Marketing i zarządzanie w erze cyfrowej: Jak technologia pomaga nowym przedsiębiorstwom osiągnąć przewagę konkurencyjną nad korporacjami

Choć może wydawać się inaczej, transformacja cyfrowa to niezupełnie nowe zjawisko, które dopiero zyskuje na znaczeniu. Tak naprawdę mamy z nią do czynienia od momentu pojawienia się internetu, mającego wpływ na coraz więcej dziedzin naszego życia - w tym także na to, jak prowadzimy biznes.

2019-04-24 13:49:14

Mianem transformacji cyfrowej możemy więc zwyczajnie nazwać masową adopcję technologii. Choć dziś trudno mieć wątpliwości co do istoty i tempa rozwoju technologicznego, tak warto się zastanowić nad tym, czy nowoczesne rozwiązania są rzeczywiście wykorzystywane przez wszystkich w ten sam sposób?

Gdy w 2014 IAB Polska przeprowadziło badanie krajowego rynku online, okazało się, że penetracja smartfonów wśród polskich internautów osiągnęła 63%. Mimo tego, ponad połowa Polaków nie wiedziała jak właściwie może z nich korzystać. Od tamtego momentu jednak wiele się zmieniło. Wyniki ostatniego badania w 2018 roku pokazują, że penetracja smartfonów wśród polskich internautów osiągnęła już około 90%. Coraz częściej i chętniej korzystają oni z usług i serwisów online dostępnych na smartfonach (takich jak obsługa poczty e-mail, serwisów społecznościowych i komunikatorów, czy bankowości internetowej).

Wykorzystanie potencjału urządzeń mobilnych w biznesie

Popularność smartfonów rośnie nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Obecnie ponad 5 miliardów ludzi korzysta z bezprzewodowego dostępu do internetu, a liczba 3.5 miliardów smartfonów na świecie oznacza, że urządzenie to posiada prawie połowa ludności świata.

Niezależnie od tego, jakie urządzenie mobilne posiadamy, dziennie poświęcamy mu przynajmniej 3 godziny, z czego przez 169 minuty korzystamy z aplikacji, a jedynie 11 minut z przeglądarki. Nie oznacza to jednak, że każda firma powinna stworzyć własną aplikację - przede wszystkim dlatego, że bardzo wiele z tych 169 minut przeznaczamy na korzystanie z zaledwie kilku aplikacji, głównie społecznościowych. Nie jest to także dowód na to, że posiadanie własnej aplikacji się nie opłaca. Jeśli służy ona konkretnemu celowi i jest dostosowana do potrzeb naszego biznesu, własna aplikacja mobilna może przynieść nam wiele korzyści.

Świadczy o tym coraz częstsze wykorzystanie aplikacji w biznesie (chociażby tych ułatwiających prowadzenie firmy) oraz tworzenie modeli biznesowych w oparciu o rozwiązania mobilne. Producenci smartfonów i urządzeń IoT, firmy produkujące oprogramowanie, startupy i dostawcy odpowiedniej infrastruktury - wszystkie podmioty tworzące i sprzedające aplikacje mobilne wchodzą dziś w skład ekosystemu zwanego app economy.  

Innowacyjność - słowo klucz?

Zjawisko pożądane przez wszystkich przedsiębiorców, managerów, dyrektorów, a także startupy i korporacje. Mowa oczywiście o innowacyjności, która przez wielu uznawana jest za klucz do sukcesu.

Czym właściwie jest innowacja? Choć możemy znaleźć wiele definicji tego pojęcia, najlepiej określić ją jako “ciąg działań, prowadzących do wytworzenia nowych lub ulepszonych produktów, procesów technologicznych lub systemów organizacyjnych”. Lub też, cytując mniej formalną definicję Tony’ego Robbinsa - innowacja to nie technologia, to każdy sposób na to, by zrobić dla klienta więcej niż są w stanie uczynić inni.

Ważniejsze od samej definicji jest jednak pytanie co właściwie zrobić, by być “wystarczająco innowacyjnym” w dzisiejszym świecie. I na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi - głównie dlatego, że wymaga ona dokładnej analizy tego, jak dane technologie mogą wpłynąć na nasz biznes i kiedy nowe rozwiązania powinny zostać zaprezentowane klientom.

Tak naprawdę, wiele firm boryka się z wyborem odpowiedniej dla ich potrzeb technologii. Pewien czas temu PwC zapytało managerów dużych organizacji w co zamierzają inwestować w ciągu kilku kolejnych lat. Co ciekawe, na liście znajduje się wiele modnych dziś technologii - sama chęć inwestycji nie znaczy jednak, że zostaną one poprawnie wdrożone i przyczynią się do wzrostu “innowacyjności” wszystkich tych firm.

Jedno jest pewna: Pogoń za innowacyjnością jest dziś w modzie. Wynika to także z pojawienia się innego, równie modnego zjawiska - digital disruption, czyli pewnego “zakłócenia” dotychczasowego stanu rzeczy, które wydaje się spędzać sen z powiek wielu osobom na stanowiskach kierowniczych.

Spotify, Uber, Netflix, czy Airbnb to jedynie kilka przykładów firm, które zakłóciły wcześniejszy status quo w ich branżach. Warto jednak pamiętać, że nie każde nowe rozwiązanie będzie cieszyć się tak dużym powodzeniem potencjalnych użytkowników, a przynajmniej nie na samym początku. By osiągnąć sukces, w wielu przypadkach nie musimy być nawet pierwszymi, którzy wpadli na dany pomysł - wystarczy być we właściwym miejscu w odpowiednim czasie.  

Jedyną stałą jest zmiana

Choć można odnieść wrażenie, że “digital transformation” to zupełnie nowa koncepcja - oznacza ona jedynie pewien zwrot w kierunku rozwiązań technologicznych, który w zasadzie został zapoczątkowany w momencie wysłania przez nas pierwszej wiadomości e-mail 20 lat temu. Gdy się nad tym zastanowić, trudno dziś mówić o cyfrowym marketingu, czy cyfrowej transformacji. Mamy zwyczajnie do czynienia z cyfrowym światem, w którym wszyscy jesteśmy połączeni - wraz z naszym biznesem i konsumentami.

Co więcej, w obliczu tych wszystkich koncepcji często nie dostrzegamy transformacji, która faktycznie dzieje się wokół nas. Korporacje starają się zmienić kulturę organizacyjną i stworzyć odpowiednie środowisko, które pozwoli na dokonanie dużych zmian, podczas gdy mniejsze firmy, będące pod tym względem bardziej elastyczne i otwarte na zmiany, często uzależnione są od zasobów ludzkich i finansowych.

Jak zatem radzić sobie z wyzwaniami cyfrowej ery? 

W dobie tak szybko rozwijających się technologii, pojawienie się nowego zjawiska, które zmieni obecny stan rzeczy, to tylko kwestia czasu. Właściwie, asystenci głosowi już postrzegani są jako kolejny, ważny przejaw cyfrowej rewolucji. Niezależnie od tego, co przyniesie przyszłość - upewnijmy się, że nasz biznes jest gotowy na nadchodzące zmiany:

  • Zaakceptujmy fakt, że zmiany są nieuniknione,
  • Zdefiniujmy cele, zdajmy się na posiadane dane i na ich podstawie budujmy strategie,
  • Słuchajmy naszych klientów częściej niż siebie samych,
  • Szukajmy nowych źródeł zysku i szans rozwoju,
  • Tworząc nowe przedsięwzięcie, skorzystajmy z możliwości ekonomii współdzielenia, jak i gotowych rozwiązań (chociażby udostępnianych w modelu SaaS),
  • Pamiętajmy o determinacji - procesy i procedury mogą ulec zmianie, nawet jeśli wydaje nam się, że nikt inny nie podziela tej opinii (szczególnie na samym początku). 

Ostatecznie, oczekiwania naszych klientów są dość banalne: by mieć wszystko taniej, szybciej, łatwiej, i w każdej chwili.  

Więcej o cyfrowej transformacji i najnowszych trendach w biznesie już 8 maja w Gdańsku podczas konferencji Infoshare. Do zobaczenia!

 

 

Autor: Tomasz Woźniak

Obecnie współwłaściciel i prezes Future Mind - firmy mającej za sobą ponad 200 projektów z obszaru digital. Wśród obecnych i byłych klientów firmy można wymienić: Skycash, Żabka Polska, LPP S.A., Euro RTV AGD, Empik, Virgin Mobile, Morizon S.A. czy Philips. Future Mind łączy kompetencje klasycznego software house i firmy pomagającej budować ale też rozwijać, produkty cyfrowe z wykorzystaniem najnowszych technologii, w tym internetu rzeczy.

Tomasz Woźniak nadal aktywnie uczestniczy w projektach klienckich, skupiając się głównie na walidacji modeli biznesowych i planowaniu strategicznym. Jest również wykładowcą kilku wyższych uczelni m.in. Collegium Civitas i Akademii Leona Koźmińskiego. Od stycznia 2015 roku pełni rolę szefa grupy roboczej "mobile" przy IAB Polska. Występuje też w roli mentora na popularnych imprezach startupowych oraz indywidualnie doradza kilku młodym przedsiębiorcom. Fascynują go zmiany nawykowe zapoczątkowane pojawieniem się smartfonów oraz typowanie technologii, które w przyszłości mogą stać się masowo wykorzystywane. 

ZNAJDŹ NAS: