1. Obsesja na punkcie wysokiego ROAS-u zamiast na zysku
Audytując konta reklamowe, często obserwuję, że specjaliści dążą do jak najwyższego ROAS-u. Dla wielu z nich jest to synonim skuteczności kampanii, „dobrego performance’u” i atrakcyjnego case study, którym można się pochwalić. Nierzadko słyszę też od menedżerów lub właścicieli firm: „im wyższy ROAS, tym lepiej”. Nic bardziej mylnego. Takie podejście w praktyce ogranicza skalowanie biznesu. Skupienie się wyłącznie na maksymalizacji ROAS-u sprawia, że kampanie przestają budować przyszły popyt.
W efekcie prowadzi to do:
REKLAMA
- ograniczenia sprzedaży w długim okresie;
- braku optymalnego poziomu zysku;
- mniejszego dotarcia do nowych klientów.
Rekomendacja
Oblicz optymalny ROAS dla sklepu, uwzględniając koszty i marżę. Obniżenie docelowego ROAS-u często pozwala zwiększyć przychód, natomiast dopiero jego właściwe dopasowanie do struktury kosztów umożliwia maksymalizację zysku.
Protip
Warto wdrażać do kont reklamowych dane o zysku, a nie wyłącznie o przychodzie. Dzięki temu system optymalizuje kampanie pod produkty i kategorie, które realnie generują marżę. Specjalista zyskuje jasną informację, gdzie alokować budżet, aby pracował najefektywniej.
2. Skupianie się tylko na dole lejka
...- 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
- Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
- Dostęp do czasopisma w wersji online
- Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
- ... i wiele więcej!