Dołącz do czytelników
Brak wyników

W ogniu pytań

4 lipca 2019

NR 46 (Czerwiec 2019)

Eksperci w ogniu pytań

203

Tym razem w ogniu pytań postawiliśmy SEO-wców. Chcieliśmy się dowiedzieć, co obecnie dzieje się w obszarze SEO i jak osiągnąć w nim niebanalne rezultaty. Specjaliści udzielili odpowiedzi, które pozwolą Wam spojrzeć na pozycjonowanie z zupełnie nowej perspektywy. Kogo i o co zapytaliśmy? Tego dowiecie się z poniższego tekstu. Mamy nadzieję, że garść praktycznych wskazówek przyda się Wam w codziennej pracy.

1. Z ilu elementów składa się algorytm Google i jaki jest realny czas na zauważalny wzrost widoczności witryny w wynikach wyszukiwania?

Paweł Gontarek 
SEO director w Fabryce Marketingu

Nikt tak naprawdę do końca nie wie, ILE elementów składa się na algorytmy Google. Rozpoczynając analizę czynników, można wyjść od dwóch podstawowych rodzajów, którym są czynniki offsite oraz onsite. 
Offsite to czynniki, które odpowiadają za pozycjonowanie serwisu i znajdują się poza obrębem witryny. Będą to takie rzeczy, jak m.in. linkbuilding, czyli pozyskiwanie odnośników w różnorodnej formie, geolokalizacja i personalizacja wyników; social media – odnośniki pozyskiwane z profili socialowych wraz z kreowaniem „zaufania” wyszukiwarek do pozycjonowanego brandu; guest blogging – wpisy gościnne w różnorodnej formie (z linkiem i bez linka do pozycjonowanego serwisu); wiek domeny – bardzo ważny element, który może znaleźć się też w analizie jako czynnik onsite’owy. 
Natomiast czynniki onsite to wszelkie zmiany wykonywane w serwisie i związane z jego optymalizacją, m.in. zmiany i optymalizacja meta, budowa i rozbudowa treści oraz techniczne aspekty SEO, jak np. indeksowanie, linkowanie wewnętrzne, hierarcha i budowa pod kątem SEO oraz UX.
W zależności od tego, jaką strategię przyjmiemy, należy spodziewać się reakcji ze strony Google. Jeśli jakaś strategia nie spodoba się wyszukiwarce to otrzymamy karę, np. taką jak panda, która odpowiada za jakość treści w serwisie czy pingwin, który odpowiada za jakość odnośników prowadzących do serwisu. Generalnie kara nakładana jest za manipulację przepływem PageRank, ale popularnie nazywana jest karą za linki. Aby mieć nadzór i kontrolę nad tym, co się dzieje z serwisem, bezwzględnie należy mieć dostęp do Google Search Console – tam jest cała wiedza techniczna związana z serwisem.
Odpowiadając na drugą część pytania – jeśli chodzi o czas na zauważalny wzrost widoczności witryny w wynikach wyszukiwania to nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Mogę odpowiedzieć ulubionym zdaniem seowców, czyli „to zależy”. Każda witryna podlega analizie chociażby pod kątem czynników wymienionych powyżej. Już samo to powoduje, że algorytmy potrzebują czasu na przeliczenie i ułożenie wyników w wyszukiwarce. Jeżeli chcemy przeanalizować prędkość indeksowania i pojawienia się artykułu czy produktu w wynikach wyszukania, musimy wziąć pod uwagę wszystkie wyżej wymienione aspekty z naciskiem na wiek domeny (serwisu) oraz na to, jak dotychczas było robione SEO. Na starych serwisach nowy content indeksuje się w ciągu kilku dni i praktycznie od razu pojawiają się wyświetlenia w GSC, a po następnych kilku dniach kliknięcia. W przypadku serwisu bardzo młodego nie mamy co liczyć na „szybki i wściekły” content, który od razu wygeneruje niezliczoną liczbę wejść. Niektóre artykuły na blogu zaczynają generować ruch dopiero po kilku miesiącach, nawet pomimo szybkiej indeksacji. Jeśli wymusimy indeksację w wyszukiwarce, to taki artykuł pojawi się na kilka dni i potem wypadnie na dalsze pozycje. Z produktami jest podobnie. Oczywiście wszystko zależy jeszcze od konkurencyjności rynku, który jest, jaki jest. Dlatego tak ważne jest posiadanie profili w social mediach – to one zbudują ruch na początku drogi każdego serwisu. Warto wiedzieć, że social media nie mają bezpośredniego wpływu na SEO, ale budują zaufanie do Twojego brandu, co z kolei jest badane przez wyszukiwarki.

Patrycja Tomczak 
SEO director w Bluerank

Algorytm Google podczas ustalania wyników wyszukiwania dla każdego zapytania wpisywanego do wyszukiwarki przez użytkowników bierze pod uwagę aż kilkaset czynników. Możemy podzielić je na dwie grupy: onsite, czyli te związane z warstwą techniczną i treściową serwisu oraz offsite­ – powiązane z autorytetem serwisu w sieci internetowej. 
Warto pamiętać o tym, że na efekty SEO trzeba poczekać – regularnie prowadzone działania SEO przyniosą rezultaty wzrostu widoczności SEO, ruchu w serwisie czy też sprzedaży z tego kanału najwcześniej po kilku, a nawet kilkunastu tygodniach. Jest to związane z czasem, jakiego bot Google potrzebuje do przeindeksowania i ewaluacji dokonywanych działań. 

