Metaverse – czekać czy działać? Jak w praktyce wykorzystać możliwości wirtualnej rzeczywistości w komunikacji i reklamie?

Social Media

Słysząc o metaverse, większość z nas wytrzeszcza oczy i snuje w głowach wizje, nie wiadomo czego. Ale czy faktycznie jest to tak odrealnione? Przecież każdy z nas doświadczył np. reklam AR-owych, czy zakładał gogle do VR-a. Jeśli jednak nie, to pewnie mieliście okazję grać w grę - LOL lub Minecraft, albo zaczęliście interesować się cyfrowymi walutami czy NFT. Metaverse to ewolucja sposobu korzystania z sieci, której – jako heavy userzy internetu – doświadczamy na co dzień.

Metaverse to nic innego jak trzeci etap ewolucji internetu. Jesteśmy świadkami zmiany sposobu korzystania z sieci, możliwej dzięki rozwojowi technologii, będącemu naturalnym motorem postępu. W latach 90. ubiegłego wieku, kiedy rozpowszechniła się sieć www, używaliśmy internetu do zdobywania informacji, a następnie technologia umożliwiła nam tworzenie społeczności i partycypowania w tworzeniu świata wirtualnego. Metaverse, czyli web 3.0, to kolejny krok. Krok, w którym jako społeczności możemy posiadać wirtualne rzeczy i coraz więcej naszego życia przenosić do internetu, łącząc go ze światem realnym.

POLECAMY

To, co widzicie na rysunku 1, to zmiana zachodząca na naszych oczach. Web 1.0 został rozpowszechniony dzięki globalnemu dostępowi do przeglądarki Netscape. Kolejne stadium to web 2.0, charakteryzujący się tworzeniem sieci i społeczności, co globalnie stało się możliwe dzięki Facebookowi. Teraz jesteśmy na etapie rozpowszechniania rozwiązań łączących świat wirtualny i realny, który należy do społeczności. Najbardziej widoczne jest to w Decentralandzie, będącym platformą umożliwiającą nam tę hybrydę dwóch światów. 
 

Rys. 1. Ilustrowana ewolucja sieci. Źródło: https://grayscale.com/wp-content/ uploads/2021/11/Grayscale_Metaverse_Report_Nov2021.pdf

Czym charakteryzowały się poszczególne etapy ewolucji sieci? Sami zobaczcie, analizując dane (rys. 2).

Reasumując, metaverse, czyli web 3.0, to globalna sieć, w której jesteśmy połączeni w społeczności, a także możemy budować i posiadać wirtualny świat. Łatwiej to wszystko sobie wyobrazić, jeśli pomyślimy o środowisku współczesnych gier komputerowych. W Minecrafta czy Fortnite’a grają miliony graczy na całym świecie, ale też miliony osób traktują te gry jako oderwanie się od realnego świata, tworząc wirtualne osiedla i społeczności. W ramach tych gier można było wziąć nawet udział w wydarzeniach, które dotychczas były „zarezerwowane” tylko dla realnego świata, takich jak koncerty czy imprezy. Nie tak dawno raper Travis Scott oraz piosenkarz Justin Bieber zagrali swoje koncerty właśnie w metaverse, w przestrzeniach gier Fortnite oraz VR chat. Współczesne wirtualne światy posiadają też własne gospodarki, gdzie walutami są systemy płatności oparte na blockchainie, czyli kryptowalutach czy NFT. Pewnie słyszeliście o tym, że niektórzy są gotowi zapłacić naprawdę dużo, aby posiadać coś wirtualnego, np. działkę obok domu rapera Snoop Dogga. Wycenia się, że szczęśliwy posiadacz tej wirtualnej nieruchomości zapłacił za nią równowartość 450 000 dolarów. 
 

Rys. 2. Najważniejsze cechy web 1.0, 2.0 i 3.0. Źródło: https://grayscale.com/wp-content/ uploads/2021/11/Grayscale_Metaverse_Report_Nov2021.pdf
 

Rys. 3. W jakim celu korzystamy z metaverse? Źródło: Newzoo, Newzoo Trend Report 2021, Intro to the Metaverse

Aby jednak można było mówić o metaverse w pełnym znaczeniu tego pojęcia, potrzebne będzie zintegrowanie wszystkich światów wirtualnych ze sobą, a następnie zespolenie ich ze światem realnym. Tylko dzięki takiemu połączeniu będzie to wszystko mogło przenikać się ze sobą. W końcu metaverse to zlepek słów meta- (prefiks oznaczający „bardziej wszechstronny” lub „przekraczający”) oraz verse (będącego częścią angielskiego słowa universe, oznaczającego „świat”). 

Eksperci przewidują, że takie połączenie nastąpi relatywnie szybko i już w ciągu 5–10 lat będziemy mieli globalny dostęp do rozwiązań metaverse.

Duży w tym udział jednej z największych firm technologicznych na świecie, czyli Facebooka, który na jesieni 2021 r. zmienił nazwę na Meta, po to. aby podkreślić, że przyszłość jest już teraz i misją firmy stała się praca na rzecz metaverse. Meta, we współpracy z Horizon, już teraz daje darmowy dostęp do wirtualnych światów, umożliwiających wspólne spędzanie czasu oraz co-working. Horizon Worlds jest dostępne na razie tylko w USA i Kanadzie, ale Horizon Workrooms działa również w Polsce. Aby korzystać z aplikacji od Horizon, naturalnie należy mieć dostęp do szybkiego internetu, a także posiadać okulary AR lub VR, co może być sporą barierą wejścia, biorąc pod uwagę ceny tych urządzeń. Myślę, że dlatego eksperci przewidują, że o metaverse z prawdziwego zdarzenia, będziemy mówić za 5–10 lat, kiedy nowoczesna technologia będzie tańsza i bardziej dostępna. 

Jak reklamodawcy powinni się już teraz przygotowywać do metaverse? 

Można dojść do wniosku, że skoro metaverse to kwestia jeszcze przynajmniej kilku lat, to marki mogą spać spokojnie. Nic bardziej mylnego! Zarówno Marki, jak i reklamodawcy już teraz powinni zacząć działać, nie mogą pozwolić sobie na bierność i bać się nowych technologii. Metaverse w docelowej odsłonie będzie wymagało elastyczności i dopasowania rozwiązań, które będą wykorzystywały różne elementy, dostępne już dziś.

Virtual reality i światy wirtualne

Rzeczywistość wirtualna to komputerowa projekcja obrazów, która może przedstawiać przedmioty, obiekty czy zdarzenia. Prezentowane elementy mogą pochodzić zarówno z realnego, jak i wirtualnego świata, w zależności od konwencji czy miejsca. 

Już teraz mamy do czynienia z grami wykorzystującymi te technologie; wspomniane przeze mnie wirtualne światy od Horizon również to wykorzystują.

Co mogą zrobić marki? Znaleźć się w tych środowiskach, co jest swoistym product placementem znanym nam z tradycyjnej reklamy. Największe światowe marki, takie jak: Coca-Cola, Verizon czy Subway, już pojawiają się w grach popularnych na całym świecie; można je znaleźć np. w Minecrafcie. 

Jaki może być tego skutek? Dokładnie taki sam, jaki obecnie dają reklamy w outdorze.Przykładem z polskiego podwórka, może być akcja zorganizowana przez Heineken Silver we współpracy z Newonce. Zaczęło się klasycznie, od wydarzenia na Facebooku, gdzie Newonce zachęcał swoich fanów do uczestniczenia w enigmatycznym wydarzeniu pt. (Nie) napijmy się Heineken Silver w Decentralandzie. Aby wziąć w nim udział, należało się zarejestrować, a także stworzyć własnego avatara. Następnie wystarczyło „pojawić się” na wirtualnym evencie, aby już jakojego gość dowiedzieć się w kilka sekund, jak powstaje piwo, delektując się pikselowym homarem i kawiorem. Była to także okazja do wirtualnego spotkania się z ambasadorami marki. 
 

Rys. 4. Puszka Coca-Coli w Minecraft. Źródło: Minecraft
 

Rys. 5. Akcja (Nie) napijmy się Heineken Silver w Decentralandzie. Źródło: Facebook


Marki mogą też tworzyć własne wirtualne światy, gdzie użytkownicy mają wirtualną możliwość testowania ich produktów. Przykładem może być miasteczko Nike, gdzie można było zagrać w kosza czy piłkę nożną z ambasadorami marki, oczywiście w sprzęcie sportowym Nike. Miasteczko to powstało na platformie Roblox...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy