Jestem przekonana, że dobry PR-owiec powinien znać swojego klienta lepiej niż własny kalendarz. Nie tylko wiedzieć, czym zajmuje się jego firma, ale też rozumieć, jak podejmuje decyzje, co go motywuje i dlaczego czasem odpisuje na e-mail po 30 sekundach, a czasem… po trzech tygodniach.