Łukasz Rogala 
head of SEO w LOANDO Group

Średni czas potrzebny na wypozycjonowanie strony w Google to 6 miesięcy (zakładając działania inne niż blackhat SEO). Oczywiście wskazany czas może być różny w zależności od frazy, branży, aktywności konkurencji etc. Pierwsze wzrosty widać już po dwóch miesiącach pracy. W zależności od wielkości strony www dobre i szybkie rezultaty przynosi audyt tekstowy i rozbudowa istniejących treści pod nowe grupy słów kluczowych. Równie ważna (zwłaszcza w sklepach internetowych) jest także optymalizacja techniczna strony, cztli zadbanie o to, co i dlaczego indeksujemy, jak linkujemy wewnętrznie oraz czy nie generujemy thin/near duplicate contentu (strony o niskim stosunku treści do kodu HTML).

Maciej Woźniak 
managing partner, Whites

Wraz z wprowadzeniem sztucznej inteligencji do algorytmu rankingującego Google poziom skomplikowania algorytmu ogromnie wzrósł. Myślę, że możemy śmiało mówić o tysiącach aspektów, które mogą mieć wpływ na pozycje w wyszukiwarkach, a każda kategoria zapytań posiada unikalny zestaw reguł, które wpływają na ocenę wyszukiwarki. Niemniej jednak nadal podstawą algorytmu jest ciekawa treść, wartościowe linki i przyjazność serwisu dla odbiorców. 
Zwykle pierwsze efekty pozycjonowania przychodzą w ciągu kilku tygodni, ale pełen wpływ optymalizacji czy pozyskanych linków na widoczność strony należy oceniać w perspektywie 3-6 miesięcy.

2. Content czy linki zewnętrzne – na co postawić, jeśli mamy ograniczone zasoby? 

Paweł Gontarek 
SEO director w Fabryce Marketingu 

Najpierw zdefiniujmy sobie, co to są ograniczone zasoby, bo dla jednego będzie to 500 zł, a dla innego 1000 zł. Aby wypozycjonować serwis, potrzebujemy czterech elementów (moim zdaniem podstawowych):
– Treść, którą pozyskamy z zewnątrz (copywriting) lub napiszemy sami. Jeśli stworzymy ją samodzielnie to odpadnie nam realny koszt opłacenia copywritera, natomiast spędzimy nad tym kilka godzin. Na swojego bloga powinniśmy wrzucać minimum 2–3 teksty miesięcznie (liczba ta jest zależna od branży, ale z reguły im więcej, tym lepiej). 
– Linki – generalnie sugerowałbym ich outsourcing. Chyba, że jesteśmy w stanie samodzielnie zapewnić przyrost linków, zajmuje to jednak dużo więcej czasu – a linków czasem potrzebujemy nawet kilkaset miesięcznie. Dlatego właśnie lepiej zlecić to na zewnątrz, jednocześnie określając co miesiąc plan linkowania. Każdorazowo powinniśmy przekazać linkbuilderowi informację odnośnie tego, co w danym okresie ma linkować – produkt/usługę, treści blogowe czy wszystko razem.
– Opieka nad profilami w social mediach – najlepiej, jeśli będziemy je prowadzić sami. Należy pamiętać, że social media nie mają bezpośredniego wpływu na SEO (ale pomagają).
– Audyt SEO – tak czy siak trzeba to zrobić, aby wiedzieć, na ile nasz serwis jest przygotowany pod kątem SEO. Dodatkowo warto, aby w audycie (lub w oddzielnym dokumencie) opracować strategię pozycjonowania. Audyt SEO to koszt czasem kilku tysięcy złotych, ale warto zebrać oferty od kilku firm wraz z informacją, co dostaniemy w środku. W to akurat warto zainwestować.

Uważam, że bez względu na wszystko, musimy mieć synergię treści i linków, aby samemu i za małe pieniądze pozycjonować serwis. Na początku należy wykonać audyt SEO – całość powinna być zawarta w jakiejkolwiek strategii krótko- i długoterminowej z określonymi KPI do weryfikacji – pomoże to ocenić, czy idziemy w dobrą, czy złą stronę.

Patrycja Tomczak 
SEO director w Bluerank 

„Content is king” – stwierdzenie Billa Gatesa z 1996 r. nie straciło na aktualności, a w ostatnim czasie Google jeszcze mocniej podkreśla istotność dostarczana użytkownikom dobrych jakościowo i użytecznych treści. W połowie maja 2019 r. w sieci pojawił się zaktualizowany dokument The Search Quality Rater Guidelines1, który zawiera wytyczne dotyczące oceny jakości stron przez Google – aspekt jakości treści jest w nim odmieniany przez wszystkie przypadki. Z tego względu przy ograniczonych zasobach rekomenduję pracę nad rozwojem contentu i udostępnianie użytkownikom treści unikalnych, dobrych jakościowo oraz użytecznych (odpowiadających na ich potrzeby).

Łukasz Rogala 
head of SEO w LOANDO Group

W przypadku działań SEO nie można robić albo contentu, albo linków z...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Masz już prenumeratę? Zaloguj się, aby przeczytać artykuł.
Zaloguj się
Nie masz jeszcze prenumeraty? Nic straconego! Dołącz do grona stałych Czytelników już dziś i miej pewność, że żadne treści już Cię nie ominą.
Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy