Dołącz do czytelników
Brak wyników

10 PYTAŃ DO... Stefana Batorego

Artykuł | 13 grudnia 2019 | NR 49
199

Booksy, polski start-up, który stworzył najpopularniejszą na świecie aplikację mobilną do rezerwacji wizyt online i rozwijania biznesu w branży beauty, pozyskał kolejną, największą w swojej historii rundę finansowania – 115 mln zł. Fundusze otrzymane od międzynarodowego grona inwestorów, w tym od Piton Capital, Enern i Manta Ray, pozwolą spółce na umocnienie pozycji lidera w Stanach Zjednoczonych oraz dalszą ekspansję w Polsce i na rynkach międzynarodowych.

Brak taksówki w okolicy i powstaje iTaxi, brak fizjoterapeuty – rodzi się Booksy. Ile w życiu seryjnego start-upowca jest przypadku, a ile obserwacji, dzięki której na bazie insightów znajdują się ciekawe pomysły, które można wdrożyć? 
Tak naprawdę w życiu start-upowca mamy trochę jednego i drugiego. Przypadki często dają szansę na obserwacje.
 
Co decyduje o sukcesie w e-biznesie – insight i pomysł czy software oraz UX? A może coś jeszcze innego?
Z pewnością żaden z elementów, które decydują o sukcesie, nie funkcjonuje samodzielnie, bez wpływu na pozostałe. To, co jest z pewnością ważne, to wystarczająco duży i atrakcyjny rynek, dobry produkt, który można łatwo skalować, a także zespół, który w ten produkt wierzy i będzie w stanie reagować na zmieniające się otoczenie, aby tak kierować firmą, by stale odpowiadać na potrzeby klientów oraz wyprzedzać konkurencję. Ten ostatni czynnik jest zresztą najczęściej podkreślany przez inwestorów, z którymi rozmawiamy. W końcu wszystkie te elementy, w tym insight oraz pomysł, jak i software czy UX muszą w którymś momencie przełożyć się na wyniki i dobrą trakcję.
 
Agregujesz, konsolidujesz i pośredniczysz – najpierw wśród taksówkarzy, teraz fryzjerów, barberów i w salonach kosmetycznych. Jak dużo jest jeszcze branż, w których Stefan Batory może zaistnieć ze swoim „biznesowym przypadkiem” i programistycznymi umiejętnościami?
Od samego początku myśleliśmy o Booksy jako o aplikacji skierowanej do rynku health&beauty i póki co, tego się trzymamy. Jednak cały czas zgłaszają się do nas usługodawcy z branż, których sami byśmy się nie spodziewali. I tak w Booksy zarezerwujesz online kort do gry w squasha, lekcje nauki jazdy, a także umówisz swojego psa na strzyżenie u profesjonalnego groomera. To nam pokazuje, że przed nami jeszcze wiele do odkrycia, a potencjał aplikacji jest ogromny.
 

POLECAMY

Rys. 1. Założyciele Booksy. Konrad Howard i Stefan Batory


 Ostatnie projekty (iTaxi, Booksy) to aplikacje i mobile – czy takie połączenie daje największy potencjał biznesowy?
Obecnie dostarczenie produktu w formie aplikacji wydaje się naturalnym posunięciem, ponieważ tego oczekują klienci. Skoro sukces odnoszą aplikacje maksymalnie upraszczające zamawianie usług transportowych czy jedzenia, dlaczego ten model nie miałby się sprawdzić w branży beauty. Jeśli aplikacja rozwiązuje konkretny problem, jest wygodna w obsłudze i realnie skraca czas pracy, na pewno ma potencjał. Dodatkowo zarówno w przypadku iTaxi, jak i Booksy ze swoim rozwiązaniem wkraczaliśmy na rynki, które były do tej pory zdigitalizowane w bardzo małym stopniu. To dodatkowy element, który wyznacza potencjał biznesu. Innym istotnym plusem aplikacji mobilnej jest to, że w stosunkowo łatwy sposób można ją wprowadzić na kolejnych rynkach.
 
Jesteśmy pismem dla marketerów, a Twoje doświadczenie jest szczególnie cenne. Czy możesz zdradzić, jak wypromować apkę pośród 2 mln innych w sklepach AppStore czy Google Play? Jak się przebić i zwiększyć szansę na pobranie aplikacji, a potem regularne korzystanie z niej?
Model działania Booksy zapewnia nam bardzo dużo organicznych pobrań, co – jak wiemy – decyduje o popularności aplikacji i promowaniu jej dalej przez poszczególne sklepy. Booksy to tak naprawdę system złożony z dwóch aplikacji, Booksy Biz, aplikacji dla salonu oraz Booksy – aplikacji dla klientów, która pozwala im na rezerwację wizyt online. Za każdym razem, kiedy dołącza do nas nowy salon, jego klienci pobierają Booksy. Dla nas to swego rodzaju koło zamachowe. Dodatkowo odpowiadamy na konkretną potrzebę, a klienci korzystają z Booksy regularnie – za każdym razem, kiedy muszą umówić się do fryzjera czy kosmetyczki. To sprawia, że popularność aplikacji nie ulega przemijającym modom. Równie istotna jest stała obecność w social mediach czy kampanie z wykorzystaniem Google. To pozwala dotrzeć do odbiorców, którzy nie zetknęli się do tej pory z marką.
 
Co Twoim zdaniem decyduje o sukcesie w digitalu – tak w tworzeniu aplikacji i systemów, jak i w ich promocji oraz pozyskiwaniu użytkowników?
Wszystko zależy od tego, co uznamy za sukces. Jeśli przyjmiemy, że będzie to np. liczba pobrań aplikacji, to już teraz możemy pochwalić się, że w przypadku Booksy w skali świata liczba ta wynosi 5 mln. Jednak dla nas wymiernym sukcesem będzie dopiero kilkaset milionów. Dobry produkt odpowiada na potrzeby użytkowników, a te w naszym przypadku różnią się nie tylko od poszczególnych kategorii (fryzjer, kosmetyczka, barber czy fizjoterapeuta), ale i od danego rynku. To sprawia, że podstawą przy tworzeniu przekazu jest jego personalizacja i ciągłe testowanie nowych pomysłów.
 
A może jednak czegoś żałujesz? Jakie jest Twoje TOP3 błędów w e-biznesie, e-commerce i e-marketingu, przed którymi chciałbyś przestrzec innych?
W pierwszej kolejności wskazałbym zbyt szybkie skalowanie biznesu oraz rozproszenie go na zbyt wielu rynkach, zanim w pełni dopracowaliśmy produkt i wszystkie procedury. Tym samym powielaliśmy rzeczy, które nie funkcjonowały właściwie. Po drugie, czasami zbyt długo zwlekałem z podjęciem decyzji o zmianach, kiedy coś nie działało – ich odkładanie w czasie jest jeszcze większym błędem. Po trzecie, wiem już, że nie warto tolerować osób, które mimo że „dowożą” wyniki, mają negatywny wpływ na relacje w zespole. 
 
Polska ma 28,5 mln internautów. Ponad 80% z nich to użytkownicy smartfonów. Ty nadal masz apetyt na więcej... Z Twoich usług korzystają znani tego świata (np. fryzjer Baracka Obamy czy amerykańska armia) – jak podbijać rynki zachodnie? A przede wszystkim, jak się przebić na wymagających, dojrzałych i dużo bardziej konkurencyjnych rynkach bez kolosalnego...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy