Dołącz do czytelników
Brak wyników

Data heroes: po co firmie badacze danych?

Artykuł | 27 marca 2017 |
194
Cyfrowy biznes ma nowych bohaterów. To badacze danych. Pomagają firmom w zrozumieniu, rozbudowie oraz monetyzacji strumieni Big Data, jakie każdego dnia przepływają  przez globalną sieć oraz przez same przedsiębiorstwa. Współczesny biznes szuka dróg pozwalających na generowanie większychzysków zdanych – taką teorię głosi Erich Schmidt, prezes wykonawczy google’owskiegoAlphabetu.Jak z kolei twierdzi Hal Varian, główny analitykGoogle, firmy mogą wkroczyć na taką ścieżkę wyłącznie dzięki badaczom danych, czyli data scientists. Cyfrowy boom sprawił, że to właśnie tę profesję czekają tłuste lata.Do czego właściwie firmy potrzebują badaczy danych?

Cyfrowy biznes ma nowych bohaterów. To badacze danych. Pomagają firmom w zrozumieniu, rozbudowie oraz monetyzacji strumieni Big Data, jakie każdego dnia przepływają  przez globalną sieć oraz przez same przedsiębiorstwa. Współczesny biznes szuka dróg pozwalających na generowanie większychzysków zdanych – taką teorię głosi Erich Schmidt, prezes wykonawczy google’owskiegoAlphabetu.Jak z kolei twierdzi Hal Varian, główny analitykGoogle, firmy mogą wkroczyć na taką ścieżkę wyłącznie dzięki badaczom danych, czyli data scientists. Cyfrowy boom sprawił, że to właśnie tę profesję czekają tłuste lata.Do czego właściwie firmy potrzebują badaczy danych?

POLECAMY

Nowa ropa

Ropa naftowa straciła status najbardziej pożądanegosurowca na świecie.Jej miejsce zajęły wielkie zbiory danych (Big Data), których wielkość Oracle szacuje aktualnie na poziomie 11 Zettabajtów.Data scientist badają wielkie strumienie danych, które przepływają przez Sieć – a te nieustannie rosną. Firma badawcza IDC twierdzi, że do końca przyszłego roku przepływ danych zewnętrznych w przedsiębiorstwach wzrośnie aż pięciokrotnie. Z kolei liderzy cyfrowej transformacji zwiększą ilość danych wychodzących co najmniej 500-krotnie. Funkcję cyfrowej rafinerii, która oczyszcza wszystkie te informacje i przekształca dane w paliwonapędzające działanie firmy, spełniają badacze danych (data scientists).Ich zadaniem jest wyłuskanie z tego cyfrowego potopu najcenniejszych informacji, które firmy będą mogły spieniężyć.

– Zdolność do monetyzacji zgromadzonych przez firmę danych definiuje nową wartość w biznesie, którą możemy określić jako „cyfrowe IQ” firmy. Z jednej strony dzisiejsze przedsiębiorstwa zgromadziły już wystarczająco dużo danych, aby móc je spieniężać. Z drugiej strony to właśnie z tym zadaniem mają największe trudności. Mimo że posiadają dane (bądź kupują je na rynku), to nadal nie wiedzą, jak generować z nich zysk i w jakich obszarach je implementować. Zrozumienie, uporządkowanie i monetyzacja cyfrowych strumieni danych często leżą poza zasięgiem kompetencji pracowników, a także możliwościami firmowych systemów służących do obróbki cyfrowych informacji. Jeśli zatem firmy chcą robić użytek ze swoich danych, muszą w ostateczności skorzystać z pomocy data scientists– mówi Michał Grams, prezes TogetherData, pierwszego Data Science House w Polsce, zrzeszającego badaczy danych, którzy pomagają firmom w optymalizacji i monetyzacji ich cyfrowych zasobów – Gros danych generowanych w firmachde facto przecieka im przez palce albo zalega na archiwach.Przedsiębiorcy tracą w ten sposób szansę na usprawnienie działań swojej organizacji, a także zamykają swoje drzwi na nowych klientów. Badacze danych są po to, aby pomóc im zrozumieć wartość ich cyfrowego kapitału i pokazać na realnych przykładach, jak firmy mogą go spieniężyć – dodaje Michał Grams.

Po raz pierwszy o nowym zawodzie zrobiło się głośno w 2008 roku. Nagłośnili go Jeff Hammerbacher oraz D.J. Patil, zachęcając przedsiębiorców do głębszego przyjrzenia się informacjom pozostawianym przez internautów w Sieci oraz działaniom podejmowanym przez użytkowników. Naciskali również na to, aby firmy zwróciły uwagę na dane, które przepływają przez ich systemy informatyczne.

Od analityka do badacza

Blisko 10 lat temu, gdy rynek po raz pierwszy usłyszał o data scientists, na portalu LinkedIn nie figurował żaden profil zawodowy, w którym ktokolwiek określiłby się jako badacz danych. Większość analityków określała wówczas swoją profesję jako: data miner, data analytic, data janitor, data specialist, itp. Każda z tych profesji ma jednak wyspecjalizowany i wąski charakter. Tymczasem data scientist łączy wiedzę ze wszystkich tych obszarów i dysponuje bardziej ogólnym spojrzeniem na dane, wnosząc analitykę Big Data na kolejny, wyższy poziom. Firmy wiedzą dziś, że samo przetwarzanie i gromadzenie danych jest niewystarczające. Potrzebna jest fachowa wiedza i biznesowe know-how, jak takie dane wykorzystać do optymalizacji procesów biznesowych firm oraz jak je zmonetyzować. Tę wiedzę mają właśnie badacze danych. Co ich wyróżnia na tle innych zawodów, w których również pracuje się z wielkimi zbiorami danych?

–Analityk systemów typu business intelligenceto zawód, który pojawił się na rynku wraz z popularyzacją Excela, czyli w drugiej połowie lat ’80. Od badacza danych różni się przede wszystkim tym, że operuje na historycznych danych firmy. Odkrywa wzorce w danych i powiązania między informacjami, które zostały zgromadzone jakiś czas temu po to, aby wyłuskać z nich trendy, ustalić wpływ wydarzeń rynkowych na sytuację firmy oraz wyjaśnić, dlaczego coś się stało. Jego rola ma zatem retro-aktywny charakter. Tymczasem praca badacza danych wiąże się z postawą proaktywną. Kluczowym pytaniem zadawanym przez data scientist jest „jak?”.Jak sprawić, że wydarzy się pożądany przez firmę scenariusz? Jakich danych użyć? Jak zwiększyć docieralność do klienta? Jak pozyskać nowych odbiorców naszego produktu itd. – tłumaczy Paweł Brach, wiceprezes TogetherData i badacz danych – Data scientist potrafi nie tylko wygenerować zysk z informacji zgromadzonych już przez firmę. Pełni również funkcję cyfrowego konsultanta, ponieważ dysponuje zarówno abstrakcyjnym, jak i dogłębnym zrozumieniem fenomenu danych w firmie.Śledzi też kierunki i trendy rynkowe. Ma umiejętność wizualizacji danych i układania z nich strategii biznesowych. Nie jest jednak kimś, kto formułuje wyłącznie gotowe odpowiedzi, przeciwnie: badacz danych stawia pytania istotne z punktu widzenia dalszego rozwoju firmy: sygnalizuje potencjalne kryzysy oraz okazje do wykorzystania. Taki badacz danych to „data hero”– dodaje Paweł Brach.

Jednym z bieżących zadań stojących przed data scientist jest wskazywanie firmie danych, które nadają się do monetyzacji już teraz, a także wypunktowanie obszarów firmy ubogich w dane, które wymagają dalszej „datyzacji”. Proces zasilania firmowych danych informacjami z zewnętrznych źródeł określa się mianem data enrichment. Wzbogacanie danymi firmowych systemów pozwala badaczowi na uzyskanie szerszego oglądu sytuacji samej firmy oraz zwiększenie zakresu wiedzy o jej klientach i produktach.Badacz danych to zatem nie tylko pracownik odpowiedzialny za spieniężanie cyfrowego kapitału, lecz także ktoś, kto wie jak i w jakie dane przedsiębiorstwo powinno zainwestować.

Eksperci ds. cyfrowego kapitału

Jeśli nawet dane s...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 drukowanych wydań magazynu Online Marketing
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy