Dołącz do czytelników
Brak wyników

Polski internet A.D. 2016 – jak Google ocenia digitalowe kompetencje internautów, firm i branży marketingowej w Polsce?

Artykuł | 24 grudnia 2018 | NR 30
133

Rozmowa z Aleksandrą Kalinowską-Nowak, szefową marketingu Google w Polsce. 

– 23,7 mln i 96,2% to zasięg Google wśród internautów według ostatniego badania Megapanel (sierpień 2016). Jednocześnie co czwarte polskie gospodarstwo nie posiadało dostępu do internetu. To dużo czy mało?

– Na pewno zmierzamy we właściwym kierunku. Jeszcze 10 lat temu dostęp do internetu miał tylko co trzeci Polak, dziś to już ¾ Polaków. Cyfryzacja w Polsce postępuje i będzie postępować – w ciągu najbliższych dwóch dekad te 25% będzie również miało dostęp do sieci. W niektórych aspektach wykorzystania internetu już teraz wyprzedzamy niektóre kraje Europy Zachodniej – np. odsetek zakupów online w całości sprzedaży jest wyższy niż w Hiszpanii czy we Włoszech. Co nie znaczy, że wszyscy internauci w pełni wykorzystują potencjał sieci. I tu dotykamy ważnej kwestii – posiadanie kompetencji cyfrowych jest warunkiem do tego, by w pełni korzystać z tego, co oferuje internet.  

 

– Kompetencje cyfrowe, czyli? 

– No właśnie. Dobre pytanie. To pojęcie można rozumieć bardzo różnie – począwszy od umiejętności właściwie dość podstawowych, jak znalezienie właściwej strony internetowej, wysłanie maila z załącznikiem czy korzystanie z komunikatorów internetowych, aż po kompetencje w zakresie wykorzystywania internetu do celów biznesowych: budowania obecności firmy w internecie, promocji i reklamy internetowej, analityki internetowej. Te biznesowe kompetencje cyfrowe stają się kluczowe na współczesnym rynku pracy. Wg szacunków UE w niedługim czasie ponad 90% miejsc pracy, niezależnie od branży, wymagać będzie kompetencji cyfrowych, a jednocześnie ponad połowa Europejczyków nie jest do tego przygotowana. Ponad 800 000 miejsc pracy będzie już zaraz niezapełnionych z powodu braku właściwych specjalistów.

– A jak to wygląda w Polsce? 

– Niestety, wciąż różnie. Z jednej strony – mamy młode pokolenie tzw. cyfrowych tubylców,  które w kanałach elektronicznych czuje się jak ryba w wodzie. Oni nawet nie znają życia bez sieci. Moja młodsza siostra już kilkanaście lat temu w trakcie awarii internetu poprosiła rodziców o usprawiedliwienie, że nie może odrobić lekcji, bo w domu nie ma internetu. Widzimy, że młodzi ludzie świetnie czują się w sieci, jeśli chodzi o zdobywanie wiedzy, rozrywkę, komunikację. Dlatego dużo łatwiej i szybciej uczą się oni także wykorzystywania internetu do celów biznesowych, a potem – uzbrojeni w tę wiedzę – mogą zmieniać polskie firmy, np. wracając do swoich rodzinnych biznesów i przestawiając je na nowe tory. Z drugiej strony – mamy osoby starsze, które w różnym stopniu przystosowały się do nowej cyfrowej rzeczywistości. Spotkamy wśród nich dziadków, którzy regularnie rozmawiają z wnukami na Skypie, ale też jednocześnie osoby całkiem cyfrowo wykluczone. Tutaj, podobnie jak w przypadku firm, „agentem zmiany” są ludzie młodzi, którzy kupują rodzicom pierwsze smartfony, instalują internet i pokazują, dlaczego warto z niego korzystać.  

– No właśnie. Według ubiegłorocznego raportu Nazwa.pl wciąż co piąta mikro- i mała firma nie posiada strony WWW. Jak oceniasz digitalową kondycję polskich firm?

– Patrzymy na unijny indeks DESI (The Digital Economy & Society Index) i tu niestety Polska nie wypada dobrze. Pod względem integracji technologii cyfrowych w biznesie zajmujemy 4. miejsce od końca na 28 krajów. Co nie znaczy, ze nie ma tu również znacznego postępu. Jako Google od wielu lat prowadziliśmy w Polsce akcję Internetowa Rewolucja (dziś Internetowe Rewolucje), w ramach której staramy się pomagać polskim firmom lepiej wykorzystywać potencjał internetu. Gdy zaczynaliśmy, mówiliśmy do firm o konieczności zakładania stron internetowych, bo większość z nich nie było w ogóle w sieci. Dziś już nie ma takiej potrzeby. Firmy wiedzą, ze internet jest ważny, ale bardzo często nie wiedzą, od czego zacząć, jak wykorzystać go do rozwoju biznesu, na czym się skupić, a możliwości i narzędzi jest coraz więcej. Między innymi dlatego wspólnie z Centrum Cyfrowym opracowaliśmy Katalog Kompetencji Cyfrowych MŚP. 

– Czas, koszt, wiedza – co ogranicza „ucyfrowienie” małego i średniego biznesu? 

– Powodów jest kilka. Tak jak powiedziałam, polskie firmy w większości wiedzą, że wykorzystanie narzędzi cyfrowych jest ważne, jednak często odkładają wdrożenie tego we własnej firmie na później. Temat po prostu nie jest dla nich pilny. A szkoda, bo tracą pewnie przy tym możliwości wzrostu. Po drugie – znowu kwestia kompetencji. Gdy myślą o narzędziach cyfrowych, od razu pojawia się hasło „IT”, a jak IT, to znaczy, że wymaga to wiedzy technicznej, specjalistycznej. Owszem, są takie obszary, ale podstawowe kwestie dot. obecności w internecie, reklamy, promocji wcale nie. To strategiczne obszary biznesu. Wspomniałam o naszej akcji Internetowe Rewolucje – w ramach tych działań mamy platformę edukacyjną ze szkoleniami online, które w bardzo prosty i przystępny sposób wyjaśniają te kwestie.

– Jakie są grzechy sektora MŚP w komunikacji i sprzedaży online?

– Postrzeganie internetu w kategorii czysto technologicznej oraz czas, a w zasadzie zwłoka wynikająca z jego braku. Tymczasem obecnie grzechem jest nie spróbować. Ale na poważnie – nie mówmy o tym w kategoriach grzechu. Pewna nieufność, szczególnie w przypadku osób, które cyfrowymi tubylcami nie są, jest zrozumiała. Dlatego tak ważne jest to, by w polskiej gospodarce istniał swoisty ekosystem wsparcia dla MŚP. Agencje interaktywne, specjaliści, przeszkoleni młodzi ludzie – eksperci, którzy pomogą polskim firmom w pełni wykorzystać dobrodziejstwa sieci.

– No właśnie: na drugim końcu jest branża – świat agencji, domów mediowych, jak i świadomych e-marketing czy e-commerce managerów. Jak wypadamy na tle innych krajów?

– Jeśli mówimy o kompetencjach tych managerów – myślę, że nie mamy czego się wstydzić. Natomiast bardzo często słyszymy od agencji czy od naszych klientów, że wciąż za mało jest w Polsce specjalistów od digital marketingu. To ważna informacja dla wszystkich młodych ludzi i dla tych, którzy myślą o zmianie ścieżki kariery – warto postawić na digital! 

– Czy można oprzeć biznes w internecie wyłącznie na usługach Google – od tworzenia WWW po promocję i analitykę online?

– Nie mamy takich ambicji – nie oferujemy chociażby narzędzi do budowania stron internetowych czy rozwiązań e-commerce. To, co staramy się zaoferować, to możliwość docierania do klientów we wszystkich kluczowych momentach w procesie podejmowania decyzji zakupowych. Kiedyś w marketingu mówiono o FMOT (first moment of truth), potem o ZMOT (zero moment of truth). Dziś wiemy, że urządzenia mobilne na zawsze zmieniły sposób korzystania z internetu. Co za tym idzie – zmienił się też sposób podejmowania decyzji zakupowych i takich momentów jest bardzo dużo – mówimy więc o serii mikromomentów. W Stanach Zjednoczonych policzono, że średnio sprawdzamy swój telefon 30 razy dziennie, a w przypadku tzw. Millenialsów – ponad 150 razy dziennie!

Weźmy jako przykład prezenty świąteczne. Pewnie już niedługo wszyscy zaczniemy myślenie o tym, co kupić najbliższym. Będziemy szukać pomysłów na prezenty w wyszukiwarce, przeglądać serwisy internetowe, które będą przygotowywać listy potencjalnych prezentów, oglądać recenzje produktów na YouTube, sprawdzać godziny otwarcia sklepów w okolicy na mapach. Zanim ostatecznie podejmiemy decyzje i kupimy prezenty, będzie zapewne kilkadziesiąt takich momentów, kiedy chcemy się dowiedzieć, chcemy sprawdzić, chcemy zobaczyć, chcemy poczytać. Jako Google staramy się dostarczać kompleksowe rozwiązania, które pozwolą reklamodawcom docierać do potencjalnych klientów we wszystkich kluczowych dla nich mikromomentach.

Wracając do pytania o kompetencje cyfrowe i o polską branżę internetową: specyfika tej branży jest taka, że trzeba nieustająco się uczyć, bo każdego dnia pojawiają się nowe narzędzia i każdego dnia zmieniają się zachowania konsumentów.

– Liczba produktów i usług oferowanych przez Was jest imponująca – czy jest jedno mi

...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Masz już prenumeratę? Zaloguj się, aby przeczytać artykuł.
Zaloguj się
Nie masz jeszcze prenumeraty? Nic straconego! Dołącz do grona stałych Czytelników już dziś i miej pewność, że żadne treści już Cię nie ominą.
Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy