Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

17 lutego 2021

NR 56 (Luty 2021)

Organicznie czy płatnie? Czyli słów kilka o tym, jak działać na LinkedIn w roku 2021

0 152

Zdradzę Ci sekret. Social selling i rekrutacja zakochały się w LinkedIn. Fakt, zrobiły to już dość dawno, ale w czasie pandemii COVID-19, gdy większość działań biznesowych została przeniesiona do świata online, ich związki naprawdę zaczynają kwitnąć. W dodatku nikomu nie przeszkadza ten swoisty trójkąt! Chcesz do niego dołączyć i w pełni korzystać z potencjału największego medium społecznościowego dla profesjonalistów na świecie? W takim razie musisz przeczytać ten artykuł!

LinkedIn, czas… START!

LinkedIn od wybuchu pandemii przeżywa prawdziwy rozkwit. Nie tylko co chwilę wzbogaca się o nowych użytkowników, ale również obecni stają się bardziej aktywni i zaangażowani. Nie dziwi zatem, że coraz więcej osób i firm planuje w tym roku położyć większy nacisk na komunikację na tej platformie. Najważniejsze jest jednak to, by zrobić to mądrze, a nie tylko ślepo podążać za tłumem. 
 

POLECAMY

Zanim przystąpisz do jakichkolwiek działań w tym medium:

  1. Zdefiniuj swój cel obecności w tym kanale (koniecznie metodą SMART!).
  2. Określ, do kogo chcesz dotrzeć na LinkedIn.
  3. Stwórz listę fraz kluczowych, z którymi chcesz być kojarzony w tym serwisie.


Na początku swojej drogi musisz odrobić pracę domową i zdefiniować cel (lub cele), które chcesz osiągnąć na LinkedIn w 2021 r. 

  • Pragniesz wzmocnić swoją markę personalną? 
  • Chcesz pozyskać nowych klientów? 
  • A może zależy Ci na tym, by za pomocą tego serwisu pozyskać nowych pracowników? 

Niezależnie od tego, w którą stronę się skłaniasz, pamiętaj, aby zawsze swój cel zdefiniować metodą SMART. Dzięki temu będziesz w stanie nie tylko precyzyjnie określić, o co Ci chodzi, ale również – na późniejszym etapie – zweryfikować, czy udało Ci się osiągnąć to, co sobie zamierzyłeś. 
Następnie zastanów się nad tym, do kogo chcesz dotrzeć na LinkedIn. Serwis ten pod koniec 2020 r. przekroczył próg 720 mln użytkowników. W Polsce jest ich ponad 4 mln, ale założę się, że wszyscy nie są Twoją grupą docelową. Pamiętaj, że im bardziej precyzyjnie określisz, na kim Ci zależy, tym lepsze działania komunikacyjne zaplanujesz w przyszłości. 
Na końcu etapu przygotowawczego pomyśl o profilu na LinkedIn, jak o swojej stronie internetowej. Po jakich słowach kluczowych ma być wyszukiwana? Najlepiej stwórz ich listę. Wówczas będziesz wiedzieć, o jakie frazy wzbogacać swoje opisy, zarówno na stronie firmowej, jak i na profilu osobowym. W dodatku będzie to dla Ciebie prawdziwa kopalnia hashtagów, których użyjesz, tworząc swoje posty w tym serwisie. 

Pamiętaj

Na LinkedIn istnieje możliwość obserwowania wybranych hashtagów. Dzięki temu nie tylko będziesz trzymać rękę na pulsie zagadnień, które Cię interesują, ale również spersonalizujesz swoje doświadczenie w tym medium. 


„Za darmo?”. Lubię to! 

Chciałbyś osiągać wszystkie zamierzone cele na LinkedIn bez zainwestowania choćby złotówki? Niestety, tak się nie da, bo nawet działania organiczne nie oznaczają darmowych. Wszystko kosztuje. Nawet jeśli nie inwestujesz w reklamy lub konta premium w tym serwisie, walutą, którą musisz poświęcić, jest Twój czas, np. na stworzenie publikacji lub dobranie do niej odpowiednich załączników (rys. 1). Warto o tym pamiętać przed rozpoczęciem działań w największym medium biznesowym w Polsce i na świecie. 

 Rys. 1. Swoje posty na LinkedIn możesz wzbogacać o maksymalnie 9 grafik, materiały wideo o czasie trwania do 10 minut oraz dokumenty w formatach: Word, PDF lub PowerPoint 


Mam jednak dla Ciebie dobrą wiadomość! LinkedIn i jego algorytm są mimo wszystko (jeszcze) dosyć łaskawe dla użytkowników indywidualnych. Tutaj w dużym uproszczeniu możemy mówić o tym, że dobre treści pochodzące od aktywnych użytkowników w zasadzie obronią się same. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o publikacjach pochodzących z company pages, które rzadko można spotkać skrollując swój feed w serwisie. Nie oznacza to jednak, że trzeba zrezygnować z działań na stronach firmowych lub bezwzględnie zapłacić za ich wyświetlanie. Na co zatem postawić? 

Employee branding & employee advocacy

Najwyższa pora, by połączyć kropki. Skoro treści z company pages mają pod górkę, a te tworzone przez użytkowników indywidualnych radzą sobie całkiem dobrze, to dlaczego nie wykorzystać tego potencjału i nie zaangażować pracowników w dystrybucję firmowego contentu? 
Pomysł w teorii brzmi doskonale! Jednak w praktyce bywa różnie. Dzieje się tak, ponieważ w wielu firmach employee advocacy jest utożsamiane z mniej lub bardziej delikatnym przymuszaniem pracowników do udostępniania treści ze strony firmowej, a przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. 
Punktem wyjścia do skutecznych działań z zakresu employee advocacy jest inwestycja w employee branding. Tylko pracownik z silną marką osobistą, aktywny w danym medium społecznościowym może nam realnie pomóc w budowaniu mocnej marki na LinkedIn. W dodatku zrobi to lepiej niż cała armia zmuszonych do tego i nieprzekonanych do danego kanału społecznościowego pracowników. 
 

Zależy Ci na skutecznym programie employee advocacy?

  • Zidentyfikuj pracowników, którzy dobrze czują się w mediach społecznościowych.
  • Pomóż im w procesie budowania ich marek osobistych.
  • Wyrównaj wiedzę w zespole związaną z praktycznym korzystaniem z LinkedIn.
  • Zaangażuj pracowników w proces tworzenia strategii i treści na stronie firmowej – niech poczują, że jest to Wasze wspólne dzieło!


Pamiętaj przy tym, że LinkedIn sam wyposaża Cię w narzędzia, umożliwiające czerpanie z potencjału employee advocacy. Zarządzając stroną firmową, możesz poinformować pracowników o najnowszych publikacjach, w sekcji Aktywność zyskujesz dostęp do informacji na temat działań swoich pracowników, a ci z kolei – po otrzymaniu odpowiednich dostępów – mogą zapraszać do polubienia Twojej strony firmowej wszystkie osoby, będące w ich sieciach kontaktów. To brzmi jak plan, prawda? 

Zaproszenia i… notatki

Nie jest żadną tajemnicą, że nic nie działa tak dobrze, jak… kontakt bezpośredni. Dzięki wysyłaniu wiadomości prywatnych na LinkedIn, np. w formie notatki do zaproszenia do sieci, zyskujesz pewność, że Twój komunikat trafi do tego odbiorcy, na którym najbardziej Ci zależy i nie przepadnie w morzu innych postów w serwisie. 
Warunek jest jednak jeden: musisz robić to dobrze. W przeciwnym razie narazisz nie tylko siebie, ale i firmę, którą reprezentujesz, na śmieszność. 
 

Dlatego też przed wysłaniem wiadomości prywatnej upewnij się:

  • czy dana osoba jest na pewno przedstawicielem Twojej grupy docelowej,
  • czy macie już jakieś punkty styku, o które możesz „zahaczyć”, tworząc pierwszą wiadomość, 
  • czy Twój komunikat zawiera informacje ciekawe dla odbiorcy i zachęca do podjęcia interakcji, 
  • czy Twoja wiadomość jest spersonalizowana – nie tylko przez dodanie imienia adresata. 

Jeśli tak? Śmiało kliknij „Wyślij”. Jeśli nie…, masz jeszcze nad czym popracować. 


A może LinkedIn Stories?

Niepisana zasada social mediów brzmi: jeśli pojawia się jakaś nowość w serwisie, warto ją przetestować! Dlatego też w 2021 r. śmiało wykorzystuj format LinkedIn Stories (rys. 2)! Zwłaszcza że dostęp do tej funkcji masz zarówno z poziomu profilu indywidualnego, jak i company page. 
 

Rys. 2. Dostęp do LinkedIn Stories posiadają tylko użytkownicy aplikacji mobilnej LinkedIn


Za pośrednictwem Stories możesz dzielić się wiedzą, pokazywać kulisy działania firmy lub odpowiadać na najczęściej zadawane przez klientów pytania. Na tym polu jedynym ograniczeniem jest Twoja wyobraźnia. 
Warto też wiedzieć, że całkiem niedawno LinkedIn Stories wzbogaciły się o możliwość dodawania aktywnych linków! Funkcja ta dostępna jest dla stron firmowych oraz dla użytkowników indywidualnych, posiadających ponad 5000 osób w swoich sieciach kontaktów lub obserwujących. Dzięki niej możesz kierować ruch z LinkedIn na swoją stronę www lub inne, dowolne miejsce w sieci. 

Newsletter też da radę!

Marzy Ci się docieranie na LinkedIn do absolutnie wszystkich osób zainteresowanych Twoją marką za pomocą kilku kliknięć, bez konieczności poddawania się surowym ocenom algorytmu? W takim razie mam dla Ciebie rozwiązanie: stwórz w tym medium swój newsletter (rys. 3). 
 

 Rys. 3. Każdy newsletter ma swoją nazwę, logo oraz opis. Zainteresowani użytkownicy mogą go subskrybować 


Dostęp do tej funkcji mają jeszcze nieliczni, ale z pewnością wkrótce się to zmieni. Jeśli chcesz sprawdzić, czy możesz już powołać do życia swój newsletter, wystarczy, że w oknie tworzenia publikacji klikniesz w „Stwórz artykuł”, a wówczas serwis powinien poinformować Cię o tej możliwości....

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy