Dołącz do czytelników
Brak wyników

Influencer marketing

16 czerwca 2020

NR 52 (Czerwiec 2020)

Jak influencer może wpłynąć na pozycję Twojej strony w wyszukiwarce?

73

Influencerzy potrafią nakręcić sprzedaż. Co do tego nie ma wątpliwości. Influencer marketing pozostaje jednak obiektem kontrowersji. Jego skuteczność kwestionuje się między innymi z tego powodu, że influencerzy bywają nieprzewidywalni i mogą w jednej chwili się skompromitować – kompromitując również markę, którą reklamują. To jednak kwestia wizerunkowa. Algorytmy Google podchodzą do spraw inaczej. 

Tu większe znaczenie mają statystyki stron oraz stosowanie się do kilku prostych zasad. Dlatego influencerzy, nawet jeśli nie uważasz ich za w pełni godnych zaufania, mogą z powodzeniem wzmocnić SEO Twojej strony, w efekcie podbijając jej pozycję w wynikach wyszukiwania. Przeczytaj, jak to działa.

POLECAMY


Link building przy pomocy influencera


Ważnym elementem budowania pozycji w wyszukiwarce jest pozyskiwanie linków, które prowadzą do witryny. Optymalizacja techniczna strony, tworzenie wartościowych treści – jasne, to też jest ważne, jednak backlinki nie służą tylko temu, by ktoś, kto zobaczy odnośnik, mógł sobie w niego kliknąć. Więcej – to kolejna z dużych sił, która decyduje o tym, ile osób zobaczy Twoją stronę w wyszukiwarce. Z punktu widzenia Google witryna, do której prowadzi dużo odnośników, jest bardziej wartościowa. Dlatego algorytm będzie pchał ją wyżej w wynikach wyszukiwania. W linkowaniu ważna jest po pierwsze liczba witryn, które poprzez odnośniki kierują do naszej strony, a po drugie, jakość tych witryn. Duży portal informacyjny, na który wchodzi milion osób miesięcznie, ma dla wyszukiwarki większą jakość – czy też wyższy wskaźnik zaufania – niż blog notujący kilkaset wejść miesięcznie. To wszystko sprawia, że ceny linków mogą znacząco różnić się od siebie, wahając się od kilkuset do kilku tysięcy złotych. I po części wyjaśnia, dlaczego kampanie realizowane przez influencerów bywają tak drogie. Owszem, z jednej strony jest to kwestia siły przekazu danego twórcy, który jak powie: „Ludzie, klikajcie!”, to ludzie klikną. Ale z drugiej strony to właśnie siła strony tego influencera – mierzona między innymi liczbą odwiedzin – sprawia, że umieszczony na niej link jest bardziej wartościowy. A zatem usługa taka więcej kosztuje. Tu warto nadmienić, że część influencerów jest w stanie umieszczać u siebie linki bez pobierania za to opłaty – oczywiście jeśli mamy z nimi nawiązaną relację lub dogadujemy się np. w ramach barteru.


Gdzie umieszczać linki


Potencjał do współpracy jest tutaj spory. Istnieje kilka ciekawych możliwości zamieszczenia przez influencera odnośnika do naszej witryny. Link może pojawić się:

  • w autorskim artykule – gdzie bloger wspomina o produkcie, który tak się składa, że jest dostępny w naszym sklepie i można nawet od razu – patrzcie! – przejść do strony produktu,     
  • w cytacie – kiedy autor artykułu przytacza słowa eksperta z naszej firmy,
  • w stopce artykułu – jeśli to my przygotujemy dla blogera gościnny wpis, pod którym jesteśmy podpisani,
  • na banerze reklamowych czy innym materiale graficznym na stronie,
  • jako źródło – jeśli bloger, tworząc materiał, korzystał z informacji zamieszczonych na naszej stronie.

Teraz szybkie pytanie. Co jest wspólnym mianownikiem dla wymienionych wyżej punktów? Chwila na zastanowienie... Tak, wszystkie dotyczą strony internetowej influencera. Wśród opcji zamieszczenia linka zabrakło na przykład posta na Facebooku czy Twitterze. Nie pada słowo YouTube. Dlaczego? Przecież influencerzy również tam umieszczają linki, tam reklamują, tam promują. W wielu przypadkach – praktycznie tylko tam. I takie działania jak najbardziej mają sens z marketingowego punktu widzenia. Kiedy influencer reklamuje Twoją stronę w social mediach, z założenia zwiększa się świadomość marki i przybywa nowych klientów (pochodzących w większości z puli fanów danego twórcy). Wszyscy o tym wiemy. Niestety tego typu akcje marketingowe praktycznie nie mają wpływu na pozycję reklamowanej strony w wyszukiwarce. Mówiąc brutalnie i w pewnym uproszczeniu, dla Google linki zamieszczone w social mediach są bezwartościowe.


Link linkowi nierówny


Aby zrozumieć, czemu tak się dzieje, musimy pokrótce omówić różnicę między linkami typu dofollow i nofollow. Oba atrybuty określa się na poziomie kodu. Wygląda to w ten sposób:
fraza, która linkuje do strony
W przypadku nofollow wstawimy rel=”nofollow”.
Różnica niby niewielka, a jednak zasadnicza. Nofollow bowiem, zgodnie z nazwą, stanowi dla robotów Google sygnał „nie podążaj”. A więc – nie uwzględniaj tego odnośnika w ocenianiu linkowanej strony. Dla użytkownika nie ma różnicy. Widzi link, w który może kliknąć lub nie. Stąd dla liczby kliknięć, które będą efektem kampanii prowadzonej przez influencera, atrybut linka jest bez znaczenia. Jeśli natomiast zależy Ci na pozycji w wyszukiwarce, obiektem Twojego zainteresowania powinny być przede wszystkim linki typu dofollow. I teraz konkluzja, która pewnie stała się jasna podczas czytania – linki zamieszczane na portalach społecznościowych są linkami typu nofollow. Ma to sens. Wyobraźmy sobie, jakim rajem dla wszelkiej maści spamerów byłby taki Facebook, gdyby tworzył linki dodające mocy SEO, czyli dofollow. Tak jednak nie jest. Jakie jeszcze kanały się nie sprawdzą?

  • Twitter,
  • LinkedIn,
  • Instagram,
  • YouTube,     
  • Disqus (wtyczka pozwalająca na dodawanie komentarzy pod artykułami, z której korzysta większość blogerów),
  • niektóre fora internetowe (choć są i takie, które mają ustawioną regułę linkowania na dofollow).

Umieszczanie linków w wyżej wymienionych kanałach niewiele pomaga w działaniach SEO. Kropka. Są co prawda głosy, że stronom potrzebna jest również pewna liczba linków typu nofollow i że nie są one dla Google tak całkiem obojętne, a poza tym popularność w social mediach pośrednio wspomaga pozycjonowanie. Zgoda. Jako generalną zasadę trzeba jednak przyjąć, że jeśli influencer proponuje Ci umieszczenie linka poza własną stroną internetową (lub poza stroną, z którą ma bezpośrednie powiązania), będzie to link o małym lub żadnym wpływie na pozycjonowanie. A kiedy rozmawiacie o umieszczeniu odnośnika w jego serwisie, warto określić w umowie, by hiperłącze to było linkiem dofollow – bo nawet na prywatnym blogu atrybut można ustawić na nofollow, a tego przecież byśmy nie chcieli.


Jakiego influencera wybrać?


Pierwszą odpowiedzią, która się nasuwa, może być – najbardziej popularnego! Bo jeśli jest bardzo popularny, to umieszczony przez niego link będzie „mocniejszy” oraz więcej osób w niego kliknie. Cóż, tak i nie. Najpopularniejszy niekoniecznie oznacza najlepiej dopasowany do Ciebie. Istotną rolę odgrywa kontekst. Jedną z zasad linkowania jest to, że najlepiej, aby do strony prowadziła tak zwana fraza kluczowa. W skrócie oznacza to,...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy