Dołącz do czytelników
Brak wyników

Digital

22 marca 2019

NR 42 (Październik 2018)

Zacznijmy inaczej, czyli strategia reverse thinking jako klucz do efektywnej komunikacji

0 34

O tym, że żyjemy w czasach permanentnego potopu informacji, nikogo nie trzeba przekonywać. Współczesny konsument styka się nawet z 20 tysiącami (!) komunikatów reklamowych. Zapamięta tak naprawdę zaledwie kilka procent z nich. Chcesz być w tej grupie i sprzedać swój produkt? Przestań popełniać podstawowy błąd. Wystarczy, że popatrzysz na strategię marki i cały proces od… końca.

Przepalone budżety reklamowe

Dziesiątki godzin pracy twórczej, spotkań, tworzenia próbnych materiałów, testów i jest! Kampania, która w zamyśle doskonale odpowiada na zdefiniowane potrzeby marki i konsumenta. Budżet zaakceptowany, machina marketingowa rusza. Z niecierpliwością czekasz na pierwsze sukcesy. I te, owszem, pojawiają się. Komunikacja wzbudza zainteresowanie i spotyka się z przychylnością odbiorców. Wszystko pięknie, tylko na koniec dnia okazuje się, że mimo ogromnego nakładu pracy i – co istotniejsze – środków kampania nie przełożyła się na sprzedaż. Co poszło nie tak? Z dużą dozą pewności mogę Ci powiedzieć, że to nie wina kreacji czy samej historii. Te bowiem na polskim rynku są na naprawdę wysokim poziomie. Prawdopodobnie kampania była skazana na porażkę, zanim w ogóle zacząłeś myśleć o jakichkolwiek rozwiązaniach i zacząłeś nad nią pracować. Pytasz, jak? 
Doskonale obrazują to słowa Alberta Einsteina: „Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”. W przypadku marketingu tym szaleństwem jest podążanie tradycyjną ścieżką procesu strategicznego. Powiedzmy to wprost – w czasach reklamowego potopu przestaje być on efektywny. Zamiast zastanawiać się na starcie, jak dotrzeć z przekazem marki i w efekcie sprzedać ją, spróbuj odpowiedzieć na pytanie, dlaczego konsument jej NIE chce kupić. Zaskoczony? Na tym polega znana od wieków metoda inwersji, zwana też reverse thinking.

Reverse thinking, czyli dlaczego nie? 

Metoda ta była stosowana już przez rzymskich stoików. Jej kluczowymi zaletami są prostota wdrożenia i niezwykła wszechstronność zastosowania – od procesów logicznych, rozważań naukowych, po zwykłe, codzienne życie. Jednym z jej popularyzatorów był matematyk Carl Jacobi, który inwersję uważał za jedyny sposób pozwalający na rozwiązanie nawet największych i najbardziej skomplikowanych problemów.

W założeniu metoda polega na kilku krokach:

  1. Określenie celu.
  2. Wyobrażenie najgorszego scenariusza, jaki może nas spotkać. 
  3. Zastanowienie się, jakie są przyczyny najgorszego scenariusza.
  4. Poszukiwanie rozwiązań, które nas uchronią przed porażką.


Proste, prawda? Jeśli przełożymy powyższe punkty na potrzeby marketingowe procesu strategicznego, mogą one wyglądać tak: 

  1. Co chcemy osiągnąć prowadzoną kampanią (rozpoznawalność/sprzedaż/zdobycie fanów)? 
  2. Największa porażka dla naszej marki (niechęć konsumentów/niezadowalający poziom sprzedaży mający biznesowe konsekwencje dla całej firmy/doskonałe wyniki produktów konkurencyjnych itp.)? 
  3. Dlaczego konsumenci są niechętni? 
  4. Jak skutecznie nakłonić konsumenta do zmi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Masz już prenumeratę? Zaloguj się, aby przeczytać artykuł.
Zaloguj się
Nie masz jeszcze prenumeraty? Nic straconego! Dołącz do grona stałych Czytelników już dziś i miej pewność, że żadne treści już Cię nie ominą.
Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy