Krajobraz po bitwie, czyli jak AI weszło w naszą codzienność (i na listy przebojów)
Zanim spojrzymy w przyszłość, warto podsumować to, co właśnie się wydarzyło. Rok 2025 nie wziął jeńców. Narzędzia, takie jak SORA czy Nano Banana, sprawiły, że tworzenie hiperrealistycznego wideo stało się prostsze niż zrobienie kanapki. Efekt? Algorytmy zaserwowały nam zbiorowy brainrot.
Przyznajmy się – kto z nas nie stracił cennych minut życia, zastanawiając się, czy „balerina cappuccina” wybierze w końcu „thung thung thung sahur” czy może jednak „tralalelo tralala”? Śledziliśmy survivalowe przygody Wielkiej Stopy (całkiem niezły content jak na kryptydę) i roztkliwialiśmy się nad słodkimi króliczkami skaczącymi na trampolinie w noktowizji. Dopiero po fakcie docierało do nas, że jedynym „życiem” w tych nagraniach były rozgrzane procesory kart graficznych. Zaraz za ciekawością podążały marki, próbując mniej lub bardziej umiejętnie podłączyć się pod kolejny trend.
A finał roku? To już prawdziwa symfonia algorytmów. Pod koniec 2025 r. lista „Viral 50 – Polska” na Spotify została wręcz zalana produkcjami AI. Tytułów tych hitów litościwie nie wymienimy – nie z obawy o prawa autorskie, ale dlatego, że większość musielibyśmy w tym artykule solidnie „wygwiazdkować”. To pokazuje jedno: AI przestało być technologiczną ciekawostką. Stało się popkulturą.
REKLAMA
Polak a AI – status związku: to skomplikowane (ale coraz mniej)
Jak w tym cyfrowym potopie odnajdują...
- 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
- Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
- Dostęp do czasopisma w wersji online
- Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
- ... i wiele więcej!