Dołącz do czytelników
Brak wyników

WWW i webwriting w praktyce: jak tworzyć angażujący content i formatować treści na stronach WWW?

Artykuł | 19 kwietnia 2019 | NR 35
35

Internetowi odbiorcy nigdy nie lubili czytać i trudno ich za to winić. Ekrany szybciej męczą oczy, a sama lektura trwa dłużej niż w przypadku papieru. Stąd internet się ogląda, a teksty w nim – skanuje. Co z tego wynika? Jakich zasad stylistycznych się trzymać? Jak pisać, aby chciano nas czytać i aby wyszukiwarki polubiły właśnie nasze treści? Zapraszam do lektury!

Pisząc tekst, który ukaże się drukiem, kontrolujemy czytelnika. Wiemy, z czym i w jakim porządku zapozna się w trakcie lektury. Dzięki temu możemy konsekwentnie rozwijać swoją myśl, prezentować i rozważać kolejne argumenty, wprowadzać dodatkowe, urozmaicające wątki. Tworząc treści na potrzeby internetu, nie mamy podobnego komfortu.

Teksty w sieci czytamy inaczej niż te na papierze. Jakob Nielsen, autor słynnych badań na ten temat, powiedziałby nawet, że nie czytamy ich wcale. Przebiegamy wzrokiem po stronie, spoglądamy na wybrane fragmenty, po czym błyskawicznie biegniemy dalej. 50 milisekund – tyle zajmuje wyrobienie sobie opinii na temat tekstu i podjęcie decyzji, czy warto się z nim zapoznać.

Z drugiej strony webwriting opiera się także na nieustannym dbaniu i optymalizacji tekstów. Ich pozycja w organicznych wynikach wyszukiwania wzrośnie, jeśli zadbasz o odpowiednie przygotowanie treści na całej stronie internetowej.

Problem polega więc na znalezieniu złotego środka – balansu, który sprawi, że nasze teksty spodobają się zarówno algorytmom wyszukiwarek, jak i – a nawet przede wszystkim – Twoim czytelnikom. Gdzie więc go szukać?

Zaufaj czytelnikowi

Najgorsze, co możesz w tej sytuacji zrobić, to zdać się na własną intuicję. Możesz mieć wyczucie potrzeb swoich klientów, ale lepiej sprawdzić, o czym faktycznie chcieliby czytać. Tylko takie treści pomogą Ci rosnąć w wyszukiwarce i zaspokoić rzeczywisty apetyt czytelników na konkretny rodzaj treści.

Jak poznać ich potrzeby? Możesz zacząć od narzędzi do dobierania słów kluczowych, takich jak Keyword.io czy Ubersuggest (więcej z nich znajdziesz je na moim blogu). Sprawdź za ich pomocą, jakie frazy związane są z tematyką, o której zamierzasz pisać.

Propozycje planerów słów kluczowych będą dobrym punktem wyjścia do tworzenia tematów tekstów, jak również zbierania fraz, które powinny się w nich w odpowiednim natężeniu znaleźć. Nie możesz przecież stworzyć potwora, którego przeczytać będzie w stanie jedynie algorytm Google’a. Pisząc w internecie, powinieneś pamiętać o…

Ułatwieniu odbioru tekstu

Już sama długość potrafi nas skutecznie zniechęcić. Internauta preferuje teksty, które mieszczą się w obrębie jednego ekranu. Do tego przyjrzy się praktycznie tylko górnej jego części. Strony przeglądamy wzrokiem tak, jakbyśmy rysowali literę F. Rzeczy umieszczone niżej łatwiej umykają naszej uwadze.

Jak widać, na ocenę tekstu składa się wiele czynników, nie tylko sam przekaz. Jeśli polegniemy w tym teście, użytkownik szybko przeniesie się w inne miejsce.

Webwriter musi stale mieć na uwadze wygląd strony. Nawet najlepszy tekst może polec w walce o uwagę internauty, jeśli pojawi się na jego ekranie w kiepskiej oprawie. Zniechęcić do lektury potrafi np. zbyt duża szerokość tekstu. Zbyt długi bieg wzrokiem od lewej do prawej męczy oczy. Podobnie niewłaściwie dobrana czcionka i tło. Najlepiej czyta się proste czcionki bezszeryfowe w rozmiarach 12-14 punktów. Ciemne na jasnym tle – nigdy odwrotnie.

Ułatwienie odbioru tekstu czytelnikowi samo w sobie sprawia, że algorytmy Google’a, które oparte są na psychologii odbioru, także potraktują Twoje testy lepiej. Powtarzam to zawsze na szkoleniach z copywritingu: Google nie jest głupim narzędziem. Jak pisać teksty pod SEO? Najlepsza rada brzmi: tak, by się je wygodnie czytało ludziom.

Teksty w sieci czytamy inaczej niż te na papierze. Jakob Nielsen, autor słynnych badań na ten temat, powiedziałby nawet, że nie czytamy ich wcale. Przebiegamy wzrokiem po stronie, spoglądamy na wybrane fragmenty, po czym błyskawicznie biegniemy dalej.

 

Zrób wszystko, by nie przerazić czytelnika wyglądem swojego tekstu. Długi, niewyjustowany, z malutką belką przewijania po boku nie zachęca do lektury.

Musisz więc ułatwić mu zadanie. W tym celu:

  • Dziel tekst na jak największą liczbę akapitów. Najlepiej niech jeden porusza pojedynczą myśl. Dzięki temu odbiorca w każdym miejscu będzie mógł znaleźć przydatną, konkretną informację. Jeśli jedynie skacze po tekście, być może zachęci go to do zapoznania się z całością.
  • Często używaj śródtytułów. Pomogą rozczłonkować tekst na mniejsze fragmenty, pozwolą również lepiej zorientować się w ich treści. Dają również możliwość przyciągnięcia do konkretnych urywków, gdy czytelnik jedynie przebiega wzrokiem po Twoim artykule.
  • Stosuj wyliczenia – takie jak to! Tobie pomogą lepiej uporządkować myśli, a czytelnikowi ułatwią zapamiętanie. Do tego dochodzi efekt psychologiczny. Wyliczenia zawsze wydają się ważne. Niemniej pamiętaj, by unikać wyliczeń dłuższych niż siedem punktów. Jeśli potrzebujesz dłuższej listy, spróbuj pogrupować poszczególne elementy i podzielić ją na kilka mniejszych.
  • Równie ważne jak tytuły jest także odpowiednie formatowanie tekstu. Dlaczego? Wyszukiwarki interpretują pogrubione czy podkreślone słowa jako ważniejsze od reszty, indeksując tym samym konkretną podstronę na właśnie te frazy.

Nagłówek kluczem do serca czytelnika

...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Masz już prenumeratę? Zaloguj się, aby przeczytać artykuł.
Zaloguj się
Nie masz jeszcze prenumeraty? Nic straconego! Dołącz do grona stałych Czytelników już dziś i miej pewność, że żadne treści już Cię nie ominą.
Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy