Jeszcze kilka lat temu zakup biżuterii przez internet, szczególnie tej z najwyższej półki cenowej, wydawał się koncepcją karkołomną. Produkt oparty na silnych emocjach, niezwykłym detalu i fizycznym, niemal intymnym doświadczeniu, miał rzekomo zostać zastąpiony przez płaski ekran komputera i statyczne zdjęcie. Wielu wątpiło, czy cyfrowe kanały są w stanie oddać blask diamentu i czy Ty, jako sprzedawca, będziesz w stanie przekonać klienta do wydania kilkunastu tysięcy złotych bez wcześniejszego dotknięcia pierścionka.