Dołącz do czytelników
Brak wyników

Jak marki wykorzystują e-PR w komunikacji online? 5 inspirujących przykładów

Artykuł | 27 marca 2019 | NR 34
139

Artykuł przedstawia 5 marek, które nie tylko potrafią zadbać o swój wizerunek i rozpoznawalność w sieci, ale swoimi działaniami wyznaczają trendy i inspirują innych.

1. Wetransfer – łączy nas sztuka

Któż z nas nie przesyłał zdjęć czy innych plików za pomocą WeTransfera? Sęk w tym, że WeTransfer to nie tylko szybki i łatwy sposób na dzielenie się contentem bez względu na granice, jakie nas dzielą, ale też kawał dobrej, spójnej i konsekwentnie prowadzonej komunikacji. Założyciele platformy to artystyczne dusze, dlatego wspieranie sztuki jako pomysł na rozwój produktu przyszło im niejako naturalnie. Wcześniej marka łączyła się ze swoimi klientami i odbiorcami głównie przez tumblr.com, prowadząc zresztą bardzo otwartą i profesjonalną komunikację.

Rys. 1. Przykładowy wallpaper na stronie głównej WeTransfer

 

Od 2009 r. strona główna platformy wyświetla prace różnych artystów. Łącznie pokazała ich już ponad miliard.

Ale WeTransfer na tym nie poprzestał – kiedy klikniemy w tło, przejdziemy do bloga „This Works” (wetransfer.com/thisworks), który cały poświęcony jest sztuce i szerzej podejmuje tematy związane z artystami prezentowanymi na stronie głównej. Z wywiadu udzielonego przez Roba Aldersona (redaktora naczelnego bloga) dla independent.co.uk wynika, że każdy wpis czy projekt zyskuje od 10 do 12 mln wyświetleń w ciągu 3 tygodni. Każdego miesiąca blog może pochwalić się 100–150 mln wyświetleń. To ważne, bo każda praca w formie „wallpaper” odsyła bezpośrednio do strony artysty, zatem wpisuje się w misję firmy, czyli promocję sztuki. Tak jak i współpracą, którą podejmuje – jak choćby tę z konkursem World Press Photo, w wyniku której prace fotografów można było obejrzeć (i poczytać o nich) na blogu „This Works” (wetransfer.com/thisworks/tag/world-press-photo).

2. Netflix – blisko odbiorcy

Jesteśmy obecnie świadkami „złotego okresu” telewizji internetowej. Jeszcze do niedawna mało kto słyszał o zjawisku „binge-watching” (z ang. kompulsywne oglądanie seriali), a dziś „pożeranie” za jednym razem kilku odcinków czy podejmowanie wspólnych maratonów serialowych stało się międzynarodową obsesją. Mamy coraz lepsze produkcje „tylko do internetu”, z coraz większymi budżetami i z coraz lepszymi aktorami. Netflix jednak, w przeciwieństwie do swojej konkurencji, doskonale wie, jak trafić ze swoim przekazem do wielomilionowej publiczności swoich kont na Facebooku czy Twitterze. I powinieneś to docenić, nawet jeśli nie jesteś fanem żadnego z prezentowanych na tej platformie seriali.

W czym tkwi sekret i przewaga Netflixa?

  • W masowej promocji tuż przed każdym świeżo wypuszczanym sezonem i stopniowym dozowaniem napięcia za pomocą ujawniania nowych szczegółów dotyczących sezonu na parę tygodni przed premierą.
  • W kreatywnym i angażującym podejściu do konsumenta, wykorzystującym jego przywiązanie do serialu oraz specyficznym „języku”, jakim marka komunikuje się z odbiorcą.
  • W zróżnicowanym i wysoce jakościowym contencie, którym marka dzieli się ze swoją społecznością w sieci. Bez względu na to, czy są to grafiki, posty, filmiki, czy tak jak ostatnio w przypadku premiery 5 sezonu „House of Cards” – zdjęcia zrobione przez byłego fotografa Baracka Obamy, Pete’a Souzę – zawsze możesz być pewien, że warto było czekać.

Rys. 2. Źródło: Netflix, Twitter

 

Rys. 3. Źródło: Netflix, Facebook

 

Rys. 4. Instagram, Pete Souza

 

Dziś komunikacja w dużej mierze odbywa się live. Bądź czujny i obserwuj rynek. Reaguj na potrzeby swoich odbiorców. Działaj konsekwentnie. Nade wszystko bądź jednak autentyczny i wierny swojej misji.

 

3. Ikea – zaangażowanie i RTM

Dba o swój wizerunek, nie boi się wyzwań i nowych pomysłów, w tym tych, które wymagają od niej zaangażowania w życie społeczne. Przykłady?

  • Kampania „Wygraj sen” (oryg. „Win at Sleeping”) zachęcająca odbiorców do zastanowienia się nad swoimi wieczornymi rytuałami, by dobrze spać w nocy.
  • Letnie wspólne gotowanie, które z online’u szybko przeszło w jedną z głośnych akcji, mających na celu stworzenie miejsca spotkań kulinarnych w centrum Warszawy, gdzie po wcześniejszej rezerwacji każdy mógł przyjść ze znajomymi i ugotować pyszny posiłek, a potem zjeść go w komfortowych warunkach.
  • Spoty i content promujące gotowanie z dziećmi „5 Rules for Cooking With Kids”, przekornie stawiające dzieci w roli tych, którzy tłumaczą, jak gotować przyjemnie i bezpiecznie.

Ikea swoją komunikacją trafia w samo sedno. Marka od wielu lat jest wierna zasadzie, że sprzedaje nie tylko produkty, ale także marzenia, wrażenia i emocje. Jak ujął to Łukasz Ostrowski w wywiadzie dla Nowego Marketingu: „W marketingu najważniejsze jest połączenie trzech elementów: serca, mózgu i cohones”. Trudno się z tym nie zgodzić. Ikea do tego bacznie obserwuje to, co dzieje się w sieci i już nie raz podbiła internet real time marketingiem.

Rys. 5. Odpowiedź Ikei, gdy trzy lata temu mistrzostwa świata w piłce nożnej odbywały się w Brazylii, a drużyna gospodarzy przegrała z Niemcami w półfinale 1 : 7 i tym samym poniosła największą porażkę w historii brazylijskiego futbolu

 

Rys. 6. Reakcja Ikei na ostatni odcinek sezonu „Gry o tron”, w którym jeden z bohaterów próbował zablokować drzwi, a drugi zawzięcie krzyczał „Hold The Door”

 

4. Łódź, k….a! – siła viralu

Od premiery przygód Adasia Miauczyńskiego minęło już kilkanaście lat, a pewne sceny zdążyły zyskać miano kultowych. Dla wielu łodzian taką z pewnością jest ta, w której grany przez Cezarego Pazurę bohater wychodzi z dworca Łódź Kaliska, potyka się i ze złością wyrzuca z siebie: „Łódź, k****!”.

Po 18 latach od słynnego „Ajlawju” Urząd Miasta Łodzi zdecydował się nawiązać do tej sceny z filmu w internetowej kampanii promującej miasto. Zatrudnił też samego Pazurę, by kultową kwestię wypowiedział raz jeszcze, tym razem w bardziej nowoczesnych okolicznościach przyrody. Wideo op...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Masz już prenumeratę? Zaloguj się, aby przeczytać artykuł.
Zaloguj się
Nie masz jeszcze prenumeraty? Nic straconego! Dołącz do grona stałych Czytelników już dziś i miej pewność, że żadne treści już Cię nie ominą.
Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy