Social media 2022

Temat numeru

Jest początek roku, a Twój mózg ma już ochotę wybuchnąć od nadmiaru sprzecznych sygnałów, które otrzymujesz na temat współczesnych mediów społecznościowych? Wcale mu się nie dziwię! Jedni mówią, że Facebook jest wirtualnym krajem dla starych ludzi, a drudzy, że tylko TikTok ma sens. Jeszcze inni twierdzą, że w tym roku trzeba bezwzględnie prowadzić komunikację na LinkedIn, a kolejni są zagorzałymi fanami Instagrama. Jak więc podjąć tę właściwą decyzję i wybrać najlepsze kanały social mediów dla swojej marki? W tym artykule znajdziesz odpowiedź na to pytanie.

Dom na obcej ziemi

Na początku postawmy sprawę jasno. Prowadzenie komunikacji w mediach społecznościowych przypomina trochę stawianie fundamentów domu na obcej ziemi, do której nie mamy żadnego prawa własności. Za social mediami stoją prywatne firmy i to właśnie one ostatecznie dyktują warunki. W praktyce oznacza to, że mogą usunąć Twój profil lub zawiesić jego funkcjonowanie na określony czas. Mogą też z dnia na dzień zmienić zasady gry i naliczać płatności za korzystanie z tych funkcji, które jeszcze do niedawna były dostępne organicznie. Brzmi niewiarygodnie? Pamiętaj, że światem rządzi pieniądz, a ten nie bierze się z powietrza. W przypadku social mediów zawsze najwygodniejszym płatnikiem są strony firmowe. 
Nie zrozum mnie jednak źle. Nie chcę Cię przestraszyć i pokazać, że obecność w social mediach nie ma żadnego sensu. Jest wręcz odwrotnie!
Zależy mi tylko na tym, abyś pamiętał, że najbardziej solidnym fundamentem Twojej obecności w sieci powinna być stale aktualizowana strona internetowa. Dzięki niej Twoja marka, nawet chwilowo, nie zniknie z powierzchni internetu, gdy np. Facebook i cały jego ekosystem ulegną awarii na kilka godzin. 
 

POLECAMY

Prowadzisz komunikację w social mediach? Nie zapomnij poinformować o tym w widocznym miejscu na swojej stronie internetowej oraz w e-mailowych stopkach!


Nie jest łatwo być marketerem…

Spójrzmy prawdzie w oczy: nie jest łatwo być marketerem w 2022 r. Zwłaszcza na jego początku, gdy z każdej strony świat bombarduje Cię artykułami o trendach, a wszelkiego rodzaju „guru” próbują Cię przekonać do tego, że ich ulubiony kanał w mediach społecznościowych powinien być również Twoim must have. Często zaślepiony tego typu treściami bezmyślnie podążasz za tłumem i np. budujesz strategię swojej obecności w aplikacji Clubhouse, o której niewiele osób już w ogóle pamięta. 
Jak zatem nie wpaść w pułapkę i wybrać realnie najlepsze kanały social mediów dla swojej marki? Przede wszystkim łapiąc kilka oddechów, zanim na wieść o nowym serwisie zaczniesz na szybko tworzyć w nim profil i opracowywać komunikację. 
Jako marketer powinieneś mieć swoje konta właściwie we wszystkich mediach społecznościowych, po to by obserwować ich rozwój i dostępne funkcje. Twoja marka nie ma już takiego obowiązku. 
Zanim więc zdecydujesz się na to, by gdziekolwiek w sieci zaznaczyć jej obecność, zadaj sobie następujące pytania:

  • Czy w tym kanale obecna jest grupa docelowa mojej marki?
  • Czy posiadam w zespole osoby, które mają wiedzę i kompetencje, by prowadzić lub nadzorować komunikację w tym medium?
  • Czy ten kanał social mediów oferuje funkcje, które mogą korzystnie wpłynąć na budowanie wizerunku mojej marki?
  • Czy mam czas na to, aby regularnie komunikować się w tym serwisie?
  • Czy to medium może mi pomóc osiągnąć wyznaczone cele?

Jeżeli na wszystkie z tych pytań udzielisz odpowiedzi twierdzącej, możesz już śmiało rozpoczynać swoje działania! 
Pozwól jednak, że wcześniej opowiem Ci co nieco o tym, jak wygląda współczesny krajobraz mediów społecznościowych. 
 

Rys. 1. Instagram duży nacisk kładzie na promocję Reels
(tzw. Rolek), które zajmują centralne miejsce w menu aplikacji


„Facebook się kończy”

Czy aby na pewno? To, że „Facebook” się kończy, słychać w branży od co najmniej kilku lat. Realnie jednak nie ma to wiele wspólnego z prawdą. 
Jak podaje NapoleonCat, w grudniu 2021 r. portal Zuckerberga mógł pochwalić się liczbą ponad 22 mln użytkowników w Polsce. W dodatku, jak wynika z raportu Digital 2021 Poland, zaraz po YouTubie Facebook jest drugą najczęściej używaną platformą social mediów.
Nic zatem nie zwiastuje jego końca. Tym bardziej że poczciwy Facebook chce być dla nas wszystkim, czyli uniwersalną platformą służącą:

  • rozrywce, 
  • utrzymywaniu relacji z rodziną i znajomymi, 
  • uzyskiwaniu informacji z kraju i ze świata,
  • załatwianiu spraw służbowych czy rekrutacji, 
  • a nawet randkowaniu. 

Przez wielu traktowany jest też jako swoisty ułatwiacz życia, który przypomina nam o urodzinach innych użytkowników czy o ważnych datach. W końcu dzień bez wspomnień na Facebooku byłby dniem straconym. 
Prawdą jest jednak to, że portal Zuckerberga się starzeje. Tylko niespełna 7% jego użytkowników znajduje się w przedziale wiekowym 13–17 lat, a aż 46,4% w widełkach 25–44.
Facebook sprzyja jednak komunikacji skierowanej do odbiorców 45+, którzy stanowią niemal 26% wszystkich użytkowników serwisu i są z reguły bardzo zaangażowani w budowanie relacji zarówno między sobą, jak i z markami, które obserwują. 
Warto też pamiętać o tym, że poczciwy Facebook jest już tak wielkim kombajnem marketingowym, że wprowadzanie jakichkolwiek zmian w jego systemie najczęściej wiąże się, niestety, z większymi lub mniejszymi awariami. W związku z tym medium to może być źródłem wielu frustracji, wynikających z niedziałających powiadomień czy nagle wstrzymywanych reklam. Pozostaje jednak pytanie: czy jego potencjał mimo wszystko nie rekompensuje tych chwilowych niedogodności? 

Instagram z rywalizacyjnym zacięciem

Instagram od ładnych paru lat należy do ekosystemu Facebooka, co w praktyce oznacza, że jeśli jeden z tych kanałów padł, to na drugim też raczej nie mamy czego szukać, bo również nie działa. 
Jest też narzędziem Zuckerberga do eliminowania lub osłabiania konkurencji na rynku social mediów. W końcu, by pozbyć się rywala w postaci Snapchata, skopiował jego najważniejsze funkcje i przeniósł je na instagramowy grunt. Teraz podobną taktykę wykorzystuje w przypadku rywalizacji z TikTokiem, wprowadzając m.in. Reelsy, będące odpowiednikiem jego flagowego formatu treści. Ta taktyka ewidentnie nie jest przypadkowa. 
Trzeba jednak oddać Instagramowi, że nie daje się zepchnąć z socialmediowego Olimpu, będąc czwartą, zaraz po YouTubie, Facebooku i Messengerze, najczęściej używaną platformą w Polsce. 
Z tej aplikacji korzysta już ponad 8 mln użytkowników i już od dawna wśród nich wyraźnie nie dominują kobiety. Jak podaje NapoleonCat, aż 44% korzystających z Instagrama w naszym kraju stanowią już mężczyźni. 
Ponad 63% użytkowników tego serwisu znajduje się w przedziale wiekowym 18–34 lata, a nieco ponad 16% mieści się w widełkach wiekowych 35–44 lata. Znajdziemy tu też młodych użytkowników, reprezentujących grupę wiekową 13–17 lat, ale stanowią oni niespełna 10% wszystkich korzystających z tego medium.
Instagram pozwala każdemu czuć się twórcą i artystą. To też ulubione medium zarówno naszych rodzimych, jak i zagranicznych influencerów. To wokół nich głównie skupiają się najnowsze funkcje w serwisie (rys. 1). Nie bez powodu włodarze serwisu testują właśnie płatną subskrypcję treści tworzonych przez ulubionych twórców. 
Instagram ewoluował też bardzo mocno w stronę edukacji. Niemal jak grzyby po deszczu wyrastają tutaj ciałopozytywne czy feministyczne profile i coraz lepiej odnajdują się tutaj terapeuci i psychologowie. Ponad 2000 znaków dostępnych przy okazji tworzenia każdego postu, zostało wreszcie dostrzeżone i wykorzystane w praktyce, choć wciąż jednym z formatów nr 1, w tym medium pozostają Stories. 

Rozpędzony TikTok

Jeśli zastanawiasz się, gdzie dominują młodzi użytkownicy, skoro nie ma ich zbyt wielu na Facebooku i Instagramie, odpowiedź brzmi: właśnie scrollują TikToka.
Z najnowszego raportu OpenMobi „Użytkownik TikToka w Polsce” wynika, że serwis ten może poszczycić się już liczbą 7,5 mln odbiorców w naszym kraju. Oznacza to, że Instagram z pewnością czuje już oddech TikToka na swoich wirtualnych plecach… 
Statista.com podaje, że 24% użytkowników tej aplikacji znajduje się w przedziale wiekowym 13–17 lat, a 40% w przedziale 18–24 lata. Mamy tu więc do czynienia głównie z nastolatkami i młodymi dorosłymi. 
TikTok służy głównie rozrywce konsumowanej w postaci 60-sekundowych materiałów wideo. Pojawiają się tu też treści edukacyjne, jednak na ten moment są one w zdecydowanej mniejszości.
Aplikację odwiedzamy głównie po to, by się dobrze bawić. Wszystko wskazuje na to, że osiągamy ten cel, skoro ponad 66% użytkowników serwisu spędza w nim ponad godzinę dziennie!
Marki mogą zaistnieć na TikToku, prowadząc własny kanał, jak robi to np. x-kom (rys. 2), lub nawiązując współpracę z licznymi influencerami dostępnymi na platformie. 
To drugie rozwiązanie jest zdecydowanie prostsze do zaimplementowania, ponieważ budowanie własnej społeczności na TikToku wymaga zarówno maksymalnego zaangażowania, pomysłu na unikalny content, jak i niekiedy stworzenia dedykowanego zespołu w firmie, który będzie odpowiedzialny tylko za tworzenie TikToków, bo jest to niewątpliwie praca na cały etat. Trzeba więc szczerze przed sobą przyznać, że nie każdą markę po prostu na to stać. 
 

Rys. 2. Swoją społeczność na TikToku skutecznie buduje x-kom,
dzieląc się regularnie ciekawym i rozrywkowym contentem



Profesjonalny LinkedIn

...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy