Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

5 lipca 2022

NR 64 (Czerwiec 2022)

Świat e-commerce to klub z wieloma wygodnymi fotelami, każdy kryje też pułapkę. Który zatem wybierasz?

0 49

Handel w sieci to – poza naturalnymi decyzjami o produktach, docelowych grupach, metodach dotarcia do nich i obsłudze klienta – także wybór technologii, na której będzie bazować Twój biznes. W tym artykule przybliżam Ci trzy najbardziej popularne podejścia do handlu w sieci.

Trzy główne podejścia do e-commerce pod względem technologii

Każdy człowiek inaczej podchodzi do prowadzenia biznesu. Moim zdaniem pytanie o model biznesowy to także pytanie o to, kim jesteś i po co prowadzisz e-commerce. W grę wchodzą takie elementy, jak stosunek do niezależności i nastawienie na krótki lub długi termin. Zazwyczaj mają one wpływ na Twoje decyzje w zakresie wyboru platformy technologicznej.

POLECAMY

Duże portale – tzw. marketplace’y

Oto wybór dla tych, którzy myślą o zyskach w krótkim terminie. Mam na myśli osoby, które nie chcą angażować się w rozwijanie własnej marki. Jeśli kierujesz się głównie łatwością uruchomienia sprzedaży – to coś dla Ciebie!

Większość z nas, nawet nie sprzedając, zna te systemy od strony kupującego. Allegro, Amazon, Shopee – to naturalne miejsca łączenia popytu i podaży. W tym otoczeniu sprzedający są skłonni zgodzić się na ograniczenia i warunki narzucane „z zewnątrz”, przez operatorów, w zamian za łatwość obsługi technicznej i dostęp do popytu.
 


Jeśli chcesz po prostu sprawdzić, czy dane produkty mogą budzić zainteresowanie, to w szybki i tani sposób możesz wystawić je w takim miejscu – to kapitalna sprawa, bo bez konieczności tworzenia szablonów i nauki „dużych” aplikacji. Klienci zaś tu mają znany interfejs zakupowy i sprawdzone kroki do finalizacji zakupu. To wymarzona sytuacja!

Jednak zarówno Ty, jak i ja wiemy, że nic nie jest idealne. Sprzedając w ten sposób, szybko odkrywasz wady tego modelu biznesowego.

Zacznijmy od komodyzacji. W takich miejscach sprzedaje się wszystko. Nic dziwnego, że w wielu wypadkach okazuje się, że Twój produkt już tam jest! Najgorsze jednak jest to, że on tam jest w niższej cenie i w dodatku ma identyczne zdjęcia! Kiedy kupujący widzi to samo i ma informację, że jedno kliknięcie obok – dosłownie przesuwając myszkę o 2 cm – może mieć to samo taniej, to jak przekonasz go do dokonania zakupu właśnie u Ciebie, hmm?

Sukcesy w takim miejscu wróżę Ci głównie w wypadku, kiedy potrafisz wygrać w wojnie cenowej i zapewnić produkty w niższych cenach niż inni, albo kiedy masz naprawdę unikatowy, nieporównywalny z innymi produkt.

Drugą wadą jest rozbudowany system opłat – począwszy od kosztów za wystawienie, przez prowizje transakcyjne, aż po zapłatę za hostowanie (utrzymanie na serwerze) aukcji/towarów, które nie zostały kupione przez dłuższy czas. Bardzo szybko okazuje się, że to po prostu bardzo drogi kanał.

Trzecia sprawa, którą warto uwzględnić, to zazwyczaj znaczny poziom „proklienckości” takich portali. Często wykracza on nawet poza gwarancje prawne. Grupy dyskusyjne są pełne sprzedawców opisujących kuriozalne zwroty spalonych patelni i dziurawych skarpetek, albo wymuszeń „okupu” za usunięcie negatywnych komentarzy. Zanim wejdziesz mocno w handel w takich miejscach, zapisz się do grupy „Zjednoczeni sprzedawcy” na Facebooku i poczytaj, jak wygląda to od strony sprzedających.

Zalety tego modelu:

  • brak nakładów na szablon graficzny, instalacje, integracje,
  • brak konieczności posiadania wiedzy technicznej,
  • dostęp do ogromnego popytu,
  • gotowe kanały płatności,
  • gotowe systemy ocen.

Wady tego modelu:

  • bardzo wysoki poziom komodyzacji,
  • ogromne koszty transakcyjne,
  • często „słabsza” pozycja w relacjach z klientami,
  • warunki współpracy w praktyce narzucone jednostronnie,
  • brak własnej domeny

Aplikacje SaaS

Jeśli nie myślisz wyłącznie o przychodach tu i teraz, ale chcesz podjąć wysiłek budowania własnej marki, to SaaS jest ścieżką właściwą dla Ciebie. Aplikacja ta – jako usługa – to sposób na rozwinięcie handlu pod własną domeną. 

Mimo że wciąż mówimy o znacznym stopniu zależności od operatora technologicznego, to jednak elastyczność w kształtowaniu zasad prowadzenia biznesu jest tu dużo większa, niż w wypadku posiadania wyłącznie konta sprzedawcy w portalu sprzedażowym.

Aplikacje SaaS to moim zdaniem kapitalne rozwiązanie dla tych, którzy już rozumieją, że marketplace nie w pełni zaspokoił ich potrzeby. Operator takiej aplikacji z reguły oddaje Ci od razu do dyspozycji gotowe, prekonfigurowane środowisko. Zazwyczaj znajdziesz tu więcej opcji, niż w wypadku wystawiania towarów w portalach aukcyjnych, stąd wstępna konfiguracja zajmie więcej czasu.

Dzięki wygodnemu systemowi pluginów prawdopodobnie dość szybko znajdziesz gotowe wtyczki, umożliwiające połączenie Twojej aplikacji z operatorem kanału płatności czy kurierami. Zazwyczaj możesz również użyć dostępnych od razu – lub za niewielką opłatą – motywów graficznych.

Piękne jest także to, że takie techniczne sprawy, jak np. wersja interpretera PHP, w ogóle nie są tu problemem. To zmartwienie dostawcy – to on odpowiada zarówno za serwer, jak i za oprogramowanie. Tobie pozostaje jedynie zadbanie o to, aby opłacać domenę skierowaną do obsługi sklepu. Szalenie wygodne, prawda?

Właśnie dlatego bywa to kosztowne. Operatorzy realizują swoje marże na praktycznie wszystkim – na serwerach, samej aplikacji (to zazwyczaj ona jest najważniejszym elementem tego, co dostarcza operator), dodatkach i prowizjach od sprzedaży. Tu jednak przynajmniej inwestujesz we własną markę, bo sklep prowadzisz pod swoją domeną. W najgorszym wypadku możesz przenieść działalność na inny mechanizm, choć nie zawsze jest to prosta operacja.

Czytając o platformach SaaS, możesz natknąć się na stare fora dyskusyjne, krytykujące operatorów SaaS pod kątem SEO. To naprawdę istotny aspekt. W ostatnich latach sytuacja jednak znacznie się poprawiła i – moim zdaniem – aktualne rozwiązania nie stawiają już tak mocnych ograniczeń pod tym kątem, jak to miało miejsce 8–10 lat temu. Spotkałem się natomiast z klientami zgłaszającymi problemy wydajnościowe z indeksowaniem przy bardziej rozbudowanych sklepach. Jeśli spotkasz się z taką sytuacją i nie uda się tego rozwiązać z zespołem wsparcia, to lepiej rozważ trzeci z modeli, z całkowicie własną aplikacją zainstalowaną na serwerze w firmie hostingowej. 
 


Zalety tego modelu:

  • względnie szybki start,
  • działanie pod własną domeną,
  • większość niezbędnych integracji działa „out of the box”,
  • nie musisz znać się na IT,
  • niskie koszty uruchomienia,
  • często gotowy regulamin, polityka prywatności itp.

Wady tego modelu:

  • wysokie koszty prowadzenia,
  • ograniczona elastyczność,
  • trudno zmienić operatora.

Całkowicie własny sklep open-source

Mam na myśli taki sklep, gdzie masz pełny, 100-proc. wpływ na aplikację sklepową. Do najbardziej popularnych w Polsce należą tu WooCommerce lub PrestaShop, ale o tym za chwilę.

Uważam, że to rozwiązanie jest dla tych, którzy albo mają ponadprzeciętne umiejętności w obszarze IT, albo których stać na zapewnienie wykwalifikowanego wsparcia technicznego. Model ten jest idealnym wyborem dla Ciebie, jeśli Twój biznes to wyrażenie Ciebie. Jeśli prowadzisz firmę nie tylko po to, aby zarobić, ale także dlatego, że lubisz uczucie towarzyszące tworzeniu. Jeśli tak – to takiej skali tego uczucia nie da Ci żaden z wcześniej opisanych modeli.

Mówię o tym dlatego, że w wielu artykułach, związanych z prowadzeniem sklepu, poruszane są takie obszary, jak zatowarowanie, marketing czy obsługa klienta. Rzadko jednak mówi się o tym, dlaczego w ogóle prowadzimy sklep. A umówmy się, najlepiej prowadzić go wtedy, kiedy daje poczucie frajdy!

Miej świadomość, że takie podejście nie zapewnia najłatwiejszego i najszybszego startu. Trzeba się wdrożyć, rozumieć podstawy działania tego rodzaju oprogramowania, mocniej zaangażować w aspekty techniczne.

W zamian jednak zyskujemy nieograniczone możliwości kształtowania własnej marki, a także bezwzględnie największy poziom niezależności. Nie pasuje Ci system ocen – to proszę, możesz go zmienić w każdej chwili. Wolisz innego operatora płatności? Proszę bardzo! Logo przesunąć 2 piksele w prawo? Dobrze! Zaszalejmy, może być nawet do góry nogami, tu wszystko jest możliwe i wykonalne!

Ze spraw poważnych warto podkreślić jeszcze, że sklep łatwo przenieść do innego operatora. I to jest sprawa naprawdę istotna, bo związana z bezpieczeństwem Twojego biznesu. Jeśli np. serwery Twojego dostawcy SaaS będą działać słabo, to niestety będzie to rzutować negatywnie na kilka elementów, jak:

  • Twoja pozycja w Google,
  • konwersje,
  • współczynniki odrzuceń.

Kiedy zaś masz własny – naprawdę własny sklep – to w dowolnej chwili możesz wybrać lepszego operatora serweró...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy