dokoła – że wideo, że zdjęcia, że „liczą się pierwsze trzy sekundy”, bo uwaga dzisiejszego odbiorcy jest gorsza niż u złotej rybki – nie słuchajcie. To słowa są kluczowe. To one pozwalają dotrzeć do odbiorcy i zmotywować do działania. Możemy wykorzystać najpiękniejsze pod słońcem zdjęcie lub wideo, ale to osławione: „Chcesz zobaczyć więcej? Kliknij tutaj” wypisane na ekranie sprawi, że odbiorca wykona kolejny ruch. I wcale nie musimy przy tym śpiewać piosenek, rymować i uderzać w oczy umięśnionymi literami wprost z copywriterskiej plaży. Ba, ale jak to zrobić? Trzeba nauczyć się sztuki online’owego podrywu. Na początek warto…

Wskazówka

Konsumenci oczekują pozytywnego zaskoczenia, przykucia ich uwagi w subtelny sposób, za pomocą niebanalnych słów. Lubią czuć, że doceniamy ich inteligencję, prowadząc flirt, którego zasady oni rozumieją.

Pomyśleć dokładnie, kogo szukamy 

Namówienie kogoś na randkę, gdy nie jesteśmy w jej czy jego typie to karkołomne wyzwanie. Podobnie trudne jest przekonanie do sięgnięcia po produkt czy usługę kogoś, kto ich nie potrzebuje. Dlatego zanim w ogóle przystąpimy do działania, zawsze musimy określić grupę, do której zwrócimy się na początku. A potem przejrzeć z uwagą jej profil. Jakie ma problemy, cele życiowe, marzenia, miłości, aktywności, ulubione seriale czy sposób spędzania wolnego czasu. Wszystko to bowiem wiąże się z pakietem określonych emocji, które można wykorzystać w naszym pierwszym kontakcie. Jak możemy sprawić, aby osoba korzystająca z naszego produktu była szczęśliwsza, bogatsza i zdrowsza? Znalezienie dobrego insightu pozwoli na dobór odpowiedniej taktyki w naszych tekstach. Udało się znaleźć? Teraz więc trzeba…

Wyobraź sobie, że Twój odbiorca idzie naprzeciw Ciebie w tłumie ludzi. Za chwilę się miniecie i pójdziecie w swoje strony. Masz więc tylko sekundy, by zwrócić na siebie uwagę. Spójrz mu w oczy, uśmiechnij się i zaskocz, mówiąc, że... Ci się podoba. I że kolejna minuta z Tobą może coś odmienić w jego życiu. Brzmi prosto? Bo takie powinno właśnie być. Wtedy jest najbardziej skuteczne. Copyrajtorajt?

Popatrzeć na siebie jej/jego oczami 

Nasze copy powstaje w jednym celu. Po to, aby sprzedawać produkty czy usługi. Warto jednak zmienić na chwilę perspektywę i popatrzyć na siebie oczami konsumenta. Czego tak naprawdę szuka? Ludzie kupują produkty z wielu powodów. Ale zawsze w jakiś sposób są związani z nimi emocjonalnie. Wykorzystajmy to. To może być cena, działanie produktu albo inna cecha. Musimy być jednak pewni, że akurat to ona jest „tą najważniejszą”. Warto przy okazji pomyśleć, czego odbiorca może nie lubić u konkurencji, i rozegrać to na swoją korzyść. I pokazać, że jesteśmy lepsi od konkurencji. Jeżeli przeszliśmy przez ten etap, przystępujemy do zaczepki. Musimy więc…

Powiedzieć, dlaczego właśnie my 

Po co piszemy w ogóle tekst promocyjny? Po co publikujemy to hasło? Co oferujemy i czego oczekujemy w zamian? To determinuje odpowiednią formę komunikatu. A jego celów może być dużo – od przekazania specjalnych ofert, aż po zwiększanie świadomości marki czy wygenerowanie potencjalnych leadów. Odbiorcy już podczas pierwszego kontaktu muszą zrozumieć, że produkt lub usługa może poprawić ich życie, sprawić, że oszczędzą pieniądze lub spędzą miło czas. Dlatego warto poszukać konceptu, który będzie miał największy impakt – make or break. Nakręci do działania, zrzucenia ograniczeń, wzięcia sprawy we własne ręce i wykorzystania okazji. Tu i teraz. I najważniejsze – to jest ten etap, w którym musimy koncentrować się na odbiorcy, a nie na sobie. Ale uwaga. Trzeba to zrobić subtelnie i czule. Proste „hej, może poklikamy?” raczej nie zadziała! Jak to zrobić? Warto… 

Być czułym i tajemniczym

Każdy baner, mailing czy wideo ma swoje plusy i minusy. Wymaga dobrania odpowiedniego tonu i stylu. Dlatego jego copy powinno być dostosowane do odbiorców docelowych. Nadmierna szczegółowość może niepotrzebnie zaprzątać umysły odbiorców, przez co mogą zapomnieć o najważniejszych cechach produktu czy usługi. Lepiej więc nie ryzykować utraty uwagi, zamieszczając zbyt wiele informacji naraz. Lepiej skupić się na jednej, dwóch konkretnych cechach, zgodnie z amerykańską zasadą KISS (Keep It Simple Stupid). Każda reklama to inwestycja, którą warto wykorzystać w maksymalny sposób. Efektywny copy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Masz już prenumeratę? Zaloguj się, aby przeczytać artykuł.
Zaloguj się
Nie masz jeszcze prenumeraty? Nic straconego! Dołącz do grona stałych Czytelników już dziś i miej pewność, że żadne treści już Cię nie ominą.
Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy