Czy strony internetowe definitywnie przenoszą się na media społecznościowe?

Z czystym sumieniem można stwierdzić, że większość użytkowników internetu urodzonych przed rokiem 2000 doskonale pamięta istotę i możliwości stron internetowych. Przed pojawieniem się social mediów, wszelkie organizacje, sklepy, słowem - cokolwiek - ostatecznie sprowadzało się do interaktywnej strony internetowej o pięknym, instynktownym layoucie. Bardzo często sukces jakiejś inicjatywy bezpośrednio związany był z jakością strony internetowej, czy to gruntując pozycję danej marki czy to otwierając dlań nowe możliwości za pomocą genialnie zaprogramowanej witryny.

2017-12-05 09:02:55

Ciężko dziś deprecjonować status stron internetowych, jednakże nie można też w żaden sposób zaprzeczyć, że tendencje te ulegają coraz to bardziej intensywnym zmianom. Mimo tego, że odpowiednio utworzona strona www nadal zagwarantować może spory sukces w docieraniu do klienteli i w szerzeniu świadomości o marce, większość ruchów w tym zakresie odbywa się w mediach społecznościowych. Na dobrą sprawę wiele miejsc ukierunkowanych na zdobywanie nowej klienteli czy po prostu na budowanie zasięgów ograniczonych jest do social mediów tylko i wyłącznie. 

Co więcej, zdobywanie zasięgów to termin jakby żywcem wyjęty z panującej rzeczywistości, bezgranicznie i bezwzględnie zakorzenionej w erze mediów społecznościowych, a dodatkowo obarczony jest znacznie większym ładunkiem odpowiedzialności niż (przykładowo) klasyczne pozycjonowanie stron w Google. W lakonicznym, aczkolwiek nie aż tak bardzo uproszczonym skrócie, ponieważ funkcjonowanie facebookowych zasięgów wbrew pozorom nie jest fizyką kwantową, zasięgi są wartością oceniającą ilość osób, do których dane treści dotarły za pomocą kanału komunikacyjnego portalu Facebook. W to wliczają się rzecz jasna polubienia, komentarze, udostępnienia, a przede wszystkim wartość zasięgu wyświetleń, czyli ilość osób, które na swojej osi czasu określony post mogły zobaczyć. Wysokie rezultaty na tym polu uzyskać można poprzez umiejętne linkowanie, a najlepiej ograniczanie linków zewnętrznych spoza adresów Facebooka, odpowiednie oznaczanie innych stron oraz nieustanną i pozornie niewymuszoną interakcję z użytkownikami. W rzeczywistości internetowo-realnej poza swego rodzaju obowiązkiem osób prowadzących dany fanpage jest to również niewiarygodna możliwość, gdyż porozumiewanie się z użytkownikami czy innymi fanpage'ami w czasie rzeczywistym i możliwość zdobycia reakcji każdego rodzaju nie jest ograniczona czasem, a także rodzajem użytkownika. Owe okoliczności przewyższają zatem wachlarz standardowych for bardzo często będących elementem składowym pokaźnie rozbudowanych stron internetowych, gdzie użytkownicy bardzo często ograniczeni są do dyskusji na określone tematy. W przypadku Facebooka i innych mediów społecznościowych, zalogowani funkcjonują na niezliczonej ilości płaszczyzn. Pomimo sporej konkurencji, bardzo wnikliwa technologia powiadomień i powiązań między użytkownikami i stronami daje możliwość "nękania" potencjalnych odbiorców notyfikacjami podświadomie zmuszającymi do reakcji i interakcji.

Gdzie zatem w dzisiejszych czasach jest miejsce dla doskonale znanych i niejako odchodzących do lamusa stron internetowych? Tutaj szans należy doszukiwać się w przestrzeniach jeszcze nie do końca zagospodarowanych przez media społecznościowe. Mogłoby się wydawać, że sektor sprzedaży jest strefą póki co nie zdominowaną przez social media, aczkolwiek głoszenie tego typu twierdzeń jest po prostu przebywaniem na polu ogromnego błędu. Poza tym, że sama sprzedaż i jej funkcjonalność w mediach społecznościowych nieustannie ulega poprawom i modyfikacjom, jej obecność jest tutaj niepodważalna, aczkolwiek bardzo często równocześnie związana z odsyłaniem na inne serwisy. Tutaj właśnie pogrzebany jest jeden z kluczy do sukcesu. Jeżeli reprezentujemy markę bądź inicjatywę ukierunkowaną na sprzedawanie określonych produktów, silnym elementem naszej strony internetowej będzie uszyty na miarę, świetnie zaprojektowany sklep, który nie będzie sprawiał wrażenia kontynuacji designu social mediów, a utworzy nowe warunki wizualno-użytkowe, które sprawią, że nasz gość, użytkownik, czy klient będzie czuł się bezpiecznie i w pewien sposób wyjątkowo. 

Dodatkowo warto skupić się na wszystkich pozostałych kwestiach dotyczących naszej witryny, będących jednocześnie tymi, których struktura Facebooka i innych portali zaoferować nie może. Świetnym przykładem są tutaj portale samochodowe i sportowe, które poza bazowaniem na sporej ilości artykułów analitycznych, skupiają się na takich elementach wizualno-informatywnych jak tabele, wykresy itp. Z serwisami informacyjnymi pojawia się dość spory problem, ponieważ lwia część dzisiejszych użytkowników internetu skupia się raczej na obrazkach i nagłówkach, a aspekt poszerzania wiedzy o świecie ograniczają oni do najprostszych i najbardziej skondensowanych komunikatów, które wyciągają bezpośrednio z social mediów, a w tym przypadku najczęściej po prostu z Facebooka. Dlatego też obowiązkowo należy oferować użytkownikom nieustannie coś nowego, aby pamiętali o tej kreatywnej tendencji i chcieli wrócić na naszą witrynę, aby nie tylko doczekać się doskonale znanych sobie rozwiązań i schematów, a także aby za pomocą najzwyklejszego czynnika rozrywkowego, manipulować nowością, która jednocześnie swoją intensywnością nie będzie zrażała wchodzących zbyt dużą różnorodnością na przestrzeni kilku wejść w dość okrojonych odstępach czasowych. 

Czy zatem strony internetowe powoli kończą swój dominujący żywot w przepięknym i niezmierzonym świecie internetu? Śmiało można rzec, że nie, ponieważ media społecznościowe również mają swoje ograniczenie, a największym z nich jest potrzeba uniwersalizacji usług dostosowanej do jak największej ilości użytkowników jaką tylko można pozyskać. Dlatego też wszelkie zmiany wprowadzane są stopniowo i bardzo powoli, tak aby użytkowników każdego rodzaju powolutku i sumiennie do zmian przyzwyczajać. Tutaj pojawia się okno możliwości dla developerów i ludzi prowadzących strony internetowe. Należy obowiązkowo doszukiwać się sfer niezdominowanych przez funkcjonalność social mediów, tak aby nasz potencjalny klient czy użytkownik czuł potrzebę wejść i miał świadomość tego, że podobnych opcji i ostatecznie uczuć związanych z przeglądaniem nie znajdzie nigdzie. 

ZNAJDŹ NAS: