Online Marketing Polska
Pobierz darmowe poradniki
  • Raport SEO 2016 - liderzy swoich branż
    Format: - 4 KB
    Pobierz plik
  • Influencer Marketing - praktyczny e-book
    Format: pdf - 10,36 MB
    Pobierz plik
  • Przewodnik Grupy Wirtualna Polska S.A. po obszarze e-mail marketingu.
    Format: pdf - 2,56 MB
    Pobierz plik
POKAŻ WIĘCEJ PLIKÓW
KATEGORIE
X Kongres Online Marketing - relacja

YouTube'a chcą zjeść. Co my na to?

YouTube'a chcą zjeść. Co my na to?

Do zjedzenia YouTube'a przymierzają się różne podmioty: z jednej strony Facebook, a z drugiej nadawcy telewizyjni. YouTube musi jednocześnie walczyć na dwóch frontach i w tym samym czasie dopieszczać samodzielnych wydawców contentu. Jak w tej sytuacji mają się zachować reklamodawcy?

Facebook atakuje nie tylko reklamę mobilną (bo tam są największe wzrosty na rynku); zależy mu też na reklamie video, bo tam są największe budżety do ugryzienia (które można przeciągnąć z rynku reklamy telewizyjnej). Dlatego Facebook udostępnił w tym roku nowe funkcje do mierzenia statystyk własnych filmów - dzięki nim można szczegółowo się dowiedzieć, ile i jakich osób zaczęło oglądać dany film i ile osób obejrzało go w całości. Wiadomo - to narzędzie jest skierowane do marketerów, którzy muszą znać statystyki swoich kampanii.

Żeby przyciągnąć uwagę marketerów zespół Facebooka zalewa międzynarodowe media digitalowe rzucającymi na kolana danymi o liczbie obejrzeń umieszczanych przez siebie filmów. Co oczywiste, najczęściej prezentowane są dane o "kontakcie z contentem video", albo "rozpoczęciu oglądania contentu video".  I to właśnie z tym jest związany nowy sposób wyświetlania filmów na naszych prywatnych newsfeedach, które włączają się samoistnie (chociaż na szczęście bez dźwięku). Przescrollujecie swojego walla, a nabijecie trochę statystyk, chociaż sami, o tym nie będziecie wiedzieć. To dobra wiadomość dla marketerów, którzy przy pomocy małych budżetów muszą dowieźć duże liczby emisji reklamy (dla małych fanpage’y za 200 zł można szybko wykręcić 50 tys. obejrzeń :)

 

 

 

I rzeczywiście, coraz więcej marek w Polsce wykorzystujących różne kanały digitalowe decyduje się na wykorzystanie YouTube'a tylko jako repozytorium contentu video, podczas gdy obejrzenia pełnych reklam telewizyjnych "nabija się" na Facebooku. Bo na YouTube reklama jest robiona na prerollach - materiałach wyświetlanych na YouTube, które czasami można, a czasami nie - przewinąć. Na razie jeszcze kupienie pełnych obejrzeń reklam video jest droższe na YouTube, niż na Facebooku. Ale to się zmieni - zwłaszcza patrząc na postępujące zmiany w algorytmie Edge Rank.

Z drugiej strony Facebooka atakują duzi wydawcy – telewizje i duzi producenci filmowi, którzy wiedzą, że ich content musi być dostępny na wielu różnych kanałach - w tradycyjnych odbiornikach TV, na aplikacjach smart TV, przez WWW i przez mobile. W Polsce to się już dzieje - ósmym najczęściej oglądanym kanałem na YouTube jest ITVP, a dziewiątym - The Voice of Poland. Wiadomo - publiczny nadawca umieszcza na swoich kanałach prawie cały content, który jest publikowany na zarządzanym przez niego serwisie VoD TVP, ale obejrzenia na tym kanale youtube'owym nabijają kabarety. Wszystko pięknie, tylko że to się musi skończyć w dłuższej perspektywie - głównie dlatego, że wydawca w pewnym sensie traci kontrolę nad contentem, który umieści na YouTube - nie tylko jest ograniczony do statystyk YouTube, ale i pierwszy lepszy internauta może "ukraść" ten content i zrobić z nim, co chce. A na to duzi gracze nie mogą sobie pozwolić; im zależy na pełnej kontroli użytkowników, takiej, aby można było nakłaniać do dalszej konsumpcji contentu. A widz YouTube należy do Google; koniec i kropka.

To kto się dobrze czuje na YouTube? Niezależni dostawcy contentu, budujący swoje własne imperia, których nie mogliby zrobić bez pomocy (teoretycznie) niezależnego gracza. W Polsce to na razie próbujący utrzymać niezależność wydawcy hip hopu i wytwórnie muzyczne disco polo, no i oczywiście celebryci. Oni też muszą z czegoś żyć, sprzedawać markowane własnym logo produkty (koszulki, kubki) i robić działania z zakresu product placement. Co ciekawe, to właśnie ten rodzaj działań komunikacyjnych na YouTube jest jednocześnie najbardziej autentyczny, jak i pozostaje w zasięgu wielu różnych marek (nie tylko największych reklamodawców).

Źródło: badanie Multiscreening 2014

YouTube wiąże się z jeszcze jednym rodzajem działań komercyjnych - streaming różnego rodzaju wydarzeń. Największy serwis video na świecie stawia oczywiście przede wszystkim na koncerty (młodzież słuchająca muzyki to w końcu na całym świecie największa grupa docelowa YouTube). Ale jest i drugi rodzaj odbiorców , którzy - jak wynika z badania „Multiscreening 2014” - najbardziej wyróżniają się na tle pozostałych. Mowa tutaj o osobach oglądających relacje sportowe. Ci internauci chętniej niż inni są w stanie zapłacić za relacje sportowe - udostępniane częściej na innych serwisach VoD. Tutaj YouTube może służyć jako kanał pomocniczy, rozprzestrzeniający informacje o kolejnych nadchodzących wydarzeniach.

Wszystkie powyższe rodzaje działań reklamowych na YouTube oczywiście zmienią się w kolejnych latach. Tym bardziej że sam YouTube będzie musiał się niedługo zmienić, głównie w związku z rosnącą penetracją Smart TV. Ale reklamodawcy działający w świecie real-time marketing muszą podejmować istotne dla marek decyzje już teraz. I już teraz muszą umieć ocenić, czy chcą wykorzystać YouTube.

* W tekście zostały wykorzystane dane pochodzące z serwisu YouTube i z badania Multiscreening 2014, przeprowadzonego przez IRCenter.

Albert Hupa
IRCenter

Prezes Interactive Research Center. Odpowiedzialny za rozwój kompetencji konsultingowo-badawczych oraz know-how. Doktor nauk humanistycznych na ISNS UW. Członek PTBRiO i IAB.

Skontaktuj 
się z autorem:

Co otrzymasz po podaniu adresu e-mail?

  • dostęp do wszystkich treści na stronie o-m.pl,
  • cotygodniową porcję porad i inspiracji e-marketingowych,
  • dodatkowe korzyśœci od Partnerów Magazynu Online Marketing Polska.

Dziękujemy za docenienie!

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych więcej...przez firmę FORUM MEDIA POLSKA Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu, ul. Polska 13 w celach marketingowych, w szczególności na otrzymywanie informacji handlowych pochodzących od FORUM MEDIA POLSKA Sp. z o.o. oraz jego kontrahentów drogą elektroniczną na adres e-mail podany w formularzu zgłoszeniowym.

Tagi: #media społecznościowe, #trendy, #wideo online

Przeczytaj także:

Partnerzy 
strategiczni:
Piszą 
dla nas:
2014 @ FORUM MEDIA POLSKA Sp. z o.o.
Zdjęcia udostępnia fotolia.pl