Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

2 listopada 2020

NR 54 (Październik 2020)

Raporty w Google Analytics, które koniecznie musisz poznać

25

Gdy rozmawiam z moimi klientami i pytam ich o to, z jakich raportów w Google Analytics korzystają, to pada odpowiedź w stylu: KLIENT: Sprawdzam, czy ktoś odwiedza moją stronę. JA: OK, i co dalej... KLIENT: Ale jak to „i co dalej”... ktoś był na stronie, więc wiem, że warto ją mieć, na pewno dzięki niej mój biznes zarabia.

Jestem ciekaw, czy podobnie jest u Ciebie, czyli masz stronę, zainstalowałeś Google Analytics i na tym się skończyło. 
Uważam, że jeśli możesz coś zmierzyć, powinieneś to zrobić. Dzięki temu jesteś w stanie dowiedzieć się, co poprawić i ulepszyć w Twoim biznesie. Tutaj z pomocą może przyjść Google Analytics. Im szybciej zadbasz o zbieranie prawidłowych informacji, tym większą masz szansę na bardziej racjonalne podejmowanie decyzji operacyjno-strategicznych.

POLECAMY

Pamiętaj

Zainstalowanie kodu Google Analytics na Twojej stronie nie oznacza, że zbierasz prawidłowe dane. Podobnie jest z zakupem samochodu – jeśli zależy Ci na spełnieniu oczekiwań, sprzedawca musi dopasować odpowiedni pojazd do Twoich wymagań. W przypadku Google Analytics chodzi o właściwe dookreślenie KPI biznesowych.

Zacznij od podstaw

Aby Twoje raporty miały większy sens, zacznij od przygotowania strategii zbierania informacji. Ustaw cele, np. zapis do subskrypcji, rejestracja klienta, kontakt przez chat czy też zaangażowanie czytelnika na blogu. Jeśli prowadzisz sprzedaż, uruchom opcję e-commerce, dzięki czemu szybciej i sprawniej sprawdzisz, które kanały pozyskania ruchu generują największą wartość.

Pozyskiwanie

Pierwszym i podstawowym typem raportów, do których warto zaglądać, są źródła pozyskania użytkowników oraz sposoby realizowania przez nich określonych czynności na stronie.

1) Pozyskiwanie – Cały ruch – Kanały
W tym raporcie widzisz (rys. 1), z jakich głównych kanałów pozyskujesz ruch oraz w jaki sposób zachowują się użytkownicy. Aktualnie ustawiono raport sprzedaży, który pokazuje, jaki przychód został wygenerowany z danego kanału.
 

Rys. 1. Kanały pozyskiwania użytkowników oraz wygenerowany przychód


Zmieniając opcję z e-commerce na inną, możesz wyświetlić informacje o tym, w jaki sposób realizowane są cele w poszczególnych kanałach, czyli pogrupowanych źródłach (rys. 2).
 

Rys. 2. Ustawienie wyboru informacji E-commerce/zdefiniowane KPI (czyli mierzone cele)


Po wybraniu odpowiedniego celu, w tym przypadku Przekierowanie do partnera, system pokazuje, który kanał jest „najlepszy”, jeśli chodzi o współczynniki realizacji (rys. 3).
 

Rys. 3. Widok współczynnika realizacji celu dla poszczególnych kanałów


2) Pozyskiwanie – Cały ruch – Źródło/Medium
Ten raport jest już dużo bardziej szczegółowy. Tutaj możesz sprawdzić np., jak skuteczne są Twoje reklamy czy też strony partnerów, z którymi współpracujesz (rys. 4).
 

Rys. 4. Szczegółowy widok pokazujący źródła ruchu i jego „wartości"


W tym miejscu, jeśli mamy prawidłowo ustawiony mechanizm mierzący tzw. współczynnik odrzuceń, możemy szukać pierwszych objawów słabego ruchu, który do nas trafia. Jeśli dla całej strony średni współczynnik to 13,5%, to warto sprawdzić, które reklamy np. z Google zniechęcają naszych odwiedzających – warto nad nimi popracować.
Jeśli posiadasz połączenie między Google ADS i Google Analytics, to polecam zerknąć na Pozyskiwanie – Kampanie – Wszystkie kampanie oraz Płatne słowa.
Znajdziesz tam sporo wartościowych informacji o tym, które reklamy i jakie frazy są znaczące dla Twojej strony.

Kim są nasi klienci?

Nie wiem, czy tworzyłeś kiedyś personę dla swojego biznesu, opisując w ten sposób, kim jest Twój idealny klient? Jeśli tak, to wiesz, że nasze początkowe założenia potrafią bardzo mocno mijać się z prawdą. Dlatego warto znaleźć w Google Analytics poniższe raporty.

Płeć

1) Odbiorcy – Dane demograficzne – Płeć
Sprawdzisz tu, jak wyglądają różnice w korzystaniu z Twojej strony przez kobiety i przez mężczyzn.
 

Rys. 5. Podział użytkowników wg płci

Wiek

2) Odbiorcy – Dane demograficzne – Wiek
Tutaj możemy porównać zachowania użytkowników z podziałem na wiek.
 

Rys. 6. Podział użytkowników wg wieku


3) Płeć + wiek
A teraz połączmy te dwa zestawienia i sprawdźmy, jak wygląda korzystanie ze strony przez kobiety w zależności od wieku, porównując to następnie z mężczyznami. Aby tego dokonać, w wymiarze dodatkowym należy wybrać Płeć.
 

Rys. 7. Ustawienie dodatkowego podziału dla aktualnego widoku


Teraz możemy dokładniej przeanalizować zebrane informacje. Dzięki tak przedstawionemu raportowi mamy możliwość skupienia się na grupach docelowych, które np. mogą potencjalnie wydać w sklepie internetowym większe kwoty.
 

Rys. 8. Połączenie podziału wg płci i wieku


Należy jednak pamiętać, Google nie działa idealne w kwestii informacji demograficznych i dane te obarczone są pewnym błędem. Jeśli posiadasz konto w Google, to możesz skorzystać z poniższego linku i sprawdzić, co wspomniany podmiot o Tobie wie: www.adssettings.google.com/authenticated?hl=pl

Podstawy znam, może coś bardziej zaawansowanego?

Jeśli znasz podstawowe elementy związane z raportami, to zajmijmy się czymś trudniejszym.

Czarne dziury na stronie, czyli 404

Czarne dziury na stronie to miejsca, które pochłaniają Twoich potencjalnych klientów. Istnieje szansa, że już ich nie odzyskasz. Są to tak naprawdę strony z błędem potocznie nazywanym 404.
Wejdź na swoją stronę, wpisz błędny adres i sprawdź, co się stanie. Zastanów się, co by było, gdybyś to Ty trafił w takie miejsce sklepu, z którego chcesz skorzystać. Co zrobisz, jeśli trafisz na nie np. z reklamy czy wyszukiwania organicznego. Najprawdopodobniej klikniesz Cofnij i poszukasz produktu, którego potrzebujesz. 
Pomyśl, jak możesz wykorzystać takie miejsca do przyciągnięcia uwagi Twojego klienta.
Na swoich stronach stworzyłem czarne dziury pokazane na poniższych grafikach.
 

Rys. 9. Błąd strony (404) w serwisie UpolujEbooka.pl

 

Rys. 10. Błąd strony (404) na blogu smartideas.pl


 W kontekście takich stron i namierzenia ich gorąco polecam przygotować specjalne zdarzenia w Google Analytics, które pokażą Ci, na jakiej podstronie wystąpił dany błąd oraz skąd użytkownik mógł na nią trafić.
 

Rys. 11. Widok ze szczegółowymi informacjami o występującym błędzie


Tego typu raporty są świetnym rozwiązaniem do wyłapywania ruchu, który sprowadzamy na strony np. z porównywarek cenowych, gdzie płacimy za każde kliknięcie. Możemy łatwo stworzyć raport, który pokaże nam, na jakie podstrony z ofertą  wchodzą użytkownicy, a następnie od razu wychodzą, ponieważ tych produktów nie ma w sprzedaży.

Kampanie wewnętrzne

Jednym z największych błędów, jakie spotykam podczas konfiguracji stron internetowych, jest ustawianie UTM-ów dla linków wewnątrz strony. Jeżeli stworzysz odnośnik w banerze na stronie głównej, aby śledzić, czy ktoś w niego klika, to... popełnisz wielki błąd. Dlaczego? 
Ponieważ każde kliknięcie w link z UTM-em nadpisuje w Google Analytics wcześniej zapisaną informację o źródle...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy