Dołącz do czytelników
Brak wyników

Digital influencerzy czy własne media marki?

Artykuł | 27 marca 2019 | NR 34
147

Dzisiejszy marketer ma nie lada wyzwanie. Żyje w niezwykle dynamicznym świecie. Jeszcze kilka lat temu marki zachłystywały się Facebookiem i innymi platformami społecznościowymi. Ale okazało się, że reguły gry są obecnie takie, że za dotarcie nawet do swoich fanów trzeba płacić, organiczne zasięgi na Facebooku, Instagramie, YouTube, Linkedin, Twitterze są małe, a użytkownika już nie cieszy aż tak bardzo obecność marek w social media, nauczył się on omijać przekazy reklamowe. Obecność w social media to nadal „must have” dla marek, ale nowym Świętym Graalem marketingu obecnie jest współpraca z blogerami, właścicielami kanałów social media, youtuberami – powszechnie, ładnie czy nieładnie, zwanymi influencerami. Jak odnaleźć się w tej skomplikowanej i szybko zmieniającej się rzeczywistości narzędziowej i, co gorsza wiedzieć, „who is who” w tym nowym celebryckim świecie?

Co powoduje, że marketerzy zaczęli się mocno interesować możliwością współpracy z internetowymi twórcami? Powodów jest kilka. Blogerzy i vlogerzy mają wiernych sympatyków, umieją konstruować przekazy tak, żeby trafiły do swojej publiczności, budzą zaufanie wśród swoich odbiorców, mają unikalny kontent, często mają niebagatelne know-how w dziedzinie, w której się specjalizują, i w wielu przypadkach docierają do całkiem sporej publiczności. To wszystko powoduje, że marki decydują się na projekty z digitalowymi twórcami.

W Polsce dominuje Facebook z 14 mln użytkowników i YouTube z podobną widownią, za nimi Instagram z 3 mln, oraz Snapchat i Twitter z 1,5 mln użytkowników.

 

Kilka lat temu już działało wielu poczytnych blogerów i internetowych celebrytów. Dlaczego nagle współpraca z twórcami internetowymi stała się hot?

Powodami są zwiększająca się konkurencja marek w social media i, mówiąc ogólnie, zmniejszenie potencjału platform pod względem skutecznego dotarcia do swoich odbiorców oraz pojawienie się na rynku narzędzi, które skutecznie umożliwiają dotarcie do influencerów. Wszak jeszcze kilka lat temu agencje i marki z jednej strony, a blogerzy z drugiej nieco zwlekali, jeśli chodzi o podjęcie współpracy reklamowej. Na pewno tego procesu nie ułatwiał Jason Hunt, który jeszcze pod starym nickiem zhejtował produkt jednej z marek spożywczych. Nowe pokolenie twórców podchodzi do współpracy pragmatycznie, chętnie, a dzięki platformom do blog marketingu cały proces jest znacznie prostszy. Uzgadnianie warunków zamiast trwać dni zajmuje obecnie minuty lub w ogóle nie wymaga nczasu, bo cena i warunki współpracy z danym blogerem są podane na platformie.

INFLUENCE MARKETING

PLUSY

MINUSY
  • Wiarygodność treści publikowanych – pozytywna ocena osoby „z zewnątrz”, a nie marki samej o sobie.
  • Szybki sposób na osiągnięcie dużych zasięgów.
  • Możliwość dotarcia do nowej grupy odbiorców.
  • W kampanii może być wykorzystywany internetowy celebryta, co wpływa na prestiż reklamy.
  • Możliwość wypracowania zupełnie nowego podejścia do przekazu. Współpracujemy z twórcą!
  • Często publikacja pozostaje w zasobach internetu i działa przez długi czas.
  • Influencerzy wiedzą, że nadmierna komercyjność im szkodzi, więc często starają się minimalizować branding.
  • W przypadku znanych twórców istnieje konieczność dostosowania się do warunków i sposobu podejścia do współpracy.
  • Brak możliwości natychmiastowego zastopowania emisji, jak ma to miejsce w przypadku emitowanych reklam.
  • Trzeba być przygotowanym na „rezerwową współpracę”, gdyż zdarza się, że umówiona współpraca nie dochodzi do skutku (wg platformy www.REACHaBLOGGER.pl dotyczy to ok. 20% przypadków).
  • Brak możliwości „dopalenia wyniku” akcji zakupioną emisją mediową.

 

SOCIAL MEDIA MARKETING

PLUSY

MINUSY
  • Możliwość dowolnego kształtowania komunikacji przez markę i 100-proc.% kontrola przekazu.
  • Budowanie własnego kapitału mediowego – tzw. owned media.
  • Możliwość korzystania ze świetnych narzędzi mediowych.
  • Wysoka skalowalność działań.
  • Dobre warunki do prowadzenia ciekawych i odważnych kampanii.
  • Możliwość dokładnej analizy statystyk.
  • Bliższa relacja z klientami. Szansa na szybsze poznanie ich satysfakcji czy negatywnych opinii.
  • Odbiorcy uodparniają się na reklamę w social media.
  • Organiczne dotarcie do fanów bez wsparcia reklamowego jest małe.
  • Z kosztem reklamy bywa różnie. Facebook i YouTube to stosunkowo tanie dotarcie, ale już LinkedIn i Twitter są bardzo drogie.
  • Przeładowanie przekazami reklamowymi.
  • Miejsce, gdzie klienci mogą formu...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Masz już prenumeratę? Zaloguj się, aby przeczytać artykuł.
Zaloguj się
Nie masz jeszcze prenumeraty? Nic straconego! Dołącz do grona stałych Czytelników już dziś i miej pewność, że żadne treści już Cię nie ominą.
Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy