Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

3 kwietnia 2019

NR 44 (Luty 2019)

Jak grzać leady i nie przepalić budżetu

0 171

Generowanie leadów wciąż spędza sen z powiek niejednemu marketerowi. I niby udostępniamy interesujący content, robimy angażujące kampanie w social mediach, przeprowadzamy badania i tworzymy raporty, wideo, eventy, reklamy, mailingi. I niby jest o nas głośno. Mimo to wciąż słyszymy: „Więcej leadów! Więcej leadów!”. W tym całym zamieszaniu łatwo zapomnieć o najprostszych rozwiązaniach, które, jeśli tylko połączymy ze zdrowym rozsądkiem, przyniosą oczekiwane i mierzalne efekty.

Porządki w grupach odbiorców

Podstawą tworzenia kampanii nastawionych na efekt jest zdefiniowanie odpowiedniej grupy odbiorczej. Nawet najlepszy pomysł nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, jeśli nie trafi do odpowiednich osób. Zanim zaplanujesz kolejne działania, wyciągnij z szafy zakurzone opisy person i oprzyj się na nich. Twórz treści dla nich, ale nie według utartego schematu.
To samo dotyczy grup odbiorców w social mediach, Google Ads, grupy odbiorców newslettera, e-maili czy bazy kontaktów do wysyłki SMS. Teraz przyznaj się, kiedy ostatnio sprawdziłeś je pod kątem aktualności? Może pod wpływem czasu, zmiany nawyków, preferencji zdefiniowane przez Ciebie grupy nie konwertują, bo znajdują się w nich nieodpowiedni odbiorcy? Warto regularnie odświeżać bazy, sprawdzić piksele, wskaźniki Opt-Out wiadomości e-mail, sprawdzić aktualność numerów telefonu i... wyciągnąć wnioski. 
Kolejnym krokiem jest poznanie preferencji tych odbiorców. Badanie zachowań użytkowników na Twojej stronie (za pomocą np. Google Analytics) i w social mediach (np. Sotrender, Facebook Audience Insights) sprawi, że nabierzesz pewności w tworzeniu kolejnych kreacji i nie pomylisz się ponownie w dopasowaniu budżetu. Nie bój się też pytać. Z naszego ostatniego badania „Komunikacja marki – oczekiwania konsumenta” wynika, że konsumenci chętnie podzielą się danymi (płcią, adresem e-mail, zainteresowaniami, datą urodzenia i numerem telefonu) tylko po to, aby dopasować do nich komunikaty marketingowe.
 

Przy działaniach zgodnych z persmission marketingiem aż 73% konsumentów pozostaje na listach newsletterowych (e-mail, SMS), do których świadomie dołączyli. Oznacza to, że szansa na konwersję z newslettera rośnie wraz z jakością bazy!


Tajne tricki

Content is king – o tworzeniu atrakcyjnego contentu słyszał już każdy. Atrakcyjny, czyli jaki? Poprawny, grzeczny? A może warto wyjść poza schematy w stronę lekkiego absurdu i zaskoczenia? Takie treści wręcz wymuszają udostępnienia. Z drugiej strony angażować możemy również argumentami czysto finansowymi, balansując na szali zysków i kosztów. Niezależnie od pomysłu, trzeba docierać do zainteresowanej i wrażliwej na przekaz grupy odbiorczej i to nie raz, ale stale i konsekwentnie. Tylko z umiarem! Do zagadnienia można podjeść również od innej strony. Napisz, że obrazu nie należy fotografować, wspinać się na ogrodzenie lub dzielić się unikalnym kodem zniżkowym. Z uśmiechem i przekonaniem o utarciu chciwego, firmowego nosa, klienci sami zadbają o jak najszerszy zasięg i wykorzystanie oferty. Przyjemność ze złamania zakazu może być też pierwszym krokiem w stronę viralowego sukcesu.

Stary, dobry SMS

Ciekawych przykładów angażujących kampanii nastawionych na efekt nie trzeba długo szukać. Wystarczy przypomnieć sobie polską kampanię Coca-Cola wykorzystującą skrócony numer odbiorczy. Za pomocą SMS-a wysłanego pod czterocyfrowy numer odbiorcy mogli sami zmieniać wyświetlane na ekranach reklamowych podpisy. W końcu kto nie chciałby zobaczyć imienia, swojego lub kogoś bliskiego, na billboardzie wielkiej marki? Akcja angażowała i zachęcała do dialogu. Co więcej, selfie z ekranem wyświetlającym przesłane imię jest z pewnością materiałem, którym odbiorcy się chętnie podzielą na swoich tablicach.
Oczywistą zaletą krótkich numerów jest łatwość ich zapamiętania i wpisania, wręcz zachęcają do wklepania kilku cyfr i rozpoczęcia dialogu. Ford Motor Company za sprawą dodania Short Code w reklamie w prasie drukowanej zachęcała do umawiania spotkania z lokalnym dilerem samochodowym. Po wysłaniu SMS-a użytkownik otrzymywał pytanie o interesujący go model. Po odpowiedzi dialog był kontynuowany – zadano kolejne pytania o kod pocztowy oraz imię i nazwisko.

 

Rys. 1. Raport SMSAPI „Komunikacja marki – oczekiwania konsumenta
2018”: www.smsapi.pl/raport

 

Rys. 2. Raport SMSAPI „Komunikacja marki – oczekiwania konsumenta
2018”: www.smsapi.pl/raport


 

Rys. 3. SMSAPI


 

W efekcie wszystkie dane podało 15% osób, które wysłały pierwszą wiadomość na skrócony numer odbiorczy. Tym samym Ford zdobył gotowe i „gorące” leady dla lokalnych dilerów samochodowych. 


Im większe zaangażowanie, tym szybciej klient porusza się w dół lejka sprzedażowego. SMS wyróżnia się na tle pozostałych kanałów komunikacji. Numer odbiorczy umieszczony w kanale ATL (prasa, radio, telewizja) może mieć większą wartość niż adres WWW, ponieważ skraca ścieżkę do uzyskania bezpośrednieg...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Masz już prenumeratę? Zaloguj się, aby przeczytać artykuł.
Zaloguj się
Nie masz jeszcze prenumeraty? Nic straconego! Dołącz do grona stałych Czytelników już dziś i miej pewność, że żadne treści już Cię nie ominą.
Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy