Sztuczna inteligencja (AI) nie rozwiązuje wszystkich problemów produkcyjnych. Ale ten konkretny – tak. I to w sposób, który zmienia nie tylko szybkość pracy, ale sam model myślenia o produkcji reklamowej.
REKLAMA
Dlaczego hiperpersonalizacja była wcześniej nieosiągalna dla małych budżetów
Hiperpersonalizacja w reklamie to nic nowego jako koncepcja. Duże platformy reklamowe od lat pozwalają targetować komunikaty do bardzo wąskich grup. Problem leżał po stronie produkcji: żeby pokazać inny obraz osobie w wieku 25–34 lat z Warszawy i inny osobie 45+ z mniejszego miasta, trzeba było wyprodukować dwa różne zestawy kreacji. Przy dziesiątkach segmentów i dziesiątkach formatów koszt produkcji rósł do poziomów dostępnych tylko dla dużych budżetów.
W 2023 r. zaczęło się to zmieniać. Modele graficzne mogły generować zdjęcia, ale każde kolejne ujęcie tej samej osoby wyglądało jak zdjęcie kogoś innego. Spójność wizualna wymagała ręcznej pracy, której koszt przy dziesiątkach wariantów był nieopłacalny w normalnym procesie produkcyjnym.
To właśnie był próg, za którym technologia nie nadawała się jeszcze do profesjonalnej produkcji reklamowej.
Przełom w spójności wizualnej
Do połowy 2025 r. modele graficzne AI miały jeden zasadniczy problem: nie potrafiły wiernie odwzorowywać tej samej postaci ani produktu w kolejnych kadrach. Zmieniło się to wraz z pojawieniem się takich modeli, jak Google Nano Banana, BytePlus Seedream czy Flux Kontext. Każdy z nich oferuje inny poziom...
- 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
- Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
- Dostęp do czasopisma w wersji online
- Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
- ... i wiele więcej!