Dołącz do czytelników
Brak wyników

Felieton specjalny

30 sierpnia 2019

NR 47 (Sierpień 2019)

O powrocie do kultury osobistej, czyli jak OLX powiedział „dość” w sieci

155

„Był chłodny, deszczowy wieczór 11 września 2018 r., gdy powróciwszy do domu po kilku godzinach workshopu związanego z innym projektem, usiadłem do biurka, otworzyłem butelkę zacnego rudego trunku i ostatni raz tego dnia wszedłem na fanpage „Janusze biznesu z OLX”. Dość rzec, że podrzędna poezja nie służy wieczornej lekturze... I wtedy do mnie dotarło: to był najwyższy czas, żeby powiedzieć, no właśnie – „DOŚĆ!”. Z paczki znikały kolejne papierosy, a na kartce papieru (tak, zapisywanej odręcznie!) pojawiały się kolejne linijki briefu na kampanię, która kilka miesięcy później miała podbić szturmem polski internet”. Gdybym był moim ulubionym storytellerem, Bogusławem Wołoszańskim, pewnie właśnie tak zacząłbym tę opowieść. W sumie zrobiłem to, mimo że nim nie jestem…

Znalezienie celnego insightu w przypadku tej kampanii nie było problemem. Internet pełen jest screenów z korespondencją z OLXa, w której jedna ze stron jest, delikatnie rzecz nazywając, nienachalnie kulturalna. Prawda jest taka, że pośród milionów wymian zdań, które mają miejsce w serwisie każdego tygodnia, chamskie odzywki to tylko znikomy ułamek promila. Niestety to właśnie one lotem koszącym najszybciej opływają świat, a przynajmniej internetową bańkę i – co tu dużo mówić – nie robią nam najlepszego PR-u. 
Nie pierwszy jednak raz wyszliśmy z założenia, że najlepszą obroną jest atak, natomiast chowanie głowy w piasek jest domeną pewnego afrykańskiego nielota. 
Odpowiedzią na zjawisko stało się siedem spotów obrazujących różne problemy i bolączki naszych użytkowników, które przygotowaliśmy wspólnie z agencją 180hearbeats + JUNG v. MATT i domem produkcyjnym F25. Od początku, czyli jeszcze od etapu wspomnianego już briefu, założeniem było podjęcie współpracy ze znanym aktorem, który dzięki swojej charyzmie i estymie mógłby stać się pewnego rodzaju mentorem w opowieściach o powrocie do kultury osobistej w internecie. Naszą shortlistę potencjalnych nazwisk znakomitości polskiego kina (i nie tylko kina) każdy bez problemu może sobie chyba wyobrazić, jednak wybór Janusza Chabiora okazał się absolutnym strzałem w dziesiątkę. Człowiek, którego najbardziej charakterystyczne kreacje filmowe niekoniecznie kojarzą się z profesorami savoir vivre, mówi o dobrym zachowaniu i poprawnym traktowaniu innych w sieci. Mówi to jednak w tak sugestywny sposób, że wiesz, że jeśli nie zastosujesz się do jego „delikatnych” wskazówek, to przyjedzie do Ciebie w nocy czarną wołgą z przyciemnianymi szybami, wskaże Ci miejsce w bagażniku, a drogę do lasu spędzisz w towarzystwie szpadla, którym później będziesz musiał wykopać sobie dół. Panie Januszu, ukłony!
 

Rys. 1. Fot. Bartek Suchoń


A potem przyszedł dzień próby. Już przy premierze pierwszego odcinka, gdzieś trochę poza nami i absolutnie poza pierwotnym wyobrażeniem stało się coś, czego się nie spodziewaliśmy. Coś, co przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Wyciągnęliśmy wentyl, przez który już dawno należało spuścić powietrze z wszechobecnej opony chamstwa, cwaniactwa i bezpodstawnej roszczeniowości. Przykazania były proste: rozmawiaj z ludźmi tak, jakbyś rozmawiał z własną matką, zachowaj szczerość i uczciwość jakiej wymaga obcowanie z małym harcerzem, a w rozmowach o pieniądzach zachowaj taką ostrożność, jakbyś miał do...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Masz już prenumeratę? Zaloguj się, aby przeczytać artykuł.
Zaloguj się
Nie masz jeszcze prenumeraty? Nic straconego! Dołącz do grona stałych Czytelników już dziś i miej pewność, że żadne treści już Cię nie ominą.
Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy