Dołącz do czytelników
Brak wyników

Gdy Big Data to za mało W Polsce powstał pierwszy Data Science House: TogetherData

Artykuł | 13 lutego 2017 |
214
Na fali globalnego boomu na Big Data jak grzyby po deszczu rosną firmy specjalizujące się w analityce wielkich zbiorów danych. Przedsiębiorcy wiedzą, że jest się o co bić. Wartość cyfrowych profili internautów z obszaru samej tylko Unii Europejskiej do 2020 roku zbliży się do okrągłego biliona euro – takie wyliczenia przedstawia Boston Consulting Group w raporcie „The Value of Our Digital Identity”. Pod względem finansowym zakodowane w strumieniach danych informacje o użytkownikach Sieci będą zatem stanowiły równowartość blisko 8 proc. PKB, generowanych przez wszystkie państwa Wspólnoty. Samo gromadzenie i przetwarzanie danych w firmach to jednak wciąż za mało. Potrzebna jest wiedza i biznesowe know-how, jak firmy mogą wykorzystać te dane w swoich procesach biznesowych i je zmonetyzować. Lukę w tym zakresie chce wypełnić TogetherData, pierwszy Data Science House w Polsce.

Na fali globalnego boomu na Big Data jak grzyby po deszczu rosną firmy specjalizujące się w analityce wielkich zbiorów danych. Przedsiębiorcy wiedzą, że jest się o co bić. Wartość cyfrowych profili internautów z obszaru samej tylko Unii Europejskiej do 2020 roku zbliży się do okrągłego biliona euro – takie wyliczenia przedstawia Boston Consulting Group w raporcie „The Value of Our Digital Identity”. Pod względem finansowym zakodowane w strumieniach danych informacje o użytkownikach Sieci będą zatem stanowiły równowartość blisko 8 proc. PKB, generowanych przez wszystkie państwa Wspólnoty. Samo gromadzenie i przetwarzanie danych w firmach to jednak wciąż za mało. Potrzebna jest wiedza i biznesowe know-how, jak firmy mogą wykorzystać te dane w swoich procesach biznesowych i je zmonetyzować. Lukę w tym zakresie chce wypełnić TogetherData, pierwszy Data Science House w Polsce.

POLECAMY

Dom badaczy danych

Pod określeniem „Data Science House” kryją się zintegrowane usługi z zakresu analityki i monetyzacji danych, w tym tzw. data enrichment, czyli wzbogacanie systemów informatycznych firm danymi (zarówno ze świata online jak i offline, w postaci danych zgromadzonych w papierowych dokumentach), data-driven business (optymalizacja procesów firm z wykorzystaniem danych typu 1st i 3rd party) oraz consulting. Badacze danych z warszawskiej firmy TogetherData pomagają przedsiębiorstwom wykorzystywać potencjał drzemiący w Big Data w praktyce. Pokazują na żywym organizmie firmy, jak przekuć zgromadzone przez nią informacje w realny kapitał finansowy.

– Problemem polskich firm nie jest dziś wcale brak dostępu do danych. Przeciwnie: wiemy już, że przedsiębiorstwa zgromadziły już wiele cyfrowych informacji, ale często o biznesowo nieokreślonej wartości. Mimo że są w posiadaniu danych, to nie wiedzą już, jak realnie mogą zaaplikować je w swoim biznesie. Nawet te firmy, które dysponują pokaźnymi zasobami cyfrowymi czy rozbudowanymi systemami CRM, często nie zdają sobie sprawy z tego, jak zoptymalizować działanie procesów przedsiębiorstwa, rozpoznać jego problemy, pozyskać nowych klientów czy lepiej zrozumieć i „sklonować” profile tych najlepiej konwertujących. Z myślą o takich firmach zakładaliśmy TogetherData. Zawieszamy sobie poprzeczkę o poziom wyżej – mówi Michał Grams, prezes zarządu TogetherData i jeden z założycieli pierwszego Data Science House w Polsce – Naszym długofalowym celem jest „datyzacja” polskiego biznesu, to znaczy pokazanie mu czarno na białym realnych, finansowych i organizacyjnych korzyści, płynących z odpowiedniego posługiwania się danymi i zarządzania nimi. Można powiedzieć, że naszą pracę zaczynamy tam, gdzie pozostałe firmy ją kończą, pozostawiając biznes z danymi samemu sobie. Dlatego Big Data w postaci gotowego produktu są po prostu niewystarczające, co więcej – nie uwzględnia danych ze świata offline, które zawierają równie cenne informacje dla firm, co dane internetowe. W naszej ocenie o biznesowym IQ firmy świadczy nie tyle wielkość zgromadzonych przez nią danych, co skala i wymiarowość ich praktycznego wykorzystania – dodaje Michał Grams.

Polskie firmy od lat z wielkim trudem przekonują się do analityki danych. Według badań przeprowadzonych przez firmę Intel, raptem co piąte (18 proc.) polskie przedsiębiorstwo wykorzystuje narzędzia z zakresu analityki danych. Pod tym względem zajmujemy jedno z ostatnich miejsc w Europie.

Tymczasem wiedza o zarządzaniu danymi i ich monetyzacji okazuje się motorem napędowym zysków w firmach. Jak wynika z badania „Going beyond the data. Turning data from insights into value”, przeprowadzonego przez firmę KPMG International, 8 na 10 (82 proc.) przebadanych przedsiębiorstw twierdzi, że dzięki zrozumieniu mechanizmów z zakresu analityki wielkich zbiorów danych, udało im się lepiej zrozumieć potrzeby swoich klientów i skuteczniej reagować na nie ofertowo.

Największymi odbiorcami i użytkownikami wielkich zbiorów danych na świecie są dzisiaj 4 sektory: fintech, przemysł, e-sklepy oraz koncerny medyczne. W kolejce po rozwiązania z tego obszaru ustawiają się jednak również małe i średnie przedsiębiorstwa.

Najciemniej pod latarnią

Badacze danych z TogetherData twierdzą, że niski wskaźnik zaangażowania firm w analitykę Big Data jest efektem zaniedbań, jakich dopuściły się spółki koncentrujące się wyłącznie na analizie internetowych strumieni danych oraz dostarczaniu gotowych produktów, bez konieczności wyjaśnienia przedsiębiorstwom, jak powinno się ich używać. Nie potrafią one jednak pomóc zasilonym w dane podmiotom w monetyzowaniu cyfrowych informacji. Sprzedając dane do firm niejako „umywają ręce” od tego, co ich klienci z takimi danymi później zrobią.

– Przypomina to trochę sytuację kupowania leku, o którego działalności, sposobie dawkowania czy efektach ubocznych nie zostaliśmy poinformowani przez aptekarza, a w pudełku nie znajdujemy żadnej ulotki – mówi Michał Grams, prezes zarządu TogetherData – Paradoks całej sytuacji polega na tym, że w sektorach, w których danych jest najwięcej, występują również największe trudności z ich wykorzystaniem i monetyzacją. Mam tu na myśli głównie obszar fin-tech, czyli m.in. branżę bankową, ale również windykacyjną. Ta pierwsza może wykorzystać dane m.in. do automatyzacji procesów scoringowych klientów, czyli oceny ich zdolności kredytowej. Tej drugiej dane pozwalają docie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy