Nisza spotyka globalną markę
Produkt niszowy i globalna marka to marketingowy paradoks.
Z jednej strony mamy rozpoznawalne na całym świecie IP (Intellectual Property), z ogromnym kapitałem emocjonalnym i wieloletnią historią. Z drugiej – produkt skierowany do wąskiej, bardzo zaangażowanej grupy odbiorców. Marketing produktów opartych na licencji to jednocześnie ogromna szansa i złożone wyzwanie operacyjne, szczególnie gdy mówimy o figurkach bitewnych, grach planszowych czy modelach kolekcjonerskich.
Rynek tabletop i gier bitewnych wciąż pozostaje niszą w porównaniu z gamingiem cyfrowym. Głównie dlatego, że jest to hobby wymagające czasu, zaangażowania i często wysokiego progu wejścia – zarówno finansowego, jak i kompetencyjnego. Składanie modeli, ich malowanie, nauka zasad, budowanie armii czy kolekcji to długotrwały i złożony proces. Jednocześnie jest to branża oparta na silnych społecznościach i długofalowej relacji z marką. Właśnie dlatego marketing w tym obszarze działa inaczej niż w mainstreamie.
I właśnie tu zaczynają się prawdziwe kulisy.
REKLAMA
Siła nostalgii i fandomu
W branży produktów opartych na IP nostalgia jest swojego rodzaju walutą.
Główna grupa odbiorców tabletopów to osoby w wieku 25–45 lat, co oznacza, że jest to pokolenie, które dorastało z ikonicznymi markami – od Pokémo...
- 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
- Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
- Dostęp do czasopisma w wersji online
- Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
- ... i wiele więcej!