Dołącz do czytelników
Brak wyników

Big Data a "Bug Data" Przeterminowane i fałszywe dane problemem dla firm

Artykuł | 15 listopada 2016 |
221
Firmy mają dziś poważne trudności z zarządzaniem swoimi zasobami cyfrowymi. Płacą krocie za dane, których już dawno powinny były się pozbyć. Utrzymują na swoich serwerach przeterminowane, nieaktualne, fałszywe i bezużyteczne informacje. Te dane to „Bug Data”, czyli kopie informacji zarchiwizowanych przez firmę, które nie zostały zaktualizowane i tym samym straciły swoją biznesową wartość. Według szacunków firmy analitycznej IDC „Bug Data” to już problem globalny. Ponad 60 proc. danych przechowywanych dziś w przedsiębiorstwach stanowią kopie zapasowe przeterminowanych informacji. „Bug Data” w firmach to już ponad 3 eksabajty zbędnych danych. Do końca tego roku koszt ich utrzymania przekroczy próg 50 mld dolarów. To niemal 8 razy tyle, ile firmy przeznaczają na przechowywanie danych typu Big Data.

Firmy mają dziś poważne trudności z zarządzaniem swoimi zasobami cyfrowymi. Płacą krocie za dane, których już dawno powinny były się pozbyć. Utrzymują na swoich serwerach przeterminowane, nieaktualne, fałszywe i bezużyteczne informacje. Te dane to „Bug Data”, czyli kopie informacji zarchiwizowanych przez firmę, które nie zostały zaktualizowane i tym samym straciły swoją biznesową wartość. Według szacunków firmy analitycznej IDC „Bug Data” to już problem globalny. Ponad 60 proc. danych przechowywanych dziś w przedsiębiorstwach stanowią kopie zapasowe przeterminowanych informacji. „Bug Data” w firmach to już ponad 3 eksabajty zbędnych danych. Do końca tego roku koszt ich utrzymania przekroczy próg 50 mld dolarów. To niemal 8 razy tyle, ile firmy przeznaczają na przechowywanie danych typu Big Data.

POLECAMY

Kosztowny nadmiar informacji

Według Data Geonomics Index, aż 41 proc. danych globalnych przedsiębiorstw nie było modyfikowanych od 3 lat, zaś 12 proc. w ciągu 7 minionych lat nigdy nie zostało nawet otwartych. Światowi liderzy IT twierdzą, że jedynie 20 proc. zbieranych przez nich danych wykorzystuje się do usprawniania procesów biznesowych, a 33 proc. z nich klasyfikuje się jako ROT, czyli Redundant, Obsolete or Trivial: zbędne, przestarzałe i nieistotne. To wszystko wskazuje na wagę prowadzenia odpowiedniej klasyfikacji danych i przyporządkowania dostępu do nich poszczególnym pracownikom, którzy powinni rozumieć politykę danych przedsiębiorstwa dzięki regularnym szkoleniom. Ale nie tylko. Przechowywanie przez spółki nieużytecznych i przestarzałych danych, czyli tzw. „Bug Data”, wiąże się z niemałymi kosztami.

– Z naszych wyliczeń wynika, że budowa i utrzymanie serwerowni o powierzchni 100 mkw. pochłonie aż 17 mln zł na przestrzeni 10 lat. Choć outsourcing – kolokacja w centrum danych – będzie znacząco tańszy, bo wyniesie 7 mln zł, to zakładając, że ponad 30 proc. danych stanowią informacje zbędne i tak okaże się, że firmy tracą miliony złotych z powodu przechowywania niepotrzebnych danych – zwraca uwagę Robert Mikołajski z Atmana, operatora największego polskiego centrum danych.

Koszty to jedno. Warto jednak zwrócić także uwagę na aspekt bezpieczeństwa. Liczba danych, które będą musiały zostać objęte cyberochroną, wzrośnie do końca dekady aż pięćdziesięciokrotnie – wynika z najnowszych prognoz firmy analitycznej Cybersecurity Ventures. Same straty finansowe wynikające z działalności cyberprzestępców wzrosną dwukrotnie – z 3 bilionów dolarów w 2015 roku – do 6 bilionów dolarów w 2021 roku.

– W gąszczu „porzuconych” danych mogą znaleźć się wrażliwe informacje, związane z personaliami czy historią operacji finansowych spółki, które w przypadku dostania się w ręce cyberprzestępców mogą spowodować dotkliwe straty zarówno finansowe, jak i wizerunkowe – zauważa Ewelina Hryszkiewicz z Atmana.

Boom na technologie związane z Big Data sprawił, że firmy na całym świecie zaczęły przywiązywać coraz większą uwagę do analityki, gromadzenia i wykorzystywania danych w celach biznesowych. Dane stały się dziś nową walutą biznesową, a ich liczba w Sieci rośnie z roku na rok o blisko 40 proc. Wedle raportu „The Value of Our Digital Identity”, autorstwa Boston Consulting Group, wartość wszystkich anonimowych informacji zgromadzonych o internautach z obszaru całej Unii Europejskiej, w 2020 roku zbliży się do okrągłego biliona euro. Oznacza to, że finansowo dane te będą równoważne blisko 8 proc. PKB, generowanych przez wszystkie państwa Wspólnoty.

Taka skala danych może zatem przyczynić się do realnego przyspieszenia globalnej gospodarki. Dowodem jest choćby badanie „Going beyond the data. Turning data from insights into value”, przeprowadzone przez firmę KPMG International. Aż 82 proc. przebadanych w nim firm przyznaje, że korzystanie z aktualnych danych i wdrożenie zaawansowanych mechanizmów z zakresu analityki Big Data w chmurze obliczeniowej, pozwala na lepsze zrozumienie potrzeb i preferencji ich klientów, a także ma znaczący wpływ na perspektywę biznesową przedsiębiorstwa.

Polskie firmy chcą wykroić swój kawałek w tego biznesowego tortu. Entuzjastycznie podchodzą więc do inwestycji w nowinki technologiczne, takie jak Big Data marketing. Jak wynika z raportu „Welcoming Innovation Revolution”, autorstwa GE Global Innovation Barometer 2016, skala inwestycji w narzędzia do analityki wielkich zbiorów danych nad Wisłą wzrosła z poziomu 49 proc. w 2014 roku – do 68 proc. w roku ubiegłym. Jest tylko jeden, ale za to poważny haczyk. W każdym z tych przypadków kluczową rolę w monetyzacji cyfrowych informacji odgrywa jakość i aktualność danych, czyli tzw. data quality.

Dane ze znakiem jakości

Bez aktualizowanych na bieżąco baz danych, stanowiących źródło wiedzy o kliencie, firma może utonąć w potopie „Bug Data”.

– Firmy często nie zdają sobie sprawy z tego, że dane mają krótki termin przydatności do biznesowego spożycia. Aby zachowały swoją wartość, należy je regularnie oczyszczać oraz weryfikować, pozbywając się informacji, które dawno przestały cokolwiek znaczyć. Takimi danymi są tzw. „Bug Data”. To dane śmieciowe, zawierające mylne, nieaktualne informacje o kliencie lub firmie, które w efekcie przeszkadzają przedsiębiorstwu w monetyzacji zasobów cyfrowych. Skalę takich danych szacuje się aktualnie na poziomie 3 milionów terabajtów, czyli 3 eksabajtów – mówi Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies, największej hurtowni Big Data w Europie, która na bieżąco gromadzi, przetwarza i weryfikuje prawdziwość danych z Internetu, pomagając firmom w ich monetyzacji – Większość danych typu „Bug Data” stanowią tworzone przez firmy archiwa danych produkcyjnych, generowanych w zasadzie każdego dnia i przechowywanych później latami na serwerach przedsiębiorstwa. To nieaktualne, nieoczyszczone i niezweryfikowane informacje, które nie zostały później poddane analizie i aktualizacji. Firmy nie mogą ich spożytkować w swojej strategii czy procesach decyzyjnych, a nawet nie powinny tego robić. Oparcie strategii sprzedażowej przedsiębiorstwa na zdezaktualizowanych informacjach, może okazać się nie tyle nieskuteczne, co przeciw-skuteczne i potrafi zaszkodzić firmie. Tym samym przedsiębiorstwa, zamiast czerpać profity z Big Data, płacą często nieświadomie za utrzymanie infrastruktury „Bug Data”, czyli za stare i pełne błędów dane – dodaje Piotr Prajsnar.

Jakość danych, czyli tzw. data quality, ma olbrzymie znaczenie w biznesie. Z raportu Economist Intelligence Unit (EIU) wynika, że wykorzystanie analityki danych stało się głównym motorem napędowym przychodów w przeszło 60 proc. przebadanych firm z sektora IT. Z kolei aż 83 proc. przedsiębiorstw twierdzi, że dzięki danym ich produkty oraz usługi stały się bardziej opłacalne i zaczęły przynosić większe profity firmie. Ponad połowa respondentów (59 proc.) określiło Big Data jako „kluczowy element” funkcjonowania ich organizacji, zaś 29 proc. uznało ją za „niezwykle istotną” dla rozwoju firmy. Co ciekawe – blisko połowa firm (47 proc.) przyznała, że ogranicza się do monetyzacji danych zgromadzonych wyłącznie w ramach przedsiębiorstwa, np. z wewnętrznych systemów BI (ERP, CRM), relacji z klientami czy danych z aktywności reklamowej firmy w Sieci.

Aktualność i świeżość danych jest podstawą ich monetyzacji. Jednak firmy z Europy mają z nią poważny problem. Dowodzi tego badanie EIU, w którym udział wzięło 476 przedstawicieli działów IT z całego świata. Wśród kontynentów najlepiej monetyzujących dane prym wiodą firmy z Azji: aż 63 proc. azjatyckich przedsiębiorstw deklaruje, że potrafi generować zysk z gromadzonych przez siebie danych. Oznacza to zatem, że to właśnie rynek azjatycki najlepiej radzi sobie z problemem „Bug Data”. Drugie miejsce zajęły firmy ze Stanów Zjednoczonych, ze wskaźnikiem 58 proc. skuteczności w monetyzacji wielkich zbiorów danych. Ostatnie miejsce przypadło zaś Europie, w której korzy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy