LinkedIn to nowy Instagram? Jak zmienił się ten portal społecznościowy i ile jest na nim jeszcze biznesu?

Social Media

Jeszcze jakiś czas temu LinkedIn był platformą o bardzo jasno określonej funkcji i specyfice. Założony tam profil pełnił funkcję cyfrowego CV, a aktywność użytkowników koncentrowała się wokół aktualizacji zawodowych, ofert pracy i networkingu. Dziś LinkedIn nadal ma charakter zawodowy, ale sposób korzystania z niego przypomina bardziej inne media społecznościowe, a jego feed stał się dynamicznym strumieniem treści, który łączy różne formaty i tematy.

W praktyce oznacza to, że obok postów tekstowych z komentarzami, np. do zmian rynkowych, czy z analizami branżowymi pojawiają się pionowe wideo, treści bardziej osobiste (choć zwykle nadal osadzone w kontekście zawodowym), dokumenty w formie karuzel PDF (np. checklisty, poradniki, podsumowania) czy newslettery.
Zmienił się nie tylko wygląd platformy, ale przede wszystkim sposób dystrybucji treści i ich odbioru. Nie jest to przypadkowe. W marcu 2026 r. liczba użytkowników w Polsce przekraczała 9,8 mln, co stanowiło ponad 25% populacji naszego kraju (źródło: NapoleonCat). To skala, która sprawia, że LinkedIn trudno dziś traktować wyłącznie jako bazę kontaktów. Coraz częściej odgrywa on rolę pełnoprawnego kanału contentowego, w którym użytkownicy nie tylko budują sieć relacji, ale także regularnie konsumują i tworzą treści.

Kluczowe liczby:

POLECAMY

  • ponad 1,3 mld użytkowników LinkedIna na świecie (stan na kwiecień 2026 r. wg LinkedIn);
  • ponad 9,8 mln użytkowników LinkedIna w Polsce (stan na marzec 2026 r. wg NapoleonCat);
  • 85% marketerów B2B wskazuje LinkedIna jako platformę, która daje ich organizacji największe ROI (wg danych Hootsuite).

Od CV do medium. Co się właściwie zmieniło?

Największa zmiana dotyczy roli feedu, czyli głównego strumienia treści widocznego po zalogowaniu. Jeszcze niedawno opierał się on głównie na aktywnościach naszych kontaktów – zmianach pracy, publikacjach czy udostępnieniach. Dziś działa inaczej. Jest układany przez algorytm, który ocenia, które treści mogą być najbardziej interesujące dla konkretnego użytkownika. Pod uwagę brane są m.in. wcześniejsze interakcje (np. komentarze, reakcje), tematyka czy aktywność naszej sieci kontaktów. W praktyce oznacza to, że użytkownik nie widzi już wyłącznie aktualizacji od osób, które zna. Coraz częściej trafia na treści spoza swojej bezpośredniej sieci – pod warunkiem że są one uznane przez algorytm za potencjalnie dla niego wartościowe lub angażujące. Zmienia się więc sposób „widoczności” na platformie. Samo posiadanie profilu czy publikowanie okazjonalnych aktuali...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów
Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!

Przypisy