Dołącz do czytelników
Brak wyników

Marketing i sprzedaż

11 sierpnia 2020

NR 53 (Sierpień 2020)

Open source, enterprise czy enterprise open source? Rzecz o tym, jak wybrać CMS

55

Trudno zaprzeczyć, że systemy zarządzania treścią – czyli popularne CMS-y – stają się podstawowym narzędziem do tworzenia stron internetowych. Usprawniają one działanie wszelkich witryn zawierających sporą ilość informacji, a początkowo były wykorzystywane głównie do publi- kowania tekstów na blogach. Rodzaj CMS-a można dobrać do zapotrzebowania klienta – od systemu dla dużej korporacji do systemu, który usprawni działanie sklepu internetowego.

CMS jako narzędzie nieprzeznaczone dla profesjonalistów posiada zazwyczaj przejrzysty panel administracyjny. Ułatwia to edytor WYSIWYG (What You See Is What You Get), dzięki któremu użytkownik może bezpośrednio zobaczyć wynik końcowy swojej pracy.
Obecnie każda instytucja posiada swoją stronę www. Czy duża firma zawsze musi zatem korzystać z drogich rozwiązań IT? Czy największe instytucje w Polsce muszą mieć najdroższe systemy CMS? Jak znaleźć złoty środek między rozwiązaniami open source i enterprise, by optymalizować koszty, jednocześnie spełniając wymagania klienta? O tym będzie ten tekst.
Jako przedsiębiorstwo z szeroko pojętej branży IT od dłuższego czasu zajmujemy się obsługą sektora finansowego. Na co dzień mamy do czynienia z dużymi organizacjami. Strony internetowe korporacji na pierwszy rzut oka nie są zbyt zaawansowane. W rzeczywistości wszystko zależy od realnych potrzeb danej firmy. Może to być prosty CMS z możliwością edycji treści albo rozbudowany system oparty o CMF, powiązany z innymi istniejącymi wewnątrz banku systemami, zintegrowany z dodatkowymi narzędziami wspierającymi zarządzanie przedsiębiorstwem. Te skrajne przypadki wymagają całkiem innych rozwiązań technologicznych. Jednak czy na pewno?

POLECAMY

Jakie rozwiązania bezpłatne są dostępne?

Zacznijmy od tych, za które nie trzeba płacić. Systemy bezpłatne mają tak zwaną otwartą licencję, czyli open source. Oznacza to, że możemy nieodpłatnie wykorzystać je jako podstawę naszego projektu, konfigurując, personalizując i w razie potrzeby rozbudowując, by spełnić wymagania klienta. Dostęp do tych rozwiązań ma każdy, co niesie za sobą plusy oraz minusy. Plusem jest niezaprzeczalnie dostępność specjalistów, którzy znają sam system i będą w stanie pracować nad rozwojem czy utrzymaniem danej strony w przyszłości. Popularność jest jednocześnie minusem, gdyż otwarte rozwiązania są częściej atakowane przez złośliwe oprogramowanie, tworzone specjalnie w celu wykorzystywania luk bezpieczeństwa tych systemów. 

Jakie są najpopularniejsze rozwiązania open source?
 

1. Wordpress – w zależności od źródeł posiada 60-65% udziału w rynku, licząc strony oparte o system CMS. Daje to ponad 25 mln aktywnych stron www. Bardzo popularny, posiada ogromną liczbę rozszerzeń tworzonych przez skupioną wokół niego społeczność. Jest to jednocześnie jego wada, ponieważ taką wtyczkę może napisać każdy, co powoduje, że budując stronę w oparciu o ten CMS, należy sprawdzać pochodzenie rozszerzeń systemu. Utrzymanie strony opartej o WordPressa wymaga ciągłego monitorowania i wdrażania aktualizacji samego silnika CMS oraz jego rozszerzeń.
 

2. Joomla – drugi pod względem popularności, posiada około 5% udziału w rynku. Ostatnio traci na popularności, choć nadal około 2 mln stron utrzymywanych jest na tym CMS-ie. Wymaga więcej wysiłku przy wdrożeniu i zarządzaniu treścią, ale wynagradza to skalowalnością i możliwościami integracji back-endowej.
 


3. Drupal – około 3,4% udziału w rynku, ponad 0,5 mln aktywnych stron. Podobnie jak poprzednicy, zrzesza wokół siebie sporą społeczność, oferuje wiele rozszerzeń i gotowych szablonów. Wdrożenie jest nieco bardziej skomplikowane niż w przypadku Wordpressa. Drupal jest bardziej stabilny od wspomnianego konkurenta. Jeżeli mamy w perspektywie zbudowanie strony, która będzie zawierała dużo treści oraz ciężką bazę danych, Drupal spełni nasze wymagania.
 

 

4. TYPO3 – uważany za CMF (Content Management Framework) ze względu na swoje możliwości. Daje więcej kontroli nad uprawnieniami niż bardziej popularne systemy, oferuje stabilność i skalowalność. Używają go duże, międzynarodowe firmy.

Jakie są plusy otwartych rozwiązań?

  1. Są darmowe. Nie wymagają inwestycji w licencję.
  2. Skupiają wokół siebie społeczności, które je rozwijają.
  3. Istnieje wiele rozszerzeń, które wzbogacają ich funkcjonalność.
  4. Koszty hostingu są niewielkie.

 

Jakie są minusy otwartych rozwiązań?

  1. Support to jedynie społeczność, chyba że zapłaci się za wsparcie firmie świadczącej takie usługi.
  2. Bezpieczeństwo: otwartość kodu powoduje, że powstaje sporo złośliwego oprogramowania wykorzystującego luki w bezpieczeństwie.
  3. Rozszerzenie może napisać każdy, więc ich jakość bywa różna.
  4. Duży przyrost rozszerzeń i modyfikacji wpływa znacząco na wydajność całego rozwiązania.


Nie są to wszystkie możliwe rozwiązania – tylko te najbardziej popularne. Nie każde z nich może nadawać się do wdrożenia dużych, rozbudowanych CMS-ów. Nie każde z nich będzie także akceptowalne przez dział bezpieczeństwa dużej instytucji. W takim razie być może należy zwrócić się w stronę dużych, płatnych rozwiązań, które dadzą nam cały pakiet gotowych modułów i rozszerzeń?

Jakie rozwiązania płatne są dostępne?

Myśląc o rozwiązaniach płatnych, zwróciłem uwagę głównie na licencjonowane systemy, które są ciągle rozwijane i oferują szeroką gamę funkcjonalności. Dzięki temu wiele wymaganych przez klienta funkcji można wdrożyć z tzw. pudełka, bez customowego developmentu czy zamawiania rozszerzeń u producenta oprogramowania.
 


1. AEM (Adobe Experience Manager) – bardzo rozbudowany system, który pozwala nie tylko na zarządzanie treściami stron, ale daje ogromne możliwości marketingowe. Poza zarządzaniem treściami i zasobami marketingowymi udostępnia narzędzia do prowadzenia kampanii we wszystkich kanałach digitalowych. Pozwala tworzyć spersonalizowane, lokalizowane i targetowane treści, aby później monitorować przebieg kampanii i je optymalizować. Posiada wbudowaną integrację m.in. z Adobe Analytics, Adobe Target i Adobe Campaign. Pozwala uruchomić wiele witryn dedykowanych różnym rynkom, dlatego chętnie wybierają go bardzo duże, międzynarodowe firmy.
 

 

2. Sitecore – ten system wyróżnia się na tle innych rozbudowanymi funkcjami monitorowania i analizowania zaangażowania klientów w publikowane treści oraz działania w mediach społecznościowych. Sitecore zapewnia zarządzanie treściami internetowymi i automatyzację marketingu wielokanałowego od 2001 r. Dostarcza rozwiązania dla klientów od małych firm po duże przedsiębiorstwa.
Powyższe rozwiązania reprezentują całkiem inną klasę oprogramowania, funkcjonalnie przewyższają wcześniej wymienione propozycje open source o głowę, a nawet o kilka głów... przecież za to właśnie się płaci. No właśnie, pieniądze. Wyżej wymienione rozwiązania płatne mają dwie wady: 

  1. Licencje są drogie. Licencja AEM to koszt od 250 tys. dolarów w górę (w zależności od wykorzystywanych komponentów). Licencja Sitecore kosztuje minimum 40 tys. dolarów. Licencję co roku trzeba przedłużać, tu koszty są już mniejsze niż na początku, ale nadal spore. 
  2. Wdrożenie jest kosztowne. Implementacja tak rozbudowanych...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